RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Kosmiczna podróż – recenzja Orbitals

Gry kooperacyjne stanowią mocny segment rynku i znaczna część produkcji…

8 września 2026

Gry kooperacyjne stanowią mocny segment rynku i znaczna część produkcji oferuje jakikolwiek tryb dla dwóch lub więcej osób. Producenci rzadko jednak stawiają na pełnowymiarowe tytuły fabularne, w które można zagrać wyłącznie w parze i nie posiadają modułu dla jednego gracza. W ostatnich latach zabłysnęły It Takes Two oraz Split Fiction, a teraz na scenę wkracza kosmiczne Orbitals.

 

 

 

Porównanie do wspomnianych produkcji jest nieprzypadkowe – na czele projektu stoi Jakob Lundgren, który brał udział w pracach nad wymienionymi grami. Nie dziwi więc fakt, że wiele osób zestawia te trzy dzieła ze sobą ze względu na obecność dwójki bohaterów, uzupełniające się umiejętności czy podzielony ekran.

 

 

 

Studio Shapefarm nie ogranicza się jednak wyłącznie do powielania sprawdzonych schematów. Umiejętnie odnajduje własną tożsamość, dając nam do czynienia z dziełem wyjątkowym – stworzonym z pasji i miłości do staroszkolnych anime science-fiction. W rezultacie otrzymujemy przepięknie animowaną opowieść, którą łatwo pomylić z największymi klasykami gatunku.

 

Czas na współpracę!

 

Jak już wspomniałem, w Orbitals nie da się grać solo – konieczna jest obecność drugiej osoby. Twórcy wyszli jednak graczom na przeciw i do wspólnej rozgrywki wystarczy tylko jedna kopia gry. Klasycznie możemy zagrać razem przed jednym telewizorem, na dwóch konsolach w trybie przenośnym lub przez sieć (co twórcy przejrzyście rozpisali na swojej grafice).

 

 

W centrum wydarzeń znajdują się Maki i Omura, wychowani w kosmicznej kolonii. Ich domowi zagraża burza – zjawisko daleko odbiegające od naturalnego, stanowiące śmiertelne niebezpieczeństwo dla wszystkich mieszkańców. Po angażującym prologu bohaterowie zostają dosłownie rzuceni w przestrzeń kosmiczną w poszukiwaniu surowców niezbędnych do przetrwania.

 

 

 

Wszystkie założenia na papierze wyglądają bardzo dobrze, jednak gra zbyt pobieżnie eksploruje własne pomysły. Orbitals wprowadza unikalne technologie, zasady i koncepcje, ale traktuje je nieco po macoszemu. Początek jest dość spokojny, lecz mniej więcej w połowie rozgrywka nabiera ogromnego tempa i pędzi z zapartym tchem aż do finału, pozostawiając lekki niedosyt. Tytuł nie należy też do najdłuższych – jego ukończenie zajmuje od 6 do 8 godzin, w zależności od przyjętego tempa.

 

 

 

Pewne problemy z balansem fabuły nadrabiają jednak główni bohaterowie. Maki i Omurę łączy niesamowita więź oraz przyjaźń, ukazywana na wiele sposobów. Postacie żartują ze sobą, wspominają dawne czasy i wspólnie stawiają czoła trudnej sytuacji, w której się znalazły. Całą ich relację cechuje swobodna lekkość, mimo przeciwności losu. Gra przypomina długi odcinek specjalny ulubionej serii anime, który wciąga bez reszty, a jego koniec nadchodzi znacznie szybciej, niżbyśmy sobie tego życzyli.

 

Przemyślana rozgrywka i pomysłowe zagadki

 

Pod względem rozgrywki Orbitals prezentuje się z jak najlepszej strony. Przygoda została w całości zbudowana wokół współpracy. Akcja przez większość czasu ukazywana jest na podzielonym ekranie, z nielicznymi wyjątkami w postaci starć z bossami czy przerywników filmowych. Dzięki takiemu zabiegowi stale obserwujemy poczynania drugiego gracza, co stanowi integralną część procesu rozwiązywania łamigłówek.

 

 

 

Podczas przygody Maki i Omura dysponują odmiennymi narzędziami i zdolnościami, a wyzwania stawiane przez grę regularnie sprawdzają umiejętność ich łączenia. Wśród dostępnych gadżetów znajdziemy m.in. działko wodne, kotwiczkę czy mikrofalę. Zagadki środowiskowe zostały świetnie przemyślane i wymagają logicznego myślenia. Dla przykładu: jedna postać toruje drugiej drogę poprzez wystrzeliwanie sadzonek, które po podlaniu przez drugiego gracza rosną w wielki liść służący za platformę. Tego typu zadania często prowadzą do pomyłek, dyskusji i sporej dawki śmiechu. Komunikacja staje się tu kluczową mechaniką wymaganą do ukończenia gry.

 

 

 

Na uwagę zasługuje również różnorodność łamigłówek. Orbitals sprawnie żongluje mechanikami i stara się nie nużyć powtarzaniem tych samych schematów w trudniejszych wariantach. Tytuł zachęca także do eksperymentowania. Wiele elementów otoczenia sprawia wrażenie nieinteraktywnych, jednak po bliższym przyjrzeniu się okazują się użyteczne. Możemy ponadto wchodzić w interakcje ze zwierzętami, a naszej podróży stale towarzyszy uroczy kot, którego głaskanie pomaga odstresować się po trudniejszych etapach. Warto przeczesywać mapę, gdyż pozwala to odblokować minigry, w które zagramy razem na pokładzie statku. Twórcy dopieścili świat w najmniejszych szczegółach, co ma jednak swoją cenę – w ciasnych lub zatłoczonych pomieszczeniach zdarzają się drobne problemy z celowaniem i chwytaniem obiektów.

 

Audiowizualny majstersztyk

 

Orbitals to hołd złożony japońskim animacjom z lat 80. i 90. Wpływy te widać na każdym kroku, a inspiracja klasyką science-fiction jest nie do podważenia. Całość wygląda niesamowicie, a jedynym drobnym zgrzytem bywa sporadyczne przenikanie się obiektów. Akcję przeplatają przerywniki filmowe wyglądające jak wyjęte bezpośrednio z serialu anime. Ciekawym zabiegiem stylistycznym jest ograniczenie płynności samych animacji postaci do 24 klatek na sekundę, co ma oddawać ducha tradycyjnej rysowanej animacji. Choć na początku wygląda to niecodziennie, wzrok szybko się przyzwyczaja. Sama gra działa w stabilnych 30 klatkach na sekundę bez żadnych spadków.

 

 

Doskonale dopracowano również oprawę dźwiękową. Motyw przewodni, muzyka tła, efekty otoczenia oraz umiejętne operowanie ciszą sprawiają, że czujemy się jak wewnątrz interaktywnego anime. Do wyboru otrzymujemy kilka wersji dubbingu – wariant angielski jest po prostu poprawny, za to dubbing japoński wypada wybitnie i to właśnie z nim warto ukończyć grę. Orbitals posiada polską wersję językową (napisy). Tłumaczenie jest w porządku, choć bywa momentami zbyt poważne w stosunku do wydarzeń na ekranie lub zawiera nieco dziwne sformułowania (co dobrze obrazuje poniższy przykład).

 

 

Orbitals to wspaniała gra, przy której można spędzić kilka niezapomnianych godzin na świetnej zabawie z drugą osobą. Historia Maki i Omury pochłonęła mnie bez reszty, dlatego największą wadą produkcji pozostaje jej czas trwania. Fabuła pozostawia pewien niedosyt, jednak mam nadzieję, że sukces Orbitals pozwoli studiu rozwinąć skrzydła i już niedługo otrzymamy od nich kolejny udany tytuł.

 

Cena w eShopie: 160.00 zł

Podziękowania dla ConQuest Entertainment za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + projekt rozgrywki
  • + pomysłowe zagadki środowiskowe
  • + duża różnorodność mechanik
  • + świetnie napisana relacja między głównymi bohaterami
  • + przepiękna oprawa wizualna stylizowana na klasyczne anime z lat 80. i 90.
  • + japoński dubbing i klimatyczna oprawa audio
  • + darmowy dostęp dla drugiego gracza (wystarczy jedna kopia gry)

Wady

  • - zbyt krótka
  • - fabuła pozostawia niedosyt
  • - sporadyczne problemy z celowaniem
  • - drobne błędy wizualne

8.5

Wyświetleń: 689

Redaktor

Łukasz Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *