Niezależnie od tego, czy przesiadujecie przy wypasionym PC, czy wrzucacie sobie coś ‘na ruszt’ na przenośnej konsoli – szybko zacznie wam doskwierać potrzeba posiadania jakiegoś solidnego zestawu audio, który umili rozgrywkę. W zgiełku domowego rozgardiaszu, bez odpowiednich słuchawek po prostu nie usłyszycie nadchodzącego zagrożenia, a ulubiony soundtrack w grze będzie zagłuszony, co zmniejszy również immersję w wirtualny świat. Również nocne granie, przy odpowiednim sprzęcie, skutecznie zniweluje zakłócanie snu domowników odgłosami przeżywanej w grze przygody. Stąd też dla tych, którzy stoją przed wyborem zakupu headsetu prezentujemy dziś słuchawki od Turtle Beach – ATLAS 200.
ㅤㅤㅤㅤㅤ

ㅤㅤㅤㅤㅤ
ㅤㅤㅤㅤㅤPudełko i pierwsze wrażenie
ㅤㅤㅤㅤㅤ
Niebyłbym sobą, gdybym nie wspomniał o tym, jakie wrażenie zrobił na mnie sprzęt już od pierwszych wspólnych chwil. Słuchawki zapakowane są w spore pudełko o wymiarach 22.5 x 25 x 13.5 cm, co jednak rzuciło się w oczy najbardziej – to kolorystyka. Słuchawki ATLAS 200 dostępne są w trzech wariantach – multiplatform, PlayStation, PC – a każdy z tych wariantów ma dostępną różną gamę kolorów. W moje ręce trafił headset w kolorze opisanym jako „bryza morskiej piany”, tłumacząc jednak na mój język widzenia barw jest to pastelowy fiolet z pastelowym jasno-niebieskim. Nietypowość kolorystyki (przeważnie słuchawki mamy albo czarne, albo białe) przykuwa wzrok! Niemniej, nie obawiajcie się tych wspomnianych wariantów, gdyż każdy z nich kompatybilny jest z urządzeniami, które mają standardowe wejście jack 3,5 mm, nasze ulubione Nintendo Switch jest więc kompatybilne z każdą wersją.
Zawartość wspomnianego pudełka prezentuje się dość skromnie, bo poza słuchawkami oraz krótką instrukcją nie znajdziemy w nim nic więcej. Na uwagę zasługuje jednak sztywna wypraska idealnie dopasowana pod krój słuchawek – nie powinniśmy więc martwić się o sprzęt w transporcie!
ㅤㅤㅤㅤㅤ

ㅤㅤㅤㅤㅤ
ㅤDesign i wygoda
ㅤㅤㅤㅤㅤ
O kolorystyce już wspomniałem, ale także w kwestii wygody ATLAS 200 wypada zaskakująco dobrze! Producent zastrzega, że słuchawki te są wyjątkowo lekkie. Sprawdziłem i – 280 g faktycznie nie ciąży na głowie nawet przy dłużej trwającej rozgrywce. W dodatku pałąk słuchawek nie ma styczności bezpośrednio z naszą głową! A więc nie doświadczymy twardego ucisku, który z czasem gry staje się niekomfortowy. W przypadku ATLAS 200 słuchawki opierają się na naszej głowie dzięki elastycznemu materiałowemu paskowi.
ㅤㅤㅤㅤㅤ

ㅤㅤㅤㅤㅤ
W dodatku wygodne, miękkie nauszniki zapamiętujące kształt idealnie oddzielą gracza od zewnętrznych bodźców. Na uwagę zasługuje też fakt, że pianka wykorzystana do nauszników jest również przyjazna dla osób noszących okulary – i tu znowu (ze względu na moje własne potrzeby) – duży plus! Używając ATLAS 200 zorientowałem się, że pojawiający się z czasem dyskomfort i ból spowodowany dociskaniem okularów do głowy i uszu tu nie występuje! A ewentualne poprawianie okularów na nosie nie wymaga ściągania z głowy słuchawek. Można powiedzieć, że ATLAS 200 rozwiązał problem, do którego wcześniej tak się przyzwyczaiłem, że zapomniałem o tym, że to problem.
ㅤㅤㅤㅤㅤ

ㅤㅤㅤㅤㅤ
W dodatku słuchawki nie są przekombinowane pod względem przycisków. Głośnością manipulujemy przy pomocy pokrętła, które można szybko wymacać dłonią, bez rozglądania się, gdzie co w słuchawkach zostało zamontowane – co moim zdaniem jest rozwiązaniem idealnym. Mikrofon natomiast aktywuje się poprzez opuszczenie go na wysokość ust, i tyle!
ㅤㅤㅤㅤㅤ
Kabel pod kontrolą
ㅤㅤㅤㅤㅤ
W codziennym użytkowaniu preferuję sprzęt bezprzewodowy, ponieważ pozwala na większą swobodę ruchów, nie ogranicza tak mocno odległości, z jakiej można od konsoli się odsunąć, i nie wiąże się z plątającymi się przewodami – ATLAS 200 tego nam niestety nie zapewni. Kabel o długości około 120 cm znacznie ogranicza nasz dystans od sprzętu. Jeśli gramy na konsoli stacjonarnej podłączonej do TV, może to być problematyczne (wszystko zależy od ułożenia waszego stanowiska gamingowego), w przypadku rozgrywki handheld – nie ma to właściwie większego znaczenia i długość kabla zdecydowanie wystarcza. Oczywiście istnieją kontrolery, które pozwalają na podpięcie słuchawek bezpośrednio do nich, co całkowicie niweluje problem odległości od urządzenia – jednakże oryginalne JoyCony w podstawowym zestawie Nintendo Switch nie pozwalają na ten manewr.
ㅤㅤㅤㅤㅤ

ㅤㅤㅤㅤㅤ
Czy kabel to same wady? Oczywiście, że nie! Zarówno sygnał ze słuchawek podłączonych po kablu jest szybszy, jak i odpada nam problem ładowania sprzętu. ATLAS 200 wystarczy podłączyć i działa – nie musimy przejmować się tym, czy bateria wystarczy na całą rozgrywkę, ani pamiętać, by co jakiś czas podłączyć długo nieużywane słuchawki do ładowania.
ㅤㅤㅤㅤㅤ

ㅤㅤㅤㅤㅤ
Najważniejsze – jakość
ㅤㅤㅤㅤㅤ
ATLAS 200 posiadają pasmo przenoszenia od 20 Hz do 20 000 Hz. To standard, ale to, co zrobiono tu z przetwornikami, robi robotę! Za brzmienie odpowiadają duże, 50-milimetrowe membrany Nanoclear, które zapewniają świetną szczegółowość dźwięku. Ponadto, w dynamicznych grach akcji, można wyraźnie odczuć poprawę immersji – Waves 3D Audio precyzyjnie pozwala wyłapać każdy krok przeciwnika czy kierunek nadchodzącego zagrożenia!
Mikrofon natomiast, który jest przymocowany na stałe i – jak wspomniałem wcześniej – bardzo prosty w uruchomieniu („flip-to-mute”), zbiera głos czysto i wyraźnie. Mikrofonem manipulować można wyłącznie w osi pionowej, co sprawia, że jego odległość od ust co rozgrywkę będzie zawsze taka sama i nie odegnie się przy składaniu i chowaniu headsetu do szuflady.
ㅤㅤㅤㅤㅤ

ㅤㅤㅤㅤㅤ
Podsumowując
ㅤㅤㅤㅤㅤ
Słuchawki Turtle Beach ATLAS 200 to kawał porządnego, uniwersalnego sprzętu. W swojej półce cenowej wypadają naprawdę solidnie, a 50-milimetrowe przetworniki i przestrzenne brzmienie mocno przemawiają na ich korzyść, w szczególności dla graczy. Choć obecność kabla może odstraszyć zwolenników pełnej swobody, zestaw ten jako bezawaryjny headset, wyróżniający się wygodą, zdecydowanie powinien zwrócić waszą uwagę!
ㅤㅤㅤㅤㅤ
Podziękowania dla TURTLE BEACH za dostarczenie sprzętu do recenzji!