RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Piekło w próżni – recenzja Hollow 2

Hollow 2 to kontynuacja niezbyt udanej pierwszej części, która na…

31 grudnia 2021

Hollow 2 to kontynuacja niezbyt udanej pierwszej części, która na Switchu pojawiła się w 2018 roku. I choć oceny na Metacritic i innych portalach nie zachęcają do sięgnięcia po ten tytuł, to z jakiegoś powodu twórcy zdecydowali się na kolejny rozdział tej opowieści. Co ciekawe, tym razem wyszedł on jedynie na hybrydową konsolę, chociaż w 2022 roku planowana jest też premiera na PC (na którym ukazało się już demo).

 

Do dwóch razy sztuka

 

Jako że Hollow spotkał się z druzgocącą porażką, to można przypuszczać, że producent dostał mocnego, motywacyjnego kopa i chcąc wyjść z twarzą z niekomfortowej sytuacji, będzie usiłował stworzyć dzieło lepsze, bardziej grywalne. Trzeba przyznać, że poprzeczka nie została postawiona zbyt wysoko, w związku z czym zadanie wcale nie musi wydawać się karkołomne. I jak wyszło? Na pewno lepiej, ale nie wiem, czy właśnie na tak niewielki skok jakości liczyło Forever Entertainment.

 

 

Dead Space dla ubogich

 

Ale zacznijmy od początku, ponieważ przypuszczam, że zdecydowana większość osób czytających tę recenzję nie miała do czynienia z pierwowzorem. Akcja drugiej części ponownie rozgrywa się w kosmosie. Bohaterem, którego losami przyjdzie nam kierować, jest pilot o imieniu Mark, który stara się zniszczyć stację kosmiczną Shakhter–One. Na jego drodze staną hordy maszkar z obcej planety. Te będziemy eliminować za pomocą różnorodnej broni. Tytuł jest więc strzelanką z perspektywą pierwszoosobową, a całość swoją stylistyką przypomina takie produkcje jak SOMA czy Dead Space.

 

 

Głosy w głowie?

 

Mamy więc opuszczoną stację kosmiczną i samotnego śmiałka, który stara się uratować ludzkość. Z tą samotnością może trochę przesadziłem, ponieważ co jakiś czas słyszy głos irytującej damy, która najwyraźniej stara się za wszelką cenę pokrzyżować jego plany. Natomiast sama rozgrywka polega na przemierzaniu ciemnych korytarzy, szukaniu przełączników pozwalających nam przejść dalej i eliminowaniu kolejnych fal kosmitów. Niekiedy będziemy musieli rozwiązać prostą łamigłówkę lub wskoczyć za stery mecha.

 

 

Przeciętna grafika

 

Szata graficzna prezentuje mocno przeciętny poziom jak na możliwości konsoli. Dla porównania, chociaż na PC wyszła jedynie wersja demonstracyjna, to jednak już widać, że tytuł na komputerach osobistych będzie prezentować się o niebo (a może o piekło?) lepiej. Niska rozdzielczość i słabe tekstury raczej nie zachęcają, zwłaszcza, że mamy do czynienia z dosyć dynamiczną grą akcji. A jeśli już o tym mowa, to przeszkadzać może także niezbyt responsywne sterowanie. Dokładność celowania również nie jest idealna. Jest to aspekt o tyle ważny, że w Hollow 2 przeciwników jest naprawdę dużo i trzeba się nagimnastykować, aby wszystkich sprawnie wyeliminować. Z drugiej jednak strony normalny poziom trudności nie jest jakimś wielkim wyzwaniem.

 

 

Słaba optymalizacja

 

Za sprawą dużej liczby przeciwników na jaw wychodzi również słaba optymalizacja. Gdy nic się nie dzieje, wydajność jest na poziomie 30 klatek na sekundę. Jednakże w bardziej gorących momentach ta potrafi drastycznie spaść. W skrajnych momentach jesteśmy świadkami istnego pokazu slajdów.

 

 

Walka z pikselami

 

Nieco trudniejsi są natomiast bossowie, których nie jest jakoś specjalnie dużo, ale są ciekawie zaprojektowani. Tego samego nie można powiedzieć o zwyczajnych przeciwnikach, którzy wyglądają po prostu brzydko (w złym tego słowa znaczeniu) i bije od nich pikselozą. Dopiero po zrobieniu zdjęcia mogłem się im jako tako przyjrzeć, natomiast w trakcie gry trudno jest dostrzec, z czym właściwie mamy do czynienia.

 

Rozwałka w rytmie synthwave

 

Plusem jest dynamiczna muzyka w stylu synthwave, która przygrywa w trakcie ataków hordy, przywodząc na myśl produkcje retro cyberpunkowe. Dodatkowo dzięki niej wiadomo, czy za naszymi plecami nie skrada się jeszcze jakiś diabelski pomiot, czy możemy iść już spokojnie naprzód.

 

 

Pewną rolę w Hollow 2 odgrywa eksploracja, chociaż nie jest jej jakoś specjalnie dużo. Raczej trudno jest się zgubić, zwłaszcza, że gra uniemożliwia cofanie się do wcześniej odwiedzanych obszarów. Co więcej, zaimplementowany został mechanizm dający nam możliwość zorientowania się, w którym kierunku powinniśmy iść. Jednak nawet bez korzystania z niego można sobie spokojnie poradzić.

 

 

Niestraszny horror

 

Chociaż Hollow 2 jest reklamowane jako horror, to jednak w rzeczywistości słabo straszy. Brakuje tutaj tego klimatu, który twórcy starali się usilnie stworzyć. Tytuł jest raczej lekki i szybki. Miejscami charakter rozgrywki przypomina nieco serię Serious Sam. Jeśli oczekujesz ambitnego i poważnego tytułu, to możesz go śmiało ominąć. Produkcja jest dosyć przeciętna, więc warto się poważnie zastanowić przed wydaniem tych kilkudziesięciu złotych.

 

Cena w eShopie: 80,00 zł

Podziękowania dla Forever Entertainment za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + szybka i nieskomplikowana rozgrywka
  • + dobra muzyka w trakcie walki

Wady

  • - słaba grafika
  • - słaba optymalizacja
  • - niedopracowane sterowanie
  • - nieciekawy wygląd przeciwników

5.5

Wyświetleń: 1128

Redaktor

Paweł Sępioł

Wyznawca Eris z utęsknieniem czekający na powrót Wielkich Przedwiecznych. Na nowo odkrył miłość do Nintendo, chociaż od wielu lat romansuje jeszcze z PlayStation. Fan planszówek, horroru w każdej formie oraz zombie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *