Dzisiaj na naszym portalu ląduje nieco inny tekst niż zazwyczaj. Nie będzie to suchy news o premierze czy kolejny zwiastun. Dzisiaj chcemy głośno i publicznie pochwalić jednego z największych graczy na polskim rynku – sieć Empik. Powód? Wyjątkowa klasa, nienaganna postawa prokonsumencka i zachowanie, które w rodzimym handlu internetowym zdarza się niezwykle rzadko.
Ale od początku. Regularnie korzystam z serwisu cenograj.pl, aby wyłapywać najlepsze oferty i okazje na gry dla platform Nintendo. Wczorajszego poranka system dosłownie zapłonął. Na stronie empik.pl wystartował bowiem pre-order na niezwykle wyczekiwaną przeze mnie nadchodzącą pozycję na Nintendo Switch 2 – Fire Emblem: Fortune’s Weave.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zarówno wydanie standardowe, jak i bogata edycja kolekcjonerska – Fire Emblem: Fortune’s Weave – Dagdan Collection – zostały wycenione na dokładnie tę samą kwotę: 299 złotych.

Szybki strzał i godzina niepewności
Jako ogromny fani marki Fire Emblem, nie zastanawiałem się ani sekundy. Kolekcjonerka w cenie „gołej” wersji? Brać, nie pytać! Oczywiście w głowie od razu zapaliła się czerwona lampka: „To ewidentny błąd cenowy, zaraz pewnie anulują”. Żeby zminimalizować ryzyko i koszty, szybko przeklikałem zamówienie z opcją płatności przy odbiorze osobistym w salonie – do najbliższego Empiku mam zaledwie 300 metrów, więc idealnie.

Zamówienie zostało złożone, a w mojej głowie rozpoczęło się nerwowe odliczanie. Zazwyczaj potwierdzenie rezerwacji w Empiku wpada po jakichś 5 minutach. Tym razem mijały kwadranse, minęła pełna godzina, a status w systemie ani drgnął. Byłem niemal pewni, że zaraz wjedzie automatyczny mail z informacją o „błędzie technicznym” i anulowaniu transakcji, co jest niestety standardową praktyką w większości polskich sklepów.
I wtedy nastąpiło gigantyczne zaskoczenie. Zamówienie w kwocie 299 zł zostało oficjalnie zaakceptowane do realizacji. A kilka minut później na skrzynkę mailową dotarła oficjalna wiadomość od Działu Obsługi Klienta Empiku.
„Mamy dla Ciebie krótką historię z gatunku oops…”
Zamiast korporacyjnego bełkotu i zasłaniania się regulaminem, Empik wysłał genialną, pełną dystansu i humoru wiadomość, której treść po prostu musimy Wam zacytować:
Cześć!
Mamy dla Ciebie krótką historię z gatunku „oops” 😊
Podczas uruchamiania przedsprzedaży NS2 Fire Emblem: Fortune’s Weave Dagdan Collection przez chwilę poniosła nas fantazja… a właściwie nasz system cenowy. W efekcie gra pojawiła się w sprzedaży w cenie niższej od planowanej.
Dobra wiadomość? Jeśli udało Ci się złożyć zamówienie w tym czasie, zrealizujemy je dokładnie w tej cenie, mimo że różnica względem docelowej ceny jest spora.
Moglibyśmy powiedzieć, że to promocja zaplanowana przez los. 😉 Najważniejsze jednak, że chcemy dotrzymać słowa i zadbać o to, żeby zakupy u nas były powodem do zadowolenia.
Dziękujemy za zaufanie i gratulujemy upolowania naprawdę dobrej okazji!

Wielki brawa za dotrzymanie słowa!
W międzyczasie Empik oczywiście zorientował się w sytuacji i skorygował cenę na swojej stronie. Obecnie Fire Emblem: Fortune’s Weave – Dagdan Collection kosztuje już właściwe 439 złotych. Oznacza to, że każda osoba, która rano wstrzeliła się w lukę systemową, jest do przodu o równe 140 złotych na jednym zamówieniu!
Dlaczego o tym piszemy? Ponieważ na polskim rynku gamingowym wciąż nagminnie zdarzają się sytuacje, w których sklepy potrafią anulować zamówienia nawet przy minimalnych pomyłkach cenowych, zasłaniając się awariami, brakiem towaru czy błędami bazy danych. Empik natomiast pokazał, co to znaczy mieć klasę, wziąć wpadkę na klatę i przede wszystkim – szanować swojego klienta.
Z mojej strony wielkie brawa dla zespołu empik.pl za taką decyzję i genialny styl komunikacji. Oby więcej takich standardów w polskim e-commerce!
Komuś z Was również udało się dzisiaj rano upolować Dagdan Collection w tej niesamowitej cenie? Dostaliście już swoje potwierdzenia? Dajcie znać w komentarzach, jak poszły Wasze łowy!