RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Kocim krokiem – recenzja Stray (Switch 2)

Stray podbiło serca graczy w 2022 roku i przez ten…

11 czerwca 2026

Stray podbiło serca graczy w 2022 roku i przez ten czas pojawiło się na wielu platformach, w tym na Nintendo Switch. Wraz z premierą drugiej generacji konsoli japońskiego koncernu, tytuł otrzymał darmową aktualizację.

 

To kocia przygoda śledząca losy tytułowego czworonoga, który próbuje wrócić do swojego stada. Ostatecznie wpada w wir walki z pasożytami pożerającymi odpady oraz spotyka humanoidalne roboty. Gra jest krótka, lecz intensywna – ze spokojem można ukończyć ją w 5-6 godzin.

 

Kocie pomruki

 

Jako że gracze wcielają się w kota, w Stray nie uświadczymy tradycyjnych dialogów w ludzkiej mowie. Gra opiera się na tekście oraz dźwiękach wydawanych przez zwierzę i maszyny. Ta mieszanina sound designu idealnie komponuje się z rozgrywką, która składa się ze skradania oraz chodzenia własnymi drogami – jak na prawdziwego kota z krwi i kości przystało. Tytuł daje namacalne poczucie realizmu tego, jak to jest być kotem w nierzeczywistym świecie wykreowanym przez twórców.

 

 

 

Główna pętla rozgrywki opiera się na rozwiązywaniu zagadek środowiskowych oraz wędrówce, która jest banalnie łatwa. Swobodnie możemy poruszać bohaterem, lecz wskakiwać da się tylko na elementy wskazane przez twórców. Skoki są niezależne od naszej precyzji i kot zawsze trafia idealnie w pokazane miejsce. Pojawiają się też ucieczki przed pasożytami, ale są one rzadkie i przyjemnie urozmaicają rozgrywkę.

 

 

 

Piękna oprawa kosztem płynności

 

Stray na Nintendo Switch 2 ciągle celuje w 30 klatek na sekundę. Może to być rozczarowujące, patrząc na to, że tytuł skupia się na spokojnej eksploracji, a dynamiczne momenty pojawiają się bardzo rzadko. Animacja jest znacznie stabilniejsza niż w wersji na pierwszego Switcha, lecz fakt, że nadal mamy do czynienia z absolutnymi podstawami pod względem płynności, może budzić niedosyt.

 

 

 

Postawienie na mniejszą liczbę klatek pozwoliło jednak uzyskać bardzo ładną grafikę, która potrafi zachwycić. Zasięg rysowania obiektów się zwiększył, a tła wyglądają zjawiskowo. Drobne detale pozostają ostre i wyraźne nawet po bliższym przyjrzeniu się. Jednak pojawiają się też wady – rośliny oraz sierść kota wydają się nieprzyjemnie poszarpane, a niektóre tekstury miewają kłopoty z doczytywaniem się. Dla przykładu, w moim przypadku siatkowane ogrodzenie miało trudności z załadowaniem i cały czas mrugało.

 

 

 

Największą bolączką tego portu jest brak stabilności w działaniu samej aplikacji. Gra mniej więcej raz na godzinę potrafi się zawiesić lub wyrzucić do ekranu głównego konsoli z komunikatem, że została zamknięta w wyniku błędu. Dobrze, że punkty kontrolne są na tyle częste, iż nigdy nie straciłem zbyt wiele postępu. Niemniej, przydługie czasy ładowania potrafią zdołować.

 

 

 

Co ciekawe, Stray korzysta z funkcji HD Rumble, łącząc je z nowym sterowaniem za pomocą „myszki”. Sterowanie Joy-Conem w tej formie to ciekawa nowinka, która pozwala na szybkie obracanie kamery prawym kontrolerem.

 

 

 

Przygoda na jeden raz?

 

W Stray najlepiej grać w trybie przenośnym, gdyż wspomniane problemy graficzne są wtedy mniej zauważalne, a produkcja ta – za sprawą częstych checkpointów – stanowi idealny tytuł na krótkie sesje. Całościowo to przyjemny miks eksploracji i zagadek środowiskowych, który urzeka kocim protagonistą.

 

 

 

Jednak pod futrem kryje się gra po prostu zwyczajna. Gdy po kilku latach ekscytacja tym tytułem opadła, można jednoznacznie stwierdzić, że jest to krótka, niezobowiązująca przygoda do przejścia i zapomnienia. To idealna pozycja pod abonament, do którego zresztą trafiła w dniu premiery na konsole Sony.

 

 

 

Jako darmowa aktualizacja dla właścicieli wydania na Switcha, wersja na Switcha 2 to solidny krok naprzód, który ma jednak swoje mankamenty. Zdecydowanie pod względem technicznym jest to lepsze wydanie, ale nie obyło się bez wad. Czy warto się z nim zapoznać? Na promocji warto zerknąć, jeśli poszukujecie krótkiej przygody.

 

Cena w eShopie: 99.99 zł

Podziękowania dla Annapurna Interactive za dostarczenie gry do recenzji.

 

 


Podsumowanie

Zalety

  • + świetny sound design i klimat
  • + urzekający, realistycznie animowany koci protagonista
  • + wyraźne detale i zjawiskowe tła w nowej wersji
  • + ciekawe wykorzystanie Joy-Cona jako myszki
  • + darmowa aktualizacja do wersji na Switcha 2

Wady

  • - poszarpane krawędzie (sierść, roślinność) i migające tekstury
  • - przydługie ekrany ładowania
  • - liniowa, banalnie prosta rozgrywka na jeden raz
  • - crashowanie się aplikacji
  • - gra nadal działa tylko w 30 klatkach na sekundę

6

Wyświetleń: 752

Redaktor

Łukasz Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *