RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Każda tajemnica rozwiązana – recenzja Layton’s Mystery Journey: Katrielle and the Millionaires’ Conspiracy

Ponad rok temu łamigłówkowa gra od Level-5 trafiła do sprzedaży…

26 listopada 2019

Ponad rok temu łamigłówkowa gra od Level-5 trafiła do sprzedaży wyłącznie w Japonii. Dziś mamy okazję przeżywać przygody i główkować nad zagadkami w Layton’s Mystery Journey: Katrielle and the Millionaires’ Conspiracy. Zaliczana do serii Professor Layton jest pierwszą, która pojawiła się na „Pstryczku”. Posiadacze Nintendo 3DS lub telefonów komórkowych z systemem iOS oraz Android mogli o wiele wcześniej rozwiązywać sprawy w towarzystwie tytułowej Katrielle. Przekonajmy się, jak wygląda wersja na Nintendo Switch.

 

 

Poznajcie Katrielle Layton

 

Prywatna pani detektyw organizuje swoje biuro w Londynie i chce stać się w przyszłości tak rozpoznawalną, jak jej ojciec – archeolog Hersel Layton. W dniu otwarcia placówki główna bohaterka budzi się z koszmaru, który był związany z jej tatą. W ten sam poranek spotyka gadającego psa, który tłumaczy, że tylko nieliczni mogą go zrozumieć i panna Layton zalicza się do tego grona. Czworonóg prosi o rozwiązanie jego tajemnicy, ponieważ nic nie pamięta i nie wie, kim tak naprawdę jest. W przeciągu kilku chwil poznajemy Ernesta Greevesa, który jest asystentem Katrielle (oraz skrycie zakochanym w niej mężczyzną).

Rozgrywka jest równie mocno nastawiona na fabułę, jak i rozwiązywanie zagadek. Poznamy kilka ciekawostek i informacji na temat okolicznych mieszkańców. Miałem wrażenie, że niemal każda postać wnosi do gry swój własny oryginalny charakter, co wciągnęło mnie w eksplorację oraz prowadzenie rozmów z każdą napotkaną osobą. Layton’s Mystery Journey jest podzielona na sprawy, w których bierzemy udział. Po każdym powrocie do gry otrzymujemy krótkie podsumowanie wydarzeń w aktualnie wykonywanym śledztwie, co stanowi przyjemny dodatek.

 

 

 Główna rozgrywka oraz poboczne aktywności

 

Motyw przewodni produkcji to rozwiązywanie zagadek, których jest setki. Ich różnorodność jest niebywała – spowodowała, że nie mogłem doczekać się każdej kolejnej. Pasjonaci trudnych wyzwań mogą być delikatnie rozczarowani, bo niektóre zadania zajmują jedynie kilkanaście sekund. Tak było w moim przypadku, a to ze względu na to, że podobne problemy spotykałem w innych tytułach.

Uwielbiam logiczne pytania, których rozwiązaniem jest prosta odpowiedź, a nie ułożenie bloczków lub wzorków, a w grze tego typu wyzwań jest całkiem sporo. Jedną z nich, która mi zapadła w pamięć, była początkowa zagadka: „ile miejsc na zegarku minimalnie musiałbyś dotknąć, aby czas pokazywał północ”. Potraficie to rozwiązać?

Przed nami stoi mnóstwo zróżnicowanych zadań do wykonania, a trudność jest wyznaczana w Picaratach. Im większa wartość, tym bardziej będziemy musieli wytężyć swoje szare komórki. W razie problemów możemy skorzystać z tak zwanych „hint coins”, które służą do zdobycia podpowiedzi, jeśli mamy problem w rozwiązaniu zagadek. Sam przyznam, że korzystałem nie raz z pomocy w momentach delikatnej irytacji i swojej bezradności w radzeniu sobie z wyzwaniem.

 

 

Fabularny tryb zajmie nam spokojnie kilkanaście godzin, jednak nie należy zapomnieć o pobocznych wątkach i zabawach. Gra pozwoli nam kupić za wirtualną walutę stroje dla głównej bohaterki, a nawet dla psa. Włączając opcję automatycznego odświeżania kreacji, ubranie dla Katrielle będą uaktualniane wraz z postępem w historii. To mały dodatek, który delikatnie urozmaica rozgrywkę.

Oprócz tego czekają na nas dodatkowe tryby, takie jak dzienne puzzle czy idealny posiłek, które są odblokowywane wraz z postępem w rozgrywce. Pierwsza opcja dostarczy nam 18 różnych tematów łamigłówek. Jeśli je przejdziemy, możemy odebrać kolejne ich wersje, które są bardziej wymagające. Drugi wybór to zwyczajna mała „sprawa detektywistyczna”, w której musimy dopasować odpowiednie posiłki do danej persony. Do tego przeprowadzamy wywiad z osobami, które wiedzą co nieco na temat adresata potraw. Drogą dedukcji wybieramy te zestawy, które zadowolą klienta. Mimo że tryb został odblokowany, to i tak nie mogłem przejść pierwszej części. Brakowało mi jednego dania, a ja na siłę próbowałem wszystkich kombinacji. Poczułem delikatne rozczarowanie i irytację pod tym względem, bo straciłem czas na niepotrzebne główkowanie.

 

 

Styl anime pełną parą

 

W oczy rzuca się forma, w jakiej prezentowany jest tytuł – japońska, kreskówkowa grafika w każdym calu. Jednak nie wpływa to źle na całokształt gry, osobiście powiedziałbym, że wręcz przeciwnie. Pasuje do motywu zagadek i tajemnic, utrzymując całą produkcję jak najbardziej przyjazną. Modele postaci są bardzo wyraziste i widać poprawioną jakość w porównaniu do wersji na 3DSa. Według mnie londyńskie miasto jest dobrze odzwierciedlone, w szczególności cechy charakterystyczne, jak chociażby słynny na cały świat Big Ben czy przepływająca rzeka Tamiza.

Gra aktorska sprawia, że da się odczuć brytyjski klimat. Przede wszystkim główna protagonistka tytułu wymawia swoje kwestie z angielskim akcentem, który pozytywnie wpływa na atmosferę. Niestety, słyszymy dialogi tylko w niektórych momentach rozgrywki. Przez większość czasu jesteśmy skazani na czytanie tekstów. Szkoda, bo ta produkcja z pełnym udźwiękowieniem byłaby o wiele lepsza.

Instrumentalna oprawa, towarzysząca nam niemal przez całą grę, jest świetna. To bardzo dobry wybór ze strony japońskich deweloperów, którzy postawili na orkiestrową muzykę. W szczególności wpadł mi w ucho utwór, który rozbrzmiewa podczas prologu. Co jak co, ale pod tym względem nie odczułem zawodu i znów japońskie studio dostarczyło graczom wysokiej jakości ścieżkę dźwiękową.

 

 

Ogólne wrażenia i podsumowanie

 

Wiele godzin spędziłem przy tym tytule, jestem pod wrażeniem możliwości sterowania. Możemy wykorzystać dotykowy ekran Switcha do wybierania opcji i poruszania się po interfejsie.  Oprócz standardowej nawigacji, przy użyciu przycisków na Joy-Conach możemy skorzystać z kontroli ruchu w naszych padach. Mimo że tego typu sterowanie jest początkowo trudne, to bardzo łatwo było mi się dostosować do czułości.

Layton’s Mystery Journey świetnie radzi sobie w trybie przenośnym i stacjonarnym. Nie miałem żadnych problemów z wydajnością. Śmiało poleciłbym tę grę zarówno osobom, które lubią spędzać czas w domowym zaciszu, jak i tym, które często podróżują z konsolą Nintendo. Szczególnie wszystkim, którzy są miłośnikami wciągających zagadek. Nie odczułem, że ta produkcja ma już dwa lata. Widać staranne podejście do odświeżonej wersji, przez co wygląda zdecydowanie najlepiej spośród pozostałych platform. Tytuł z pewnością dostarczy nam kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt godzin zabawy, w zależności od tego, jak będziemy „spieszyć się” z linią fabularną. Nie miałem do czynienia z poprzednimi seriami gier Layton, ale ta niezwykle mnie urzekła.

Podziękowania dla Conquest za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + oprawa graficzna
  • + postacie oraz interakcje między nimi
  • + mnóstwo różnorodnych zagadek
  • + obsługa ekranu dotykowego, kontroli ruchu
  • + bardzo dobra wydajność w trybie przenośnym i stacjonarnym
  • + zabawa na bardzo długie godziny

Wady

  • - dubbing występuje tylko w kluczowych scenkach
  • - opis zagadek czasami nie jest do końca zrozumiały

8

Wyświetleń: 652

Redaktor

Damian "Dadaista" Filipkiewicz

Z zamiłowaniem śledzę wszystkie informacje i pogrywam różne produkcje na Nintendo Switch oraz PC. Nie mam ulubionego gatunku gier, a przez te lata przewinęły się dziesiątki, z którymi świetnie się bawiłem. Zręcznościówki, strzelanki, karcianki, strategie, RPG'i nie są mi straszne. Na co dzień pracuję jako programista. Lubię kawę z mlekiem, moim spirit animal jest Slowpoke i należę do Ravenclaw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *