Czego oczekujemy od Nintendo Switch w 2019 roku?

Rok 2018 był kolejnym pasmem sukcesów firmy Nintendo, której flagowa…

28 grudnia 2018

Rok 2018 był kolejnym pasmem sukcesów firmy Nintendo, której flagowa konsola Switch pobiła kilka rekordów rynkowych. Poza tym doczekaliśmy się wielu nowych produkcji, które znacząco poszerzyły bibliotekę na Switcha. Młodsi użytkownicy z pewnością ucieszyli się z nowych zestawów Labo, a starsi z wprowadzenia aplikacji YouTube czy też konta premium. Jednak konsoli tej wciąż wiele brakuje do perfekcji. Oto kilka rzeczy, które chcielibyśmy zobaczyć na Switchu w 2019 roku.

 

Nowa konsola

Na początku października gruchnęła wieść, że w 2019 roku Nintendo planuje wprowadzić na rynek nową konsolę. Z pewnością wielu fanów nowinek technicznych zainteresowanych będzie tym zupełnie nowym produktem na rynku. Nie możemy jednak zapominać, że Japończycy nie będą zarzynać kury znoszącej złote jaja. Dlatego też w najbliższym roku spodziewać się można, co najwyżej wersji PRO. Jest to w pełni zrozumiałe, gdyż Sony i Microsoft po kilku latach również wprowadziły na rynek ulepszone wersje swych konsol. Z przecieków można się domyślać, że Nintendo Switch 2019 zaopatrzony zostanie w nowy układ graficzny, stanie się lżejszą, szybszą i jaśniejszą konsolą.

 

 

 

Dodanie wreszcie łączności bluetooth

Jednym z największych mankamentów Switcha jest ograniczenie prostych czynności, które kojarzymy z innych konsol. Początkowo strzałem w kolano wydawało się wyłączenie możliwości korzystania ze słuchawek bezprzewodowych tak, jak to robimy choćby na smartfonach czy tabletach. Następnie wprowadzono możliwość obsługi słuchawek, jednak z modemem USB. Wiązało się to oczywiście z kolejnym wydatkiem. Wielu graczy zapewne oczekiwałoby prostej formy łączności, gdzie nie są nam potrzebne żadne dodatkowe akcesoria czy specjalna aplikacja na smartfony. Mamy w końcu XXI wiek i szukamy rozwiązań uniwersalnych, a nie kolejnych zbędnych urządzeń. Obecnie możemy w prosty sposób jedynie korzystać z przewodowych słuchawek, które przecież nie są aż tak wygodnym rozwiązaniem.

 

 

 

Więcej aplikacji do ściągnięcia

Kolejnym istotnym minusem Switcha jest uboga wręcz biblioteka dodatkowych aplikacji. Można powiedzieć, że dopiero pod naporem graczy japońska firma w końcu zdecydowała się na wprowadzenie na konsolę aplikacji YouTube. Switch z końcem 2018 roku zapewnia nam jedynie YouTube’a oraz Hulu (które nawet nie jest dostępne w Polsce). W związku z tym w 2019 roku oczekiwalibyśmy dodania następnych aplikacji. W kolejce już teraz czeka Netflix, HBO GO czy też Spotify.

 

 

 

Przeglądarka internetowa z prawdziwego zdarzenia

Brak przeglądarki internetowej to kolejna drażliwa kwestia, którą trudno jest nam zrozumieć. Przecież często, gdy mamy problemy z grą czy danym poziomem, szukamy rozwiązania w sieci. Zamiast zminimalizować klienta gry i przejść na wybraną stronę www, musimy uruchamiać smartfona, laptopa czy komputer. Nie wiemy, dlaczego Nintendo wciąż się broni przed wprowadzeniem funkcjonalnej przeglądarki. Tym bardziej, że w systemie jest ona obecna, lecz można z niej skorzystać dopiero po zmianach w ustawieniach, co zawsze wiąże się ze stratą czasu, jak i komplikacjami. Za każdym razem należy w takim wypadku zmieniać ustawienia DNS, co przecież mija się z celem.

 

 

 

Dodanie do usługi Nintendo Online gier z SNES

Dla wielu fanów klasyki sporym wydarzeniem było dodanie do biblioteki Switcha gier z NES-a. Możliwość zagrania w absolutne legendy gier konsolowych to nie lada gratka. Już teraz można zagrać w takie tytuły jak Soccer, Tennis, Donkey Kong, Super Mario Bros czy też Ghosts’n Goblins. Wiele osób chciałoby zatem, aby w systemie pojawiły się również gry ze SNES-a. Nie jest to jednak tak prosta sprawa, albowiem trzeba sobie zdać sprawę, że na rynku stosunkowo niedawno pojawił się SNES Classic. Tylko w pierwszym tygodniu w samej Japonii sprzedano blisko 370 tysięcy egzemplarzy! Nintendo zapewne przez pewien czas będzie chciało zachować gry ze SNES-a tylko na tę platformę. Być może jednak doczekamy się niespodzianki.

 

 

 

Wirtualna konsola i gry z Gameboya czy N64

Na tej samej zasadzie, co gry z SNES-a, na platformie Nintendo Switch mógłby pojawić się oficjalny emulator wraz z grami, które znamy z konsoli Gameboy czy N64. Tutaj również wiele osób chciałoby wrócić nostalgicznie do czasów, gdy mieli być może styczność z pierwszymi konsolami i grami od Nintendo. Podejrzewamy jednak, że także i w tym przypadku japońska firma być może ma w planach wprowadzenie retro konsoli, tym bardziej, że coraz częściej słychać plotki o N64 Classic Mini w 2019 roku.

 

 

 

Personalizowanie Switcha za pomocą motywów

Motywy na konsolę cieszą się sporym powodzeniem, czego dowodzić mogą choćby ciekawe opcje spersonalizowania 3DS-a. Skoro Nintendo już raz zdecydowało się na taki zabieg, to z pewnością niektórzy oczekują tego samego na Switchu. Opcja dopasowania tła, całego menu pod ulubioną grę może sprawić, że sama konsola prezentować się będzie o wiele ciekawiej.

 

 

 

Możliwość tworzenia folderów

System Nintendo Switch jest mocno ograniczony, a zdaniem niektórych nawet toporny. Jest to w szczególności widoczne w menu. Użytkownicy innych konsol, laptopów czy komputerów osobistych od samego początku są przyzwyczajeni do tworzenia folderów. Z ich pomocą można według własnych upodobań grupować ikony, zawartość gier, aplikacji. Niestety na Switchu wciąż nie doczekaliśmy się takiej opcji, więc jest ona automatycznie kolejnym punktem, na który czekać będziemy w 2019 roku.

 

 

Stworzenie nowej wersji Nintendo eShop

Nintendo eShop to główne miejsce, w którym to możemy kupować cyfrowe wersje gier na Switcha. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że całość sprawia czasem wrażenie wielkiego chaosu. Na tej samej stronie znajdziemy zarówno sklep z grami jak i również zakładki dotyczące Switcha, 3DS-a czy figurek amiibo. Nawet po wejściu do samego sklepu, musimy przebijać się przez kilka podstron o nowościach, demach, promocjach czy też zapowiedziach. Postawienie na prostotę, którą charakteryzuje się sklep PlayStation, Steam czy GOG, automatycznie uprościłoby cały proces odnajdywania i kupowania gier. Mimo wszystko więcej osób ceni sobie prostotę niż warstwę wizualną.

 

 

 

Backup i usługa chmury dostępna w wszystkich grach

Przechodzimy do kolejnego mankamentu Switcha. Backup czy usługa chmury to coś, co spotkamy w codziennie używanej elektronice. Możemy na co dzień posługiwać się chmurą Google, Apple, Xiaomi, Sony czy innymi systemami, z których korzystamy na konsolach, smartfonach, tabletach. Dzięki temu automatycznie zabezpieczamy swe dane czy też możemy zapisywać postępy w grze. Oczywiście Switch udostępnił nam już swą chmurę, jednak tylko dla wybranych tytułów.

 

Po wprowadzeniu abonamentu Nintendo Switch Online okazało się, że system przechowywania save’ów w chmurze nie obejmuje wszystkich tytułów, a ponadto backup trzeba robić ręcznie. Początkowo szefowie firmy narazili się na ostrą krytykę, gdy zapowiedzieli, że save’y będą automatycznie kasowane po rezygnacji z abonamentu. Po jednoznacznym stanowisku fanów zmienili jednak politykę i obecnie zapisy z gier z konsoli Nintendo Switch będą przechowywane w chmurze bezpłatnie przez pół roku. Niestety nadal nie obejmują one wszystkich tytułów gier. Tak więc i tutaj użytkownicy Switcha również oczekują radykalnych zmian.

 

 

Większa możliwość komunikacji miedzy graczami

Następny istotny mankament Switcha to system komunikacji między graczami. Mamy przecież słuchawki z mikrofonem, więc w czym problem? Wspomnieliśmy nieco wcześniej o sporych utrudnianiach w korzystaniu z samych bezprzewodowych słuchawek, a to dopiero początek. W wielu przypadkach wręcz koszmarem może być komunikacja z innymi graczami. Nie możemy, ot tak podłączyć zestawu do Switcha i rozmawiać ze znajomymi. Potrzebna jest nam do tego dodatkowa aplikacja na telefon, który w pierwszej kolejności łączymy z konsolą. Oczywiście aplikacja ta działa bez zarzutu, ale nie ukrywajmy: mamy koniec drugiej dekady XXI wieku i nie musimy korzystać z kilku osobnych modułów do łączności. Dlatego wiele osób zapewne czeka na uproszczenie systemu komunikacji. Tym bardziej, że sam czat głosowy również należy usprawnić, gdyż dziś wiele osób nie wyobraża sobie wspólnej rozgrywki bez jednoczesnej kooperacji czy po prostu gawędzenia na czacie.

 

Z pewnością ciekawym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie czegoś pokroju usługi SharePlay z Playstation. Dzięki niej można dzielić się ze znajomymi rozgrywką. Jest to opcja imprezy łącząca ze sobą grupy wybranych graczy czatem głosowym i wspólnym pokojem. Każdemu zaproszonemu przez nas graczowi możemy również udostępnić własną grę. Takie udostępnianie własnej gry, konsoli to świetna okazja do wspólnej zabawy online, jak i pomocy tym osobom, które na własnym urządzeniu nie mają danego tytułu.

 

 

 

Trofea i osiągnięcia

Nie jest to pilna i tak istotna sprawa, jednak wiele osób w systemie Switcha widziałoby także popularne gdzie indziej trofea i osiągnięcia. Jest to w pewien sposób nobilitacja graczy, którzy wiele czasu spędzają przed konsolą i stają się coraz lepsi. Ponadto zawsze można się pochwalić przed znajomymi osiągnięciami zdobytymi w danych tytułach. Niestety tej funkcji wciąż brakuje na nowej konsoli Nintendo.

 

 

 

Jeszcze większa biblioteka, zwłaszcza tytuły AAA

Choć na Switcha pojawia się coraz więcej gier, to jednak i tak w porównaniu z konkurencją tych gier, zwłaszcza najbardziej interesujących graczy, jest wciąż za mało. Szczególnie widać to w przypadku tytułów typu AAA, czyli produkcji o największych budżetach na rynku. Mowa tutaj nie tylko o grach, które spotkamy na innych platformach jak FIFA, GTA, Red Dead Redemption 2, lecz również ekskluzywnych propozycjach tylko na Switcha. Wiadomym jest, że Nintendo bazuje przede wszystkim na klasyce pokroju Mario czy Zeldy, jednak z pewnością na nową platformę przydałoby się więcej ekskluzywnych tytułów, o których będzie głośno na rynku. To z pewnością zadziała jak magnes na potencjalnych klientów. Przykładem tego może być choćby wreszcie zapowiedziane na 2019 rok Metroid Prime 4. W 2018 roku zaledwie kilka tytułów z wyłącznością na Switcha na Metacritic osiągnęło wynik powyżej 80%. Nie jest to zbyt dobra prognoza.

 

 

 

Większe wsparcie dla polskiego gracza

Innym mankamentem, o którym warto mówić jest dosyć słabe wsparcie dla polskich graczy. Choć istnieje polskojęzyczna strona Nintendo, to jednak zawiera ona znacznie mniej informacji niż anglojęzyczny serwis. Gorzej wygląda sytuacja z Nintendo eShop, gdzie w ogóle nie uświadczymy polskiego języka. Jest to w szczególności utrudnienie dla młodszych graczy czy osób, które nie są biegłe w języku angielskim.

 

Drugą, osobną sprawą są gry na Switcha. Wiadomo, że wiele zachodnich firm traktuje nasz rynek po macoszemu, co przekłada się na gorsze wsparcie językowe. Dużo gier przeznaczonych na Switcha nie ma niestety polskiej wersji językowej. Starsi gracze jeszcze jakoś to przeboleją, jednak według nas wszystkie tytuły dla najmłodszych powinny być automatycznie tłumaczone, jak i również można w nich stosować dubbing.

 

 

 

Obniżka cen!

Na sam koniec coś, co chyba zainteresuje każdego fana Nintendo Switch. Jeśli porównamy oferty w sklepie Sony, Microsoftu, na Steamie czy GOG-u z Nintendo eShop, to niestety propozycje cenowe japońskiej korporacji są czasem wręcz z kosmosu. Najbardziej jest to widoczne w przypadku „nowości”, które cyklicznie pojawiają się w sklepie. Sporym wydarzeniem z pewnością jest fakt, że na Switchu mamy obecnie Diablo III, Sid Meier’s Civilization VI czy gry z serii Resident Evil. Nie są to jednak zupełnie nowe produkcje, lecz gry przystosowane na Switcha. Dlatego często różnica między ich premierą na PC, PS czy Xboksa a Switchem wynosi 2, 3, a nawet więcej lat. Dlatego też dziś daną grę zakupimy nawet kilkukrotnie taniej na innej platformie niż Switch. Ponadto w przypadku całej oferty przydałoby się więcej ciekawych promocji i obniżek cen.

 

Czego oczekujemy od Nintendo Switch w 2019 roku

 


Redaktor

Donson

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *