RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Siła eksploracji – recenzja Yoshi and the Mysterious Book

Yoshi to pobratymca Mario, który w produkcjach wąsatego hydraulika zazwyczaj…

27 maja 2026

Yoshi to pobratymca Mario, który w produkcjach wąsatego hydraulika zazwyczaj żyje w jego cieniu. Własne gry pozwalają mu jednak wyjść na światło dzienne. Najnowszy tytuł, Yoshi and the Mysterious Book, to solowy debiut tego bohatera na Switchu 2, który idealnie sprawdzi się jako produkcja dla każdego.

 

Książka z wąsami i amnezją

 

Tak jak w każdej platformówce od Nintendo, fabuła jest prosta i urokliwa. Idealnie wpisuje się w standardy, do których przyzwyczaił nas japoński koncern i świetnie pasuje do gry dla dzieci. Spokój głównego bohatera zostaje przerwany, gdy z nieba spada grube tomiszcze z wąsami, przedstawiające się jako Mr. E. Książka spowiada się ze swoich problemów – amnezji oraz utraty wszelkiej wiedzy, która była magazynowana na jej stronach. Nasze zadanie jest proste: zwiedzimy wiele kolorowych plansz, by odkryć te tajemnice na własną rękę.

 

 

Plac zabaw

 

Yoshi kojarzy się głównie z prostymi, liniowymi planszami, na których rzucamy jajami i połykamy wrogów. Yoshi and the Mysterious Book może być więc dla niektórych zaskoczeniem, ponieważ nie znajdziemy tu poziomów z klasycznym startem i metą. Główny bohater zostaje wrzucony na plansze, które stają się swoistym placem zabaw. Poziomy mają otwartą strukturę, a naszym zadaniem jest odkrywanie jak najgłębszych pokładów informacji. Główny cel to wchodzenie w interakcję z florą oraz fauną i gromadzenie wiedzy o świecie.

 

 

Gra została podzielona na sześć krain, a każda z nich reprezentuje inny biom (dżungle, podwodne jaskinie, podniebne wyspy itd.). Każdy świat składa się z kilku mniejszych poziomów, które zwiedzamy we własnym tempie. Wchodzenie w interakcje ze zwierzętami nagradzane jest gwiazdkami, a odpowiednia ich ilość odblokowuje kolejne krainy. Jeśli odpowiednio się skupimy, to już na samym początku zyskamy dostęp do nowych lokacji.

 

 

Eksperymenty bez prowadzenia za rękę

 

Kreatywność deweloperów w projektowaniu poziomów powala, a gra potrafi zaskoczyć wieloma elementami. Każdy z leveli wprowadza nową mechanikę, której trzeba się nauczyć i którą należy zrozumieć, by zdobyć jak najwięcej gwiazdek. Na planszach znajdziemy również do zebrania kwiaty działające podobnie do gwiazdek znanych z gier o Mario.

 

 

Cała zabawa polega na eksperymentowaniu oraz cieszeniu się rozgrywką. Tytuł nie prowadzi gracza za rękę i nie oferuje nudnych samouczków – wszystko musimy sprawdzić sami. Oczywiście podstawowe ruchy Yoshiego dają już pierwsze odkrycia. Każda roślina lub zwierzę to oddzielna zagadka, a samo wzięcie ich na barana, zjedzenie lub zmiażdżenie owocuje nowymi wpisami w książce. Dodatkowo interakcje są pomysłowe i niejednoznaczne – każde ze stworzeń inaczej zareaguje na wodę, błoto lub kontakt z innymi roślinami.

 

 

Po ukończeniu poziomu otrzymujemy informację, ile sekretów udało nam się odkryć, co jest obrazowane na stronach Mr. E. Jeśli coś pominęliśmy, gra daje jasny komunikat, że warto jeszcze pokręcić się po okolicy. Za zebrane monety możemy też kupować podpowiedzi. Jest to całkowicie opcjonalne, ale na pewno ułatwi zabawę najmłodszym. W tym miejscu muszę jednak zganić twórców: rzadko narzekam na brak polskiej wersji językowej, ale w tym przypadku jest to spory minus. Niektóre gry Nintendo są już lokalizowane, a brak polskiego języka w produkcji skierowanej do najmłodszych jest po prostu dużym niedopatrzeniem.

 

 

Akwarelowa uczta dla oczu

 

Wizualnie tytuł jest przepiękny. Twórcy po raz kolejny zaskakują oprawą – tym razem mamy do czynienia z grafiką stylizowaną na ręcznie rysowaną książkę z obrazkami dla dzieci. Gra wygląda jak ożywiony, akwarelowy szkicownik, a animacja przypomina tradycyjny film poklatkowy. Tekstury papieru są ostre, a efekty świetlne zjawiskowo przebijają się przez papierowe liście drzew. Całość to prawdziwa uczta dla oczu. Niestety, podobnych zachwytów nie można wysnuć pod adresem oprawy dźwiękowej – ta jest monotonna i szybko się nudzi.

 

 

Idealna odskocznia

 

Yoshi and the Mysterious Book to tytuł prosty i bezstresowy. W grze praktycznie nie da się zginąć, co czyni ją idealnym relaksem. Mimo swoich lat na karku bawiłem się przy tej produkcji wyśmienicie – przygody zielonego bohatera stały się doskonałą odskocznią od mroczniejszych, poważniejszych gier. To także świetna pozycja dla rodziców, którzy chcą wprowadzić swoje pociechy w świat gamingu.

 

 

Mimo mojego pozytywnego odbioru, gra posiada jeden spory mankament: brak jakiegokolwiek trybu kooperacji. Nie znajdziemy tu żadnego, nawet najprostszego sposobu na wspólną zabawę przed jednym ekranem, co w grze tego typu bardzo rozczarowuje.

 

 

Mimo to najnowszy Yoshi to udany i potrzebny eksperyment ze strony Nintendo. Nie otrzymaliśmy kolejnej, klasycznej platformówki, tylko nieskrępowany plac zabaw, w którym warto się zatracić. Gra w genialny sposób rozbudza dziecięcą ciekawość oraz zachęca do nieszablonowego myślenia podczas odkrywania tajemnic świata.

 

Cena w eShopie: 254.80 zł

Podziękowania dla ConQuest Entertainment za dostarczenie gry do recenzji.

 

 


Podsumowanie

Zalety

  • + otwarta struktura poziomów
  • + przepiękna oprawa graficzna
  • + pomysłowe mechaniki
  • + relaksująca rozgrywka

Wady

  • - brak kooperacji
  • - monotonna oprawa dźwiękowa
  • - brak polskiej wersji językowej

7.5

Wyświetleń: 733

Redaktor

Łukasz Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *