SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Kompaktowa alternatywa – test Antank S3 MAX

Oryginalna stacja dokująca do Nintendo Switch 2 to proste urządzenie…

4 lipca 2026

Oryginalna stacja dokująca do Nintendo Switch 2 to proste urządzenie – wsuwasz konsolę i możesz od razu grać. Jednak gabaryty sprawiły, że nowy dok to spory kawał nieporęcznego plastiku. Nic dziwnego, że firmy trzecie postanowiły stworzyć coś bardziej kompaktowego, co idealnie sprawdzi się w podróży. Jedną z takich firm jest Antank, która udostępnił nam do testów model S3 MAX.

 

Wielkość ma znaczenie

 

W przypadku akcesoriów podróżnych gabaryty są kluczowe, a kompaktowość omawianego doka zaskakuje bardzo pozytywnie. Prosta konstrukcja jest o wiele mniejsza od oryginału i waży zaledwie 109 gramów. Dla porównania, oryginalne peryferium waży 383 gramy, więc różnica jest kolosalna. Sprzęt jest na tyle lekki, że wrzucony do plecaka czy torby staje się praktycznie niewyczuwalny.

 

 

Antank na swojej stronie sprzedaje różne modele stacji dokujących, dlatego warto dokładnie przyjrzeć się ofercie producenta. My otrzymaliśmy wariant, który jest kompatybilny ze Switchem 2 oraz posiada port Ethernet. Warto też nadmienić, że na pokładzie znajdziemy klasyczny zestaw portów – dwa USB-A, USB-C, wyjście HDMI oraz przycisk do przełączania obrazu między telewizorem a konsolą. W pudełku umieszczono tylko krótką instrukcję i samo urządzenie – nic więcej. Kabel zasilający oraz HDMI będziemy musieli wykorzystać z oryginalnego zestawu z konsolą.

 

Banalna konfiguracja

 

Cena urządzenia to około 160 zł, ale warto polować na promocje, gdyż na stronie producenta można je znaleźć bardzo często. Sprzęt został wykonany z prostego, matowego plastiku, który urozmaicono niebieskimi i czerwonymi elementami, a na spodzie przyklejono stopki antypoślizgowe. Za te pieniądze akcesorium nie krzyczy, że należy do klasy premium – jest po prostu schludne i nie rzuca się w oczy, gdy stoi obok telewizora.

 

 

Konfiguracja urządzenia jest banalnie prosta – podłączamy kable i możemy od razu przystąpić do zabawy. Nie musimy robić nic więcej, po włożeniu konsoli do doka sprzęt jest gotowy do rozgrywki. O statusie pracy informuje mała, niebieska dioda LED na froncie.

 

Jakość obrazu

 

Jakość wyświetlanego obrazu stoi na takim samym poziomie, co w oryginalnym doku. Co prawda producent chwali się, że stacja potrafi obsłużyć format 4K w 120 Hz lub 8K w 30 Hz, lecz na Switchu ze świecą szukać gier, które obsługiwałyby ten pierwszy standard, a drugi to po prostu chwyt marketingowy. Wszystkie produkcje działały poprawnie, a HDR również uruchamiał się bez problemu. W ogólnym rozrachunku nie widać różnicy w obrazie między sprzętem Antanka a Nintendo.

 

 

Producent deklaruje, że dzięki odsłoniętej obudowie chłodzenie jest lepsze niż w oryginale. Jest to jednak kwestia dyskusyjna, gdyż dok całkowicie zasłania dolne wloty powietrza Switcha 2 i wentylator zauważalnie wchodził na wyższe obroty. Z kilku mniejszych drobnostek trzeba też wspomnieć o tym, że dok jest na tyle ciasny, iż trzeba go przytrzymać ręką, żeby wyciągnąć z niego konsolę. Dodatkowo sprzęt, przez swoją lekkość, bez żadnego obciążenia w postaci kabli i konsoli potrafi się wywrócić przy najmniejszym poruszeniu.

 

Antank S3 MAX to sprzęt, który polubią przede wszystkim osoby często podróżujące, ale sprawdzi się on również w codziennym, domowym użytkowaniu. Jest to zdecydowanie budżetowa propozycja warta rozważenia.

 

Podziękowania dla ANTANK za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

 

 


Podsumowanie

Zalety

  • + kompaktowy i lekki
  • + obecność wejścia Ethernet i dwóch portów USB-A
  • + przystępna cena
  • + estetyczny wygląd

Wady

  • - brak okablowania w zestawie
  • - problematyczna kwestia chłodzenia
  • - niestabilna konstrukcja
Wyświetleń: 299

Redaktor

Łukasz Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *