RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Zagubieni w wyobraźni – recenzja Lost in Play

„Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona” –…

15 sierpnia 2022

„Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona” – Albert Einstein

 

Wyobraźnia, zgodnie z definicją ze słownika języka polskiego PWN, to zdolność tworzenia w myślach rozmaitych obrazów oraz historii. Umiejętność niezwykle ważna zwłaszcza wśród małych dzieci, które nie posiadają jeszcze wiedzy na temat otaczającego ich świata. Dlatego też przytoczyłem cytat Alberta Einsteina, który uzmysławia potrzebę posiadania wyobraźni. Wiedza jest ograniczona, możemy mieć jej mniej lub więcej, lecz wszelkie braki możemy nadrobić abstrakcyjnym myśleniem, które szczególnie uwidacznia się u latorośli. Ile razy mogliśmy usłyszeć od młodych osobników o niestworzonych historiach, wyimaginowanych przyjaciołach lub fantastycznych przeżyciach, które fizycznie nie mogły się zdarzyć? Takich przypadków jest całe mnóstwo i małe, niezależne studio Happy Juice Games postanowiło własne doświadczenia przekuć w grę wideo – Lost in Play.

 

O wyobraźni słów kilka

 

Wyobraźnią zajmowano się już w starożytności. Arystoteles w ramach epistomologii (teoria poznania, gnoseologia) stworzył zasady, dzięki którym wyobraźnia może działać – podobieństwo, kontrast oraz styczność. Dzięki nim łatwiej korzysta się technik zapamiętywania informacji (mnemotechnika), co jest szczególnie ważne, gdyż teoria poznania zajmuje się relacjami między poznawaniem, poznaniem a rzeczywistością.

 

 

Źródłem wyobrażeń są zmysły, więc te dwa pojęcia są silnie sprzężone ze sobą. Często odróżnianie obu zagadnień bywa utrudnione przez ciągły strumień świadomości, który towarzyszy życiu człowieka. Mimo wszystko pojawiają się zdarzenia, w których bardzo łatwo odróżnić, kiedy mamy do czynienia z konkretnym pojęciem. Jednym z takich momentów są sny, w których różne scenariusze kreowane są tylko i wyłącznie za pomocą wyobraźni. W kontekście dzieci jest to szczególnie ważne zagadnienie, gdyż często nie potrafią odróżnić tych dwóch pojęć.

 

 

Wyobraźnię uwidaczniającą się w życiu codziennym lub naszych snach można wykorzystać w pracy twórczej. Dzięki wcześniej wspomnianym doświadczeniom można stworzyć kolejne wyobrażenia, które celowo naginają pewne normy, by stworzyć iluzję realnego świata w celach artystycznych. Tak też jest z grami komputerowymi i konsolowymi. Otaczamy się wymyślonymi światami, w których zatapiamy się drogą immersji.

 

 

Zagubieni w zabawie

 

Lost in Play zaprezentowano podczas Summer Game Fest w czerwcu i nie musieliśmy długo czekać na finalny produkt. Gra trafiła właśnie na Nintendo Switch, więc możemy przeżyć tę osobliwą podróż po odmętach dziecięcej wyobraźni. W produkcji wcielimy się w rodzeństwo – starszego brata Toto oraz młodszą siostrą Gal. Jest to dwójka towarzyszy z nadpobudliwymi umysłami, którzy żyją we własnym świecie pomiędzy zabawkami oraz różnymi grami. Nie ma co ukrywać, że bardzo często dają ponieść się własnej fantazji, która jest motorem napędowym Lost in Play. Podczas niezobowiązującego spaceru dzieci zostają uwięzione w innym wszechświecie, napędzanym przez ich wyobraźnię. Toto i Gal znaleźli się daleko od domu, jednakże w ich słowniku nie ma słowa „niemożliwe”, więc od razu zabierają się do pracy i robią wszystko, by wrócić do bezpiecznego schronienia.

 

 

W związku z tym, że dzieci ogranicza tylko wyobraźnia, w trakcie rozgrywki przemierzymy wiele różnorodnych lokalizacji. Odwiedzimy ciemne lasy, w których niedźwiedź jest największym niebezpieczeństwem, zostaniemy porwani przez gobliny, a także zwiedzimy psychodeliczne krajobrazy wygenerowane na bazie wcześniejszych doświadczeń. Różnorodność to ogromna siła gry, gdyż co jakiś czas pojawiamy się na całkowicie nowej planszy i nigdy do rozgrywki nie wkrada się nuda. Ciekawe też jest przedstawienie fabuły, gdyż wszystko, co oglądamy, zostało pozbawione logicznych dialogów. Każda z postaci wymawia kwestie za pomocą onomatopei przypominających simlish z serii The Sims.

 

 

Dlatego też jest to idealna gra dla graczy w każdym wieku. Mimo że produkcja nie posiada polskiej wersji językowej, to wszystko będzie zrozumiałe dla każdego, gdyż nie korzysta ona z tekstu. Warto jednak pamiętać, że jest to typowa przygodówka wskaż i kliknij, więc najmłodszym graczom może przydać się pomoc dorosłego przy rozwiązywaniu zagadek. W tym kontekście szczególnie warto zwrócić uwagę na relację głównych bohaterów, którzy muszą zjednoczyć siły, by wrócić do domu. Toto i Gal to rodzeństwo, które potrafi sobie dogryzać, co przedstawione jest w licznych żartach. Jednakże podczas rozgrywki można u nich zauważyć pełne poświęcenie, sympatię oraz bratersko-siostrzaną miłość, którą bezproblemowo można przedstawić małemu dziecku jako przykład fajnej relacji tego typu.

 

 

Szukanie szczegółów

 

Tak jak już wcześniej wspomniałem, Lost in Play to idealny przykład staroszkolnej przygodówki point and click. W zależności od etapu kierujemy poczynaniami brata lub siostry, przemierzamy plansze, wchodzimy w interakcje z przeróżnymi bohaterami oraz przedmiotami. Gra została podzielona na kilkanaście etapów, po których swobodnie możemy się poruszać. Na nich zostały ukryte różne zagadki, które możemy rozwiązywać w dowolnej kolejności. By ruszyć fabułę do przodu, bardzo często musimy ofiarować jednemu NPC konkretny przedmiot, który otrzymamy od innej postaci, a ta z kolei chce, byśmy wykonali dla niej pewne zadanie. Do dyspozycji został udostępniony mały ekwipunek, w którym przechowujemy znalezione przedmioty. Łatwo odnaleźć się w meandrach pomysłowej rozgrywki, która potrafi przykuć do ekranu.

 

 

Największą wadą produkcji zdecydowanie jest jej długość – grę można skończyć dosłownie przy jednym posiedzeniu, gdyż opowieść zajmie nam maksymalnie trzy godziny. Tytuł przez większość czasu jest klarowny i jasno daje do zrozumienia, co musimy zrobić w danym momencie. Twórcy jednak wyszli naprzeciw mniej cierpliwym graczom i produkcja zawsze służy pomocą – po przytrzymaniu jednego przycisku na ekranie pojawi się wskazówka ułatwiająca rozgrywkę. Poziom wyzwania nie jest szczególnie wysoki, lecz może przydać się młodszym graczom w opanowaniu zagadek, które często przybierają postać minigier logicznych. Każda jest inna i pojawia się tylko raz podczas całej rozgrywki – dobrze, że twórcy nie powielali użytych już schematów.

 

 

Lost in Play oferuje przyjemną przygodę również za sprawą oprawy audiowizualnej. Grafika w omawianym tytule jest po prostu śliczna i przypomina interaktywną, ręcznie rysowaną kreskówkę na modłę produkcji od Adult Swim. Styl graficzny po prostu mnie urzekł i z przyjemnością śledziłem przeżycia młodego rodzeństwa. Wizualia z pewnością wyróżniają Lost in Play z tłumu innych indyków. Oprawa dźwiękowa za bardzo się nie odznacza – głosy postaci brzmią po prostu dobrze, a podkłady muzyczne idealnie wtapiają się w to, co dzieje się na ekranie. Produkcja przez całą rozgrywkę działa w stałych 30 klatkach na sekundę i nigdy nie zdarzyły się żadne spadki animacji. Jednakże pojawiają się sporadyczne problemy techniczne, które należy wyeliminować w najbliższych łatkach. Gra kilka razy odpaliła się tylko na połowie ekranu konsoli lub zacięła się tak, że pomogło dopiero uruchomienie jej ponownie.

 

 

Lost in Play to tytuł idealny dla fanów gatunku, lecz warto mieć na uwadze, że nie jest to coś odkrywczego. W ładnej oprawie audiowizualnej upchnięto klasyczną rozgrywkę, która starczy maksymalnie na trzy godziny zabawy. Z grą obcowało mi się przyjemnie, lecz trudno ją polecić przy obecnej cenie. Gra kosztuje 80 złotych, więc według mnie warto poczekać na konkretną promocję.

 

 

Cena w eShopie: 80 zł

Podziękowania dla Happy Juice Games za dostarczenie gry do recenzji.

 

Bibliografia:

https://sjp.pwn.pl/sjp/wyobraznia

J.J. Jadacki, Spór o granice poznania. Prolegomena do epistemologii

J. Piaget, Jak sobie dziecko wyobraża świat

 

 


Podsumowanie

Zalety

  • + przyjemna rozgrywka
  • + klimat
  • + oprawa graficzna

Wady

  • - bardzo krótka
  • - problemy techniczne

7.5

Wyświetleń: 1076

Redaktor

Łukasz Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *