RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Żuk gnojarz dostarcza listy – Yoku’s Island Express Recenzja

Wyobraźcie sobie grę, w której jesteście żukiem gnojarzem i pracujecie…

29 grudnia 2018

Wyobraźcie sobie grę, w której jesteście żukiem gnojarzem i pracujecie jako listonosz, po drodze będziecie musieli jeszcze uratować ogromną wyspę przed zagładą. Jeżeli nie jest to dla was wystarczająco absurdalne, to dodajcie do tego fakt, że gra to połączenie klasycznego pinballa z metroidvanią. Można pomyśleć, że takie połączenie nie ma prawa bytu, jednak szwedzki deweloper Villa Gorilla podniósł rękawicę i połączył te dwa, różne gatunki gier.

 

Żukowe opowieści

 

Historia gry opowiada o Yoku – małym żuczku, który dociera na wyspę Mokumana, gdzie ma zostać nowym listonoszem. Okazuje się jednak, że wyspa skrywa swoje tajemnice i boryka się z pewnym problemem, który oczywiście będziemy musieli rozwiązać. Fabuła ma pewien twist fabularny, choć sam nie śledzę jakoś historii w takich grach, to tutaj nawet pod nosem powiedziałem „wow”. Większość zadań zlecają nam postacie niezależne. Warto z nimi rozmawiać, bo dają cenne porady i wskazują miejsca, do których mamy się udać.

 

 

 

Jak to działa?

 

Nasz żuczek nie ma praktycznie żadnych nadzwyczajnych umiejętności. Turla tylko swoją kulkę (jest do niej trwale przyczepiony sznurkiem) w prawo i lewo. Dlatego w przemieszczaniu się po tytułowej wyspie pomagają mu platformy, które wybijają go na różne strony. Pod naszą kontrolę oddane są trzy rodzaje flipperów: niebieski kontrolowany przez lewy spust, pomarańczowy kontrolowany przez prawy spust i niebiesko-pomarańczowy kontrolowany przez lewy lub prawy spust. Wszystko działa intuicyjnie oraz jest wykonane naprawdę dobrze – każde odbicie jest precyzyjne, nierzadko wymaga zręczności i wyczucia czasu. W grze znajduje się również szybka podróż, przypomina ona rozmieszczone po całej wyspie beczki z Donkey Kong Country. Co ciekawe przy podróżowaniu w ten sposób, gra potrafiła na chwilę się zaciąć, by prawdopodobnie doczytać szybko zmieniające się tereny. Oczywiście gra należy też do gatunku metroidvanii, dlatego szybką podróż będziemy musieli najpierw odblokować. Podobnie jest z niektórymi obszarami na mapie, tutaj z pomocą przychodzą przedmioty, które po odblokowaniu pomogą Yoku w roznoszeniu listów i odblokują wcześniej niedostępne ścieżki. Niestety przedmiotów użytkowych jest bardzo mało, są dość standardowe i nie łączą się w żadne kombinacje.

 

 

Idealny balans

 

Całość idealnie wpasowuje się w rozgrywkę, każda zagadka i „stół” nie wydaje się być upchany na siłę. Etapy gry zmieniają się naturalnie i nie odnosimy wrażenia zmiany stylu rozgrywki. Ma to też swoją cenę, nie uświadczymy tutaj „stołów” do pinballa, do których chcielibyśmy wracać, zdobywać punkty i bić rekordy. Każdy z nich jest „na raz”. To właśnie dzięki temu poświęceniu gra wydaje się naturalna i autentyczna w swoim założeniu. Nasze porażki nie są bardzo bolesne, a twórcy potraktowali nas dość pobłażliwe i dali nam wystarczająco dużo szans na pokonanie danego etapu gry.

Większość bossów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć jest ładnie wkomponowana w świat gry, obecność każdego z nich ma sens. Niestety jest ich zbyt mało, a większość z nich jest oparta na podobnym schemacie. Odnoszę wrażenie, że twórcy popisali się tylko przy projektowaniu finałowego przeciwnika – byłem naprawdę zaskoczony jak dobrze bawili się konwencją flipperów.

Za owoce, służące tutaj jako waluta będziemy mogli kupić niektóre przedmioty „pasywne” czyli takie, które dają jakieś bonusy niezależnie od naszych poczynań. Przykładowo pokażą nam wszystkie dostępne skrzynie na mapie. Po wyspie są też rozrzucone barwniki, w odpowiednim miejscu pozwolą zmienić kolor naszej kulki. Do malowania oddano nam pięć kolorów, możemy je dowolnie mieszać – kulka przyjmie maksymalnie dwa kolory na raz (gdy dodamy więcej kolorów, to barwa zmieni się na brązową). W przeciągu całego przejścia gry znalazłem tylko jeden etap, który wymagał zmiany barwy naszej kulki, żeby wykonać daną misję. Widzę tutaj niewykorzystany potencjał, bo takich zagadek mogłoby być znacznie więcej i pozytywnie urozmaiciłyby rozgrywkę. No ewentualnie ja jakimś cudem pominąłem inne tego typu zagadki.

 

 

Rajska Wyspa!

 

Jeżeli chodzi o warstwę wizualną, to jest lepiej niż dobrze. Yoku’s Island Express jest po prostu śliczną grą. Nie jest to pixelart czy kolejna ciemna gra z samymi odcieniami szarości. Wszystkie lokacje na wyspie Mokumana są kolorowe i ręcznie narysowane. Różnorodności tutaj też nie brakuje, przyjdzie nam odbijać piłeczkę po tropikalnych lasach, śnieżnych szczytach gór czy podmokłych jaskiniach. Jest to zdecydowanie jedna z ładniejszych gier 2D, które są dostępne na Switch’u. Muzyka nie pozostaje w tyle i oferuje przyjemne dla ucha brzmienia, niestety większość z nich nie pozostaje w naszej pamięci, no może poza utworem tytułowym, który według mnie jest fenomenalny i świetnie oddaje klimat gry. No posłuchajcie tego sami!

 

Wstrząśnięte i wymieszane!

 

Mimo mojego narzekania – Yoku’s Island Express to naprawdę fenomenalna gra, która w świetny sposób połączyła tak różne gatunki gier. Żuczek Yoku jak i sama wyspa są tak sympatyczne, że ciągle miałem uśmiech na twarzy. Wykorzystanie flipperów na taką skalę w platformówce to odważny ruch ze strony twórców. Villa Gorilla stworzyła grę jakiej jeszcze nie było, a swoje zadanie wykonała zaskakująco dobrze. Gra ani razu mnie nie znudziła, wręcz przeciwnie, wciągnęła mnie jak mało który tytuł. Niestety tylko na około 6-8 godzin, ale może to i lepiej, bo idea „flipperowej metroidvanii” jeszcze mi się nie znudziła, a wyspa Mokumana nie była przedłużana na siłę. Dlatego z otwartymi ramionami przyjąłbym drugą część przygód z żukiem gnojarzem w roli głównej.

 

 

 


Podsumowanie

Grywalność 10
Grafika/Muzyka 10
Historia 8
Powtórka 5

Zalety

  • + Grafika
  • + Motyw przewodni
  • + Bardzo udane połączenie Pinballa i Metroidvanii
  • + Sympatyczny klimat wylewający się z ekranu
  • + Naturalnie wkomponowane "stoły" w świat gry
  • + Ostatni Boss

Wady

  • - Doczytywanie się mapy podczas szybkiej podróży
  • - Potyczki z bossami (z jednym wyjątkiem)
  • - Mało przedmiotów użytkowych

8.25

Wyświetleń: 236

Redaktor

Ruqer

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *