RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Pani archeolog powraca! – recenzja Rise of the Tomb Raider: 20 Year Celebration

Od lutego 2024 roku, posiadacze Nintendo Switch są rozpieszczani poprzez…

23 czerwca 2026

Od lutego 2024 roku, posiadacze Nintendo Switch są rozpieszczani poprzez stopniowe pojawianie się kolejnych przygód Lary. Rise of the Tomb Rider, to kontynuacja serii, której początki sięgają 2013 roku, niemniej – 20 Years Celebration – to dosłowna uczta dla graczy, bowiem zawiera w sobie wszystkie dostępne DLC, w które tytuł ten został wzbogacony. Choć tytuł ten zadebiutował 10 lat temu, dla posiadaczy Nintendo to dopiero pierwsza okazja, by zanurzyć się w Syberyjskim klimacie…

Przygód ciąg dalszy…

W Rise of the Tomb Raider kontynuujemy przygody naszej niezwyciężonej bohaterki, której w tej serii póki co najbliżej do człowieka z krwi i kości. Choć Lara wciąż czuje piętno traumatycznych wydarzeń z pierwszej wyprawy, jej brak doświadczenia nie hamuje jej determinacji. Dziewczyna za wszelką cenę chce potwierdzić tezy ojca dotyczące nieśmiertelności. Jej poszukiwania przenoszą się w mroźne rejony Syberii – tam, w ruinach zapomnianego miasta, Lara musi odnaleźć mityczne artefakty, zanim zrobi to bezwzględna organizacja Trinity stanowiąca jedną z głównych przeszkód na jej drodze.

Jeśli pamiętacie przygody Lary z poprzedniej części (tu nasza recenzja), to w tym przypadku możecie spodziewać się wyłącznie więcej akcji, więcej przygód, więcej odkryć i tajemnic!

Zmieniamy klimaty

Po krótkim wstępie na syryjskiej pustyni, główna część przygody przenosi nas w surowe, syberyjskie góry. Stanowi to spore zróżnicowanie względem pierwszej części serii, gdzie głównym polem ‘zabawy’ była wyspa Yamatai. Gra doskonale zagospodarowuje otwartą przestrzeń, którą oferuje zasypując gracza aktywnościami pobocznymi: od polowań i zbieractwa, przez odkrywanie sekretnych grobowców z unikalnymi bonusami, aż po sabotaż obozów Trinity. Rozgrywka bazuje na satysfakcjonującej wspinaczce i przystępnych zagadkach środowiskowych. Bardzo dobrze wypada system skradania – eliminowanie wrogów po cichu przy użyciu łuku lub noża to czysta przyjemność.

Niestety, w starciach bezpośrednich broń palna kuleje; celowanie wydaje się zbyt ociężałe, przez co strzelanie lepiej sprawdza się przy interakcji z otoczeniem niż w walce. Na plus zasługuje za to crafting – własnoręczne konstruowanie bomb dymnych z podręcznych śmieci jest po prostu satysfakcjonujące. Wszystko to, w połączeniu z wciągającą fabułą, sprawia, że tytuł nawet po dekadzie broni się jako wybitna przygoda, co w pełni uzasadnia deszcz nagród i nominacji, jakie zgarnęła w momencie premiery.

Zawartość plus!

W ramach wydania kompletnego otrzymujemy dostęp do wszystkich DLC i aktualizacji, choć zawartość dodatkowa odblokowuje się stopniowo, wraz z postępami w głównej kampanii i pozyskiwaniem niezbędnego ekwipunku. Najciekawszym punktem jest rozszerzenie Baba Yaga, które poza klasycznymi dla serii wyzwaniami, serwuje ekscytujące, wieloetapowe starcie z tytułową postacią ze słowiańskich mitów. Oprócz satysfakcjonującej walki z bossem, dodatek ten oferuje przydatne ulepszenie zatrutych strzał, które ułatwia rozprawianie się z oddziałami Trinity w trakcie całej gry.

Kolejne dwa dodatki to zupełnie inne doświadczenia. Blood Ties zabiera nas z powrotem do posiadłości Croftów w formie spokojnego symulatora chodzenia – tu nie uświadczymy walki, a sednem rozgrywki jest zgłębianie historii rodzinnej i rozwiązywanie łamigłówek, by udowodnić prawa Lary do dziedzictwa. Z kolei Lara’s Nightmare to utrzymany w konwencji survival-horroru, krótki epizod, w którym musimy oczyścić rezydencję z nadprzyrodzonych sił. Choć to ciekawa odskocznia od głównych wydarzeń, jest to raczej niezobowiązujący dodatek niż kluczowy element serii.

Przewaga Nintendo?

Jeśli chodzi o techniczne aspekty wersji na Switch 2, nowości jest niewiele. Ekran dotykowy sprawdza się przy obsłudze menu, natomiast sterowanie żyroskopowe ograniczono w praktyce do przeglądania artefaktów, co jest funkcją w zasadzie zbędną. Miałem nadzieję, że w końcu będę mógł celować do przeciwników za pomocą tej funkcji. Niemniej w pewnym stopniu sytuację ratuje myszka. Mi osobiście sterowanie ‘myszkowe’ przy pomocy Joy Cona przypadło do gustu, pozwalając precyzyjnie kierować broń w zamierzone cele – przyzwyczajenie się do tej funkcjonalności wymaga jednak nieco czasu, myślę że osobom, którym Pctowe granie nie jest obce zaadaptują się do tego szybciej niż sztywni konsolowcy.

Oprawa audiowizualna

Choć rzadko o tym wspominam w recenzjach, tu nie mogę przejść obojętnie obok ścieżki dźwiękowej, która świetnie podkreśla monumentalny charakter lokacji – od zapierających dech w piersiach widoków, po chwile narastającego napięcia podczas ucieczek przed lawinami. Wysoką jakość utrzymuje również dubbing, który jest w pełni po Polsku! Aktorzy doskonale wyczuwają klimat scen, a solidnie napisany scenariusz skutecznie omija mielizny w postaci słabych dialogów. Całość, zwłaszcza w dźwięku przestrzennym, dodatkowo pogłębia imersję w ten bogaty świat.

Pod względem wizualnym port na Switch 2 w moim odczuciu wydaje się odrobinie ładniejszy niż wersja PS4. Twórcy zaimplementowali zaawansowane efekty, takie jak system realistycznych włosów czy nowoczesne oświetlenie znane z mocniejszego wariantu, jednak w detalach – takich jak deformacja śniegu czy drobne szczegóły tekstur na twarzy Lary – widać pewne ustępstwa. Warto jednak zaznaczyć, że są to kompromisy niemal niezauważalne w ferworze akcji; trzeba by zestawić obie wersje ekran w ekran, by wyłapać różnice. Niezaprzeczalnym faktem pozostaje, że produkcja Crystal Dynamics mimo upływu lat wciąż wygląda świetnie i trzyma wysoki poziom artystyczny.

Jedynym wyraźniejszym punktem spornym jest płynność animacji. Gra utrzymuje stabilne 30 kl./s z okazjonalnymi, minimalnymi spadkami w najbardziej intensywnych momentach. Nie zapominajmy jednak, że mamy tu do czynienia z konsolą przenośną. W tym kontekście 30 klatek prezentuje się bardzo solidnie.

Randka z Larą to już tradycja!

W ostatecznym rozrachunku Rise of the Tomb Raider na Switch 2 to konwersja równie udana, co sama produkcja bazowa. Rozległe, pełne sekretów środowiska nieustannie zachęcają do eksploracji, a mechaniki skradania i walki – mimo pewnych zastrzeżeń do topornego modelu strzelania – nadal sprawiają dużą frajdę. Bogactwo dodatkowej zawartości skutecznie wydłuża czas gry, oferując powody do powrotu nawet po napisach końcowych. Jeśli jakimś cudem ominęła Cię ta przygoda, wersja na Switch 2 jest znakomitą okazją, by nadrobić zaległości!

Cena w eShopie: 120,00 zł

Podziękowania dla Aspyr za dostarczenie gry do recenzji.


Podsumowanie

Zalety

  • + Kompletny pakiet z DLC oferujący dziesiątki godzin zabawy!
  • + Syberyjskie pustkowia prezentują się fantastycznie
  • + Polska lokalizacja dubbingowa stoi na wysokim poziomie
  • + Doskonałe wykorzystanie otwartych przestrzeni
  • + System szybkiego craftingu zwiększa dynamikę gry
  • + Stabilne 30 kl./s na konsoli przenośnej

Wady

  • - Nieco toporny model strzelania
  • - Brak możliwości celowania za pomocą żyroskopu!
  • - Joy-Con w trybie myszki może nie przekonać do siebie od razu
  • - W bezpośrednim porównaniu z mocniejszymi platformami można zauważyć pewne uproszczenia w detalach tekstur

8.0

Wyświetleń: 93

Redaktor

Jakub Malik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *