X-Morph Defense Nintendo Switch
Hero RecenzjeRecenzja
Hero RecenzjeArtykuł

Kosmiczna rozróba – X-Morph Defense recenzja

Mogłoby się wydawać, że to kolejny tower defense, gdzie po…

3 marca 2019

Mogłoby się wydawać, że to kolejny tower defense, gdzie po raz setny przyjdzie nam walczyć ze złymi kosmitami. Jednak czy na pewno tak jest? Otóż nie do końca – tym razem to my wcielamy się w złych najeźdźców z kosmosu, a i klasyczna mechanika gier tego gatunku została nieco urozmaicona.

 

Wow!

 

Zapewne nie raz oglądałeś film, grałeś w grę lub czytałeś książkę o atakach obcych na naszą planetę. Scenariusze takich dzieł mogą zdawać się już nieco oklepane, po raz kolejny czeka nas zagłada z kosmosu, po raz kolejny – mogłoby się wydawać – nie ma już dla ziemi żadnego ratunku. Zawsze jednak znajdzie się ktoś, komu uda się wszystkich uratować i zniweczyć plany kosmitów. Przeklęci ziemianie! Jeżeli za każdym razem chciałeś zobaczyć, jak inwazja kończy się sukcesem, a przybysze z obcej planety świętują sukces na swoich statkach, będziesz miał okazję tego doświadczyć, jeśli tylko wykażesz się wystarczająco dobrą strategią.

 

X-Morph Defense

 

Najlepszym atakiem jest obrona

 

Gra praktycznie od razu rzuca nas w wir zabawy – nie ma tutaj czasu na specjalistyczne i długie szkolenie bojowe. Po samouczku, ograniczonym do minimum, natychmiastowo będziesz mógł oddać się planowaniu najlepszej metody na rozprawienie się z ludźmi, którzy nieubłaganie chcą walczyć o swoją planetę. Mimo że to ty przeprowadzasz inwazję, twoim zadaniem będzie obrona bazy  głównie na dwa sposoby.

 

Pierwszym z nich jest budowanie wież obronnych i rozmieszczanie ich w jak najbardziej korzystny dla ciebie sposób. Kombinowania jest tutaj sporo, mimo tego że zaczynamy z ich podstawową wersją, bardzo szybko pokonując kolejne poziomy, zdobędziemy punkty rozwoju, które można spożytkować odpowiednio w drzewku technologii. Dzięki temu nasze obronne konstrukcję będą mogły nabyć specjalistyczny uzbrojenie, takie jak moździerz, działka przeciwlotnicze czy chociażby miotacze ognia. Każde z nich ma swoje słabe i mocne strony: miotacze ognia świetnie radzą sobie z jednostkami piechoty, jednak nie są skuteczną bronią przeciwko opancerzonym pojazdom, w przeciwieństwie do moździerzy. Poza swoim arsenałem, wieżyczki mają bardzo ciekawą mechanikę dającą spore pole do manewru. Mianowicie, jeśli zbudujemy dwie z nich wystarczająco blisko siebie, będziemy mogli utworzyć między nimi coś w rodzaju muru, przez który  przeciwnicy nie będą mogli przejść. Dzięki temu możemy zmusić wrogie jednostki do wybrania dłuższej drogi, lub zrobić ją bardziej krętą, przez co dłużej będą wystawione na nasz ostrzał.

 

X-Morph Defense

 

Drugim sposobem walki z ludzkością jest nasz bojowy statek kosmiczny, który służy nie tylko do tworzenia umocnień, ale sam w sobie jest śmiercionośną bronią. Tak samo jak nasze wieże, możemy go odpowiednio ulepszać pomiędzy misjami o kolejne rodzaje broni czy dodatkowe osłony. W tym elemencie gry znajduje się jej serce. Dzięki temu rozgrywka nie ogranicza się do biernego budowania w nieskończoność, a daje nam możliwość czynnego i emocjonującego udziału w bitwie. Trzeba jednak uważać, nasza latająca wyrzutnia rakiet ma ograniczony poziom wytrzymałości, który przy wyczerpaniu eliminuje nas z walki na kilka chwil, dając znaczną przewagę przeciwnikowi. To najmocniejsza strona gry, nie kładzie wyłącznie nacisku na jedną mechanikę, za pomocą której zwyciężymy wszelkie batalie. Jeśli będziemy posługiwać się tylko statkiem, natłok jednostek nadciągających z każdej strony stanie się niemożliwy do odparcia. Działa to też w drugą stronę – nie mamy szans, jeśli będziemy jedynie budować, choćby i w najlepszych możliwych konfiguracjach.

 

Rozgrywka w X-Morph Defense polega na odpowiednim balansowaniu pomiędzy elementami zręcznościowymi i strategicznymi, co wychodzi jej na dobre. Dzięki temu nie ma tutaj czasu na nudę, niejednokrotnie staniemy przed wyborem między kontynuowaniem ostrzału na wrogie jednostki a poświęceniem czasu na zbudowanie kilku dział w trakcie walki.

 

 

W kilka walk dookoła świata

 

Jeśli chodzi o wątek fabularny w grze, śmiało można stwierdzić, że go tutaj po prostu nie ma. Na początku, jak i na końcu każdego poziomu, witają nas praktycznie identyczne gdzie wypowiedzi dowódcy kosmitów i ludzi. Sprowadza się to niestety jedynie do oklepanych formułek w stylu:  „Okej, trzeba obronić naszą bazę, przeciwnicy wyślą dużo jednostek powietrznych. Pamiętaj, aby wybudować odpowiednie wieżyczki!” lub „O nie! Kosmici znowu atakują, wysłać wszystkie jednostki… znowu przegraliśmy”.

 

Elementem, który zawiódł mnie w X-Morph Defense, jest zdecydowanie toczenie walk w różnych krajach i kontynentach. Gra aż się prosi, żeby wykorzystać to podczas tworzenia plansz. Gdy walczymy w USA,  odruchowo chcielibyśmy zobaczyć Statuę Wolności, czy Wieżę Eiffla we Francji. Zamiast tego, dostajemy w gruncie rzeczy mało różniące się od siebie lokacje, które – gdyby nie nazwa – byłyby nie do rozróżnienia. To samo tyczy się jednostek, których koniec końców jest całkiem sporo, szczególnie w końcowym etapie kampanii. Znajdziemy tutaj piechotę, coś na kształt mechów, wozy leczące, czołgi, bombardowce, helikoptery, czy myśliwce, które atakują tylko i wyłącznie nas. Przy okazji warto również wspomnieć o grafice, która po prostu spełnia swoje zadanie. W skrócie – jest okej, wszystko wygląda w porządku, gra działa płynnie, i co ważne, jest czytelna nawet przy natłoku elementów na ekranie.

 

X-Morph Defense

 

Podsumowanie

 

Mimo początkowo sceptycznego podejścia do tego tytułu, zostałem miło zaskoczony. X-Morph Defense nie okazał się po prostu kolejnym przedstawicielem swojego gatunku. Próbuje nieco namieszać w kwestii perspektywy, którą obieramy w grze, czy kilkoma świeżymi mechanikami, i sukcesywnie to realizuje. Gra kosztuje obecnie około 80 PLN, co przy około 10 godzinach poświęconych głównemu wątkowi w zupełności zadowala. Dodatkowo, gra oferuje tryb survival dla tych, którzy szukają więcej wrażeń, jak i szereg DLC. Mimo graficznej monotonii, możemy się całkiem dobrze bawić, a tytuł świetnie się sprawdza na krótkie sesje podczas stania w kolejce czy jazdy autobusem.

 

 

X-Morph Defense Recenzja

 


Podsumowanie

Zalety

  • + Dobry balans pomiędzy elementami zręcznościowymi a strategicznymi
  • + Gra idealnie nadaję się na krótkie jednorazowe sesje
  • + Tryb survival wydłużający żywotność gry

Wady

  • - Niewykorzystany potencjał lokacji
  • - Brak fabuły

7

Wyświetleń: 457

Redaktor

Mateusz Wołosz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *