RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Na morza dnie… – recenzja Pokémon Pokopia Expansion Pass Part 1 – Bubbly Basin

Kiedy wydawało się, że Pokémon Pokopia dostarczyło nam już maksimum…

10 września 2026

Kiedy wydawało się, że Pokémon Pokopia dostarczyło nam już maksimum sielankowego relaksu na Nintendo Switch 2, Game Freak i Omega Force wrzucają nas… na głęboką wodę. Pierwszy expansion pass w postaci dodatku Bubbly Basin to nie tylko zestaw nowych cyferek i tekstur. To rozbudowa fundamentów, która udowadnia, że ten postapokaliptyczny świat kryje jeszcze sporo tajemnic pod powierzchnią.

ㅤ

ㅤ

Zanurz się w Cerulean City

ㅤ

Aby uzyskać dostęp do nowej zawartości, musimy odnaleźć sekretne przejście prowadzące do zatopionej wersji kultowego Cerulean City. To genialny ukłon w stronę weteranów serii. Podobnie jak w „podstawce”, początkowe sekwencje wprowadzają nas w meandry nowej mechaniki – tym razem jest to zdolność nurkowania.

Ruch pod wodą został zaprojektowany rewelacyjnie. W przeciwieństwie do momentami topornego poruszania się po lądzie, pływanie w górę i w dół jest szybkie, płynne i całkowicie bezbłędne. Co najciekawsze, Cerulean City w dodatku to wcale nie jest zwykły, jednolity podwodny świat. Eksploracja szybko uświadamia nam, że terytorium to naturalnie dzieli się na trzy zupełnie odmienne strefy. Najpierw mamy główną strefę podwodną, pełną zatopionych ruin, jaskiń i tuneli, w których toczy się większość życia. W każdej chwili możemy się jednak wynurzyć, by badać malownicze wysepki tworzące strefę nadwodną. Prawdziwą perełką są jednak mroczne głębiny – niezwykle klimatyczny i tajemniczy zakątek, do którego światło słoneczne w ogóle nie dociera. Poruszanie się tam wymaga od nas sprytu i radzenia sobie w całkowitej ciemności, co dodaje odkrywaniu sekretów zupełnie nowego, intrygującego smaczku.

Stawianie chat pod wodą nie sprawia większych trudnosci, a zupełnie nowe bloki, które biorą pod uwagę wyporność wody, dają kreatywnym graczom mnóstwo frajdy i pole do popisu!

ㅤ

ㅤ

Czy warto zamoczyć stopy?

ㅤ

Dla osób, które w życiu kierują się hasłem „złap je wszystkie!”, Bubbly Basin będzie wręcz wymarzoną okazją, by poznać więcej stworków. Większość z nich (około 50) to oczywiście Pokémony typu wodnego. Naszym pierwszym przewodnikiem po tej krainie zostaje uroczy Popplio, a tuż za nim czuwają Totodile, Corsola czy Luvdisc. Obserwowanie, jak te małe stworki pływają wokół nas, bawią się w grupkach i żyją własnym życiem, po prostu się nie nudzi. Każdy z nich zachowuje ten sam unikalny charakter i osobliwość, które tak urzekły nas w podstawowej wersji gry.

ㅤ

ㅤ

Sama eksploracja zatopionego Cerulean City wiąże się z zupełnie nowymi wyzwaniami. Czeka tu na nas cała gama zróżnicowanych zadań, które naturalnie napędzają postępy w rozgrywce. Oprócz oczyszczania podwodnych terenów i stawiania siedlisk dopasowanych do potrzeb nowych mieszkańców, gra rzuca nas w wir zupełnie nowych aktywności. Zajmujemy się podwodnym rolnictwem, opanowujemy nowe przepisy kulinarne i przywracamy do dawnej świetności zapomniane, zatopione ruiny. Choć główna oś fabularna nie wywraca wszystkiego do góry nogami – wciąż jesteśmy Ditto budującym dom dla stworków – to odkrywanie sekretów ukrytych w głębinowych jaskiniach i tunelach daje mnóstwo satysfakcji.

ㅤ

ㅤ

Podwodny biom

ㅤ

Wraz z nowym środowiskiem przybyło również sporo nowych surowców i przedmiotów, które rozbudowują nasze zaplecze rzemieślnicze. Poza zmianą otoczenia dostajemy bowiem całą masę nowych przepisów kulinarnych związanych z podwodnymi plonami, unikalne materiały budowlane, czy schematy mebli. Twórcy zadbali, by fani craftingu i urządzania wnętrz dostali do rąk dodatkowy zestaw zabawek!

 

 

Nowy ekosystem i stare błędy

ㅤ

Choć Bubbly Basin potrafi oczarować, nie jest pozbawione pewnych mankamentów. Ci, którzy nieco znudzili się już podstawką, znajdą tu tak naprawdę tylko więcej tych samych, powtarzalnych czynności – mimo pięknej, podwodnej scenerii rdzeń zabawy pozostaje bez zmian. Dodatkowo główna linia fabularna w Bubbly Basin nie pochłania zbyt wielu godzin, więc jeśli skupicie się wyłącznie na szybkim parciu do przodu z głównymi celami, dodatek pęknie nad wyraz szybko. Dopiero zaglądanie w każdy zakamarek, łowienie stworków i budowanie siedlisk wydłuża ten czas. Do tego dochodzi wciąż doskwierający brak polskiego języka, przez co urocze dialogi i notatki uciekają osobom nieznającym angielskiego.

ㅤ

ㅤ

Fenomen trwa!

ㅤ

Podsumowując – Bubbly Basin to kapitalny start rozbudowy dla każdego, kto pokochał sielankowy klimat Pokopii. Nowy, podwodny biom zachwyca klimatem, a płynność ruchu i świetne usprawnienia wygody rozgrywki z darmowej aktualizacji sprawiają, że wracanie do tego świata to czysta przyjemność. Jeśli spędziliście w podstawce setki godzin, ten dodatek jest pozycją obowiązkową. Pozostaje tylko czekać, co takiego zaoferuje nam Part 2 pod koniec 2026 roku oraz Part 3 w 2027!

ㅤㅤ

Cena w eShop: 149,80 zł (za cały zestaw Expansion Pass, zawierający trzy planowane części dodatku)

Podziękowania dla ConQuest Entertainment za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + Nurkowanie i pływanie są intuicyjne i sprawiają wiele frajdy
  • + Cerulean City to nie tylko jednolita woda - mamy do dyspozycji trzy zróżnicowane strefy do eksploracji!
  • + Około 50 nowych Pokémonów

Wady

  • - Zmiany fabularne nie są rewolucyjne
  • - Główna linia fabularna w Bubbly Basin nie pochłania zbyt wielu godzin
  • - Ci, którzy nieco znudzili się już podstawką, znajdą tu tylko więcej powtarzalnych czynności

8.0

Wyświetleń: 525

Redaktor

Jakub Malik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *