RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Romeo i Julia na innej planecie – recenzja Haven

Haven to sielankowa opowieść o miłości dwojga ludzi, którzy niczym…

24 lutego 2021

Haven to sielankowa opowieść o miłości dwojga ludzi, którzy niczym Romeo i Julia sprzeciwiają się systemowi, chcącemu ich rozdzielić. Z pewnością nie jest to tytuł, przy którym szczególnie się spocisz, a raczej okazja, aby się odprężyć i dać wchłonąć historii o dwóch młodych kochankach, którzy musieli uciec na inną planetę, żeby pozostać razem. To produkcja od studia The Game Bakers, odpowiedzialne za wydane w 2016 roku Furi. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z zupełnie odmiennym tytułem.

 

 

Kosmiczny romans

 

Haven nie jest wymagającym tytułem, o czym jesteśmy informowani na samym początku. Od poziomu trudności ważniejsza jest historia oraz eksploracja obcej planety. Bohaterami, których poczynaniami przyjdzie nam kierować, są Yu i Kay. Dwójka zakochanych uciekła na obcą planetę, aby móc cieszyć się sobą. Ważny jest jednak kontekst tej opowieści. W dalekiej przyszłości ludzkość osiągnęła bardzo wysoki stopień rozwoju technologicznego. Jednakże dobrodziejstwa z tym związane mają swoją cenę, ponieważ nie jest już możliwe samodzielne poszukiwanie partnera dla siebie. Tym zadaniem zajmuje się specjalnie stworzony globalny system parowania ludzi, którego celem jest między innymi uniknięcie powstawania chorób genetycznych.

 

 

Yu i Kay darzą się wielkim uczuciem, jednakże nie zostali oni dopasowani w systemie. Postanawiają więc spakować najpotrzebniejsze rzeczy, wsiąść do niewielkiego statku kosmicznego, który od teraz będzie ich domem i udać się w kierunku bardziej przyjaznej planety. Z czasem okazuje się jednak, że za dwójką uciekinierów ruszył pościg.

 

 

Połączenie gatunków

 

Tytuł jest połączeniem kilku gatunków, a jednocześnie żaden z nich nie został tu w pełni rozwinięty. Dlatego może lepszym stwierdzeniem będzie to, że Haven łączy w sobie elementy kilku typów. Mamy tutaj jRPG, jednakże nie uświadczymy rozwiniętego systemu rozwoju postaci ani rozbudowanych walk. Są też elementy craftingu i eksploracji, jednakże wszystko to dawkowane w sposób umiarkowany. Nie ma jakiegoś szczególnego ciśnienia na poszukiwanie konkretnych składników, aby stworzyć potrzebny nam przedmiot. Teren, który przyjdzie nam eksplorować, nie jest też jakoś szczególnie przytłaczający.

 

 

Miłosna narracja

 

Ważna natomiast okazuje się być strona narracyjna produkcji. Przez większość czasu mamy do czynienia jedynie z naszą dwójką bohaterów, w związku z czym historię poznajemy właśnie z ich rozmów. Mamy opcję wyboru dialogu, ale tylko jedną z dwóch. To z kolei nie ma jakiegoś istotnego wpływu na rozwój wydarzeń, co najwyżej jest delikatnym urozmaiceniem rozgrywki. W miarę upływu czasu dowiadujemy się o motywacjach naszych protagonistów, o tym, co skłoniło ich do ucieczki, o ich nadziejach i obawach. Nasi uciekinierzy okazują się być bardzo sympatyczni, natomiast rozmowy zwykle utrzymane są w lekkim tonie, często zabawnym. W efekcie bardzo szybko można ich polubić i z niecierpliwością czekać na dalszy bieg wydarzeń.

 

 

Raj płaskoziemców

 

Świat, do którego trafiają Yu i Kay, to planeta Source. Jest ona jednak bardzo nietypowa, ponieważ składa się z wielu unoszących się w powietrzu wysepek. Przemieszczanie się pomiędzy nimi jest możliwe za pośrednictwem specjalnych kanałów. Natomiast sama eksploracja odbywa się nie za pomocą chodzenia, ale latania w powietrzu dzięki specjalnym butom. To sprawia, że poruszanie się jest bardziej dynamiczne. Fauna i flora, z którymi wchodzimy w interakcje, są nam przyjazne. Zwierzęta nie atakują nas, a nawet dają się pogłaskać. Mamy też możliwość zbierania różnego rodzaju owoców (trzeba przecież coś jeść).

 

 

Jedną z rzeczy, do których mógłbym się przyczepić, jest niezbyt duże zróżnicowanie obszaru do eksploracji. Nie ma tu jakichś szczególnych miejsc czy zakamarków, do których warto zajrzeć. Przez to rozgrywka z czasem może stać się trochę monotonna.

 

 

Schludność i monotonia

 

Szata graficzna jest na akceptowalnym poziomie. Oczywiście w porównaniu do innych platform trzeba było iść na pewne ustępstwa, jednakże tytuł posiada taki typ grafiki, że nieco gorsze tekstury nie są żadnym problemem. Zwłaszcza, że całość działa płynnie, mimo że jedynie w 30 klatkach na sekundę. Wadą jest jedynie wspomniane już niewielkie zróżnicowanie. Przez większość czasu widzimy trawę i skały.

 

 

Kanapowa kooperacja

 

Akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby i poruszamy się jednocześnie dwójką bohaterów, z możliwością przełączania się pomiędzy nimi. Dobrym rozwiązaniem okazało się być wprowadzenie kooperacji. Mamy więc możliwość usiąść np. z naszą drugą połówką i wspólnie poznawać historię Yu i Kaya. Zwłaszcza, że kanapowa kooperacja nie jest już zbyt popularnym rozwiązaniem wśród deweloperów, więc za to należy się duży plus.

 

 

Ale czym byłaby produkcja RPG bez walk? Zwierzęta zamieszkujące planetę mają przyjazne nastawienie. Do agresji skłania je jednak dziwna rdza, która pojawiła się w wielu miejscach i oblepiła stworzenia. W trakcie walki Yu i Kay nie starają się zabić zwierząt, ale zdjąć z nich rdzę. Gdy im się to uda, stworzenia uciekają lub dają się pogłaskać.

 

 

Haven jest dobrym tytułem, aby usiąść z drugą osobą obok i odstresować się po ciężkim dniu. Produkcja nie jest szczególnie trudna. W zamyśle twórców gracz ma czerpać przyjemność z niewymagającej eksploracji i poznawania historii. Z pewnością nie jest to gra wybitna, w wielu miejscach odtwórcza, ale mimo tego dobra i przyjemna.

 

Podziękowania dla The Game Bakers za dostarczenie gry do recenzji.

Cena w eShopie: 103,99 zł

 


Podsumowanie

Zalety

  • + przyjemna, niewymagająca rozgrywka
  • + lokalna kooperacja
  • + wciągająca historia dwójki zakochanych

Wady

  • - monotonna oprawa graficzna
  • - nudna dla osób lubiących wyzwania
  • - słabo rozwinięte mechaniki

7

Wyświetleń: 716

Redaktor

Paweł Sępioł

Wyznawca Eris z utęsknieniem czekający na powrót Wielkich Przedwiecznych. Na nowo odkrył miłość do Nintendo, chociaż od wielu lat romansuje jeszcze z PlayStation. Fan planszówek, horroru w każdej formie oraz zombie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *