Hero SprzętRecenzja
Hero SprzętArtykuł

Najlepszy przyjaciel Switcha – recenzja PowerA Enhanced Wireless Controller

Nintendo słynie z pomysłowości w kontekście swoich urządzeń. Konsolę Wii…

29 maja 2020

Nintendo słynie z pomysłowości w kontekście swoich urządzeń. Konsolę Wii wspominam bardzo ciepło, 3DS miał kilka ciekawych gadżetów, a Switcha wszyscy pokochaliśmy za jego hybrydową strukturę. Nadchodzi jednak taki moment, gdy Joy-Cony przyprawiają o ból dłoni po dłuższych sesjach z konsolą, gracz tęskni za wygodą, a Pro Controller to o te kilka złotych za dużo. Odpowiedzią na potrzeby posiadaczy „Pstryka”, którzy preferują głównie rozgrywkę stacjonarną, może okazać się Nintendo Switch Enhanced Wireless Controller od amerykańskiej firmy PowerA. Nie spodziewałem się, że produkt spoza oficjalnej linii Nintendo zaskoczy mnie tak profesjonalną jakością wykonania i funkcjami, których próżno szukać wśród konkurencji.

 

Zawartość zestawu

 

Z pudełka, poza samym kontrolerem, wyciągniemy dwie baterie AA, które zasilą nasz sprzęt oraz instrukcję obsługi, która pomoże w odkrywaniu dodatkowych funkcji urządzenia.

 

 

Sfera wizualna

 

Pierwszą rzeczą, jaka rzuciła mi się w oczy po rozpakowaniu urządzenia, był oczywiście jego wygląd, a nie oszukujmy się – w kwestii kontrolerów raczej oceniamy książkę po okładce. Pod tym względem pad od PowerA wypada bardzo dobrze. W ofercie firmy znajdziemy wiele wzorów, z których lwia część nawiązuje do flagowych marek samego Nintendo, więc zakup możecie maksymalnie dostosować do swoich upodobań. Ja do testu wybrałem wersję Princess Zelda, w której ujął mnie charakterystyczny, niebieski krzyżak, o którym wspomnę jeszcze później. Grafika przedstawiająca księżniczkę Hyrule jest wykonana naprawdę solidnie, wobec czego nie trzeba się obawiać, że wraz z użytkowaniem zacznie się zacierać. Gałki analogowe oraz przyciski funkcyjne są ładnego, złotego koloru, a sylwetka kwiatka The Silent Princess z The Legend of Zelda: Breath of the Wild na prawym ramieniu kontrolera jest satysfakcjonującym uzupełnieniem projektu. W kontekście wizualnym jedyne zastrzeżenia mam do wspomnianego, lśniąco-niebieskiego krzyżaka – wolałbym chyba, aby był wykonany z matowego plastiku, dzięki czemu odciski palców nie byłyby tak widoczne, jednak wtedy prawdopodobnie nie wyglądałby tak efektownie.

 

 

Ergonomia

 

Mój pierwszy kontakt z kontrolerem skojarzył mi się z wizytą w sklepie z różdżkami Ollivandera, bo Enhanced Wireless Controller natychmiast wygodnie rozgościł się w moich dłoniach. Rozmieszczenie przycisków jest kalką z Pro Controllera – rozmieszczenie gałek przywodzi z kolei na myśl pady do Xboxów, co mnie akurat bardzo odpowiada. Ponadto gałki analogowe są wklęsłe, dzięki czemu kciuki nie ześlizgują się z nich podczas wychylania, co zdarzało mi się przy używaniu Joy-Conów. Przyciski kierunkowe zastąpił dużo wygodniejszy krzyżak, a w kontrolerze od PowerA znajdziemy nawet kilka dodatkowych guzików, do których wrócę jeszcze później. Początkowo musiałem się przyzwyczaić do innego układu pada niż w przypadku Joy-Conów, jednak już po kilkunastu minutach korzystanie z urządzenia okazało się być bardzo wygodne. Kontroler jest też bardzo lekki, bo waży około 370 gramów, dzięki czemu długotrwałe sesje z ulubionymi grami na Switchu nie będą męczyć naszych dłoni.

 

 

Funkcjonalność

 

Sparowanie Enhanced Wireless Controller ze Switchem jest banalnie proste i zajmuje dosłownie chwilę – do połączenia wykorzystywany jest Bluetooth. PowerA zaimplementowało w swoim produkcie dodatkowe przyciski, znajdujące się na obu ramionach pada, które możemy dostosować według własnych upodobań. Ten proces również jest bardzo intuicyjny – należy przytrzymać przez kilka sekund przycisk znajdujący się na środku tylnej części kontrolera, następnie wybrać guzik, którego funkcję chcemy przejąć, a ostatecznie wybrać dodatkowy, który nam odpowiada. Tego rozwiązania nie znajdziemy w Pro Controllerze od Nintendo, a może okazać się zaskakująco pomocne. Naturalne ułożenie dłoni sprawia, że triggery warto zastąpić dodatkowymi przyciskami, przez co korzystanie ze sprzętu będzie jeszcze wygodniejsze. Testowałem to rozwiązanie w The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Mario Kart 8 Deluxe i Animal Crossing: New Horizons, a z efektów byłem bardzo zadowolony. Dużym atutem tej funkcji jest fakt, że przyciski możemy programować dosłownie w locie, a cały proces trwa kilka sekund.

 

 

PowerA Enhanced Wireless Controller sprawdzi się też w kwestii sterowania ruchowego. Nie jestem zwolennikiem tej funkcji, jednak z kontrolerem w dłoniach celowanie z łuku w Zeldzie okazało się dla mnie dużo prostsze niż w przypadku standardowych Joy-Conów. A skoro już porównujemy te dwa sprzęty, to produkt od PowerA nie wspiera niestety funkcji HD Rumble, więc jeśli przepadacie za wibracjami w trakcie rozgrywki, to tego tutaj nie znajdziecie. Mnie nie zrobiło to żadnej różnicy.

 

 

Z produktem PowerA spędziłem upojne dwa tygodnie, zagrywając się w Animal Crossing: New Horizons i Zeldę właśnie. Zasilające kontroler dwie baterie AA nie zdążyły się w tym okresie rozładować i nadal oferują długi czas użytkowania (w przeciwnym razie o rozładowujących się bateriach poinformowałaby mnie migająca na czerwono dioda na górze pada – fajny detal). Producent zapewnia, że paluszki wystarczą na około 30 godzin grania, zatem jak dla mnie jest to całkiem niezły wynik.

 

 

Jakość wykonania

 

Zakup Enhanced Wireless Controller to całkiem niezła inwestycja, bo produkt oferuje wygodę gry bezprzewodowej i kilka fajnych funkcji w przystępnej cenie. Całość wykonana jest z trwałego plastiku, który nie połamie się od przypadkowego zderzenia z podłogą, co podczas gry w Dark Souls może okazać się zaskakująco przydatne. Jedyną rzeczą, która w jakikolwiek sposób przeszkadzała mi podczas korzystania z urządzenia, były dość głośne przyciski funkcyjne. Ze względu na ich wysokość nagminne przewijanie tekstu w Animal Crossing zdarzało się być dość hałaśliwym doznaniem, jednak nie jest to nic, co wpłynęłoby znacznie na moje odczucia – to właściwie jedyna rzecz, do której mógłbym się przyczepić.

 

 

Cena

 

Bezprzewodowe kontrolery od PowerA możemy znaleźć w Internecie w cenie około 219 złotych, co stanowi nieco tańszą alternatywę dla Pro Controllera. Jeśli chcecie zaoszczędzić kilka dyszek i nie przeszkadza Wam brak HD Rumble, to wybór powinien być oczywisty. Biorąc też pod uwagę dodatkowe przyciski oraz ogrom dostępnych wzorów, dzięki którym możecie maksymalnie dopasować akcesoria do swoich upodobań, Enhanced Wireless Controller od PowerA staje się idealnym wyborem dla stacjonarnych graczy Switcha. Ja spędziłem z nim bardzo przyjemne dwa tygodnie i szczerze polecam, bo stosunek ceny do jakości został tu idealnie wyważony.

 

 

 

Kup bezprzewodowy kontroler PowerA

 

Podziękowania dla Przystani Gracza za dostarczenie kontrolera do testów.

Zachęcamy do sprawdzenia ich profilu na FB – LINK

 

 


Podsumowanie

Zalety

  • + solidna jakość wykonania
  • + długotrwałe życie baterii
  • + ogrom dostępnych wzorów – kontrolery są bardzo ładne
  • + dodatkowe przyciski, które są banalnie proste w obsłudze
  • + wygoda użytkowania

Wady

  • - przyciski funkcyjne są czasem zbyt głośne
  • - brak HD Rumble
Wyświetleń: 1288

Redaktor

Kosma Staszewski

Tak, to imię, a nie pseudonim, choć w świecie gier przedstawiam się jako Szuszuro. „Złapałem je wszystkie” niezliczoną ilość razy, a z produktami Nintendo utrzymuję niezdrową relację od wielu lat. Na co dzień studiuję dziennikarstwo i parzę kawę, aby mieć hajs na gry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *