Parafrazując klasyka: No to se jeszcze poczekacie. Podczas dzisiejszej prezentacji, która odbyła się z okazji 40-lecia serii, dowiedzieliśmy się co nieco na temat najnowszej odsłony, jednak nie są to informacje, na które wszyscy czekaliśmy, ani takie, które na tym etapie spodziewaliśmy się usłyszeć.
Pierwsza zapowiedź Dragon Quest XII The Flames of Fate odbyła się 5 lat temu. Po tym bardzo krótkim teaserze mogliśmy spodziewać się, że kolejna część serii uderzy w nieco poważniejsze tony. Dziś okazało się, że nic z tego.
Cały pomysł na grę zaprezentowaną w tamtym czasie został bowiem wyrzucony do kosza, a twórcy rozpoczęli pracę nad produkcją całkowicie od nowa, zmieniając w niej praktycznie wszystko, łącznie z tytułem. Nowa, oficjalna nazwa kolejnej części to Dragon Quest XII Beyond Dreams.
Twórcy tłumaczą się, że przedefiniowali sobie to, jak powinna wyglądać kolejna odsłona głównej serii Dragon Quest, i zdecydowali, że poprzedni koncept nie do końca wpisywał się w tę wizję. Dodatkowo doszło do różnych przetasowań w zespole. W wyniku powyższego zamiast oczekiwanej przez wielu rewolucji otrzymamy odsłonę bardzo podobną do poprzednich części.
Jeśli liczyliście, że dzisiejsza prezentacja ujawni datę premiery dwunastki, to na tym etapie prawdopodobnie domyśliliście się, że w związku z rozpoczęciem prac nad grą od nowa wydłużył się proces produkcji. Na ten moment nie wiemy jednak, na jakim etapie prace zostały wstrzymane i od kiedy zespół pracuje nad nową wizją. Co za tym idzie, deweloper nie jest obecnie w stanie podzielić się nawet przybliżoną datą premiery. Miejmy nadzieję, że na kolejne informacje nie będziemy musieli czekać do następnej okrągłej rocznicy.