W zeszłym miesiącu miałem przyjemność testować dla Was model GameSir G8+, który oceniłem bardzo pozytywnie. Doceniłem go szczególnie za wszechstronność – pozwalał na komfortową grę, a jednocześnie umożliwiał wygodne korzystanie z aplikacji mobilnych (np. map czy poradników do gier z serii Zelda) w trakcie rozgrywki. Tym razem w moje ręce trafiła propozycja z nieco niższej półki cenowej – GameSir X5s. Jak ten model wypada w praktyce?
ㅤ

ㅤ
Pierwsze wrażenia
ㅤ
Pudełko o wymiarach ok. 20 x 10 x 6 cm skrywa wszystko, co niezbędne do rozpoczęcia przygody. Ciekawym rozwiązaniem jest plastikowe „etui” – idealnie dopasowana wytłoczka, która w pełni zabezpiecza pada przed uszkodzeniami mechanicznymi. Choć jej otwieranie bywa nieco kłopotliwe, sprawia wrażenie solidnej i jest niezwykle cenna z punktu widzenia transportu sprzętu, np. w wypchanej walizce.
Poza samym kontrolerem w zestawie znajdziemy:
- dedykowany kabel do ładowania,
- instrukcję obsługi (z rozdziałem w języku polskim),
- klips ułatwiający demontaż przycisków,
- wymienne, silikonowe nakładki (ścianki), pozwalające dopasować uchwyt do telefonu, tabletu lub konsoli Nintendo Switch,
- naklejkę z logo GameSir – miły gest producenta w stronę fanów marki.
ㅤ

ㅤ
Jeden pad – wiele możliwości!
ㅤ
GameSir X5s to sprzęt do zadań specjalnych. Kontroler jest kompatybilny z systemem Android (8.0 lub nowszy), co czyni go świetnym wyborem dla osób, które poza konsolą lubią pograć na smartfonie. Ponadto pad wspiera systemy iOS (13 lub nowszy) oraz Windows (10/11). Tak szeroki wachlarz możliwości sprawia, że zakup nie ogranicza nas wyłącznie do jednej platformy.
Sam proces przełączania się między trybami jest intuicyjny i błyskawiczny – wystarczy przytrzymać odpowiednią kombinację dwóch przycisków, by w kilka sekund „przesiąść się” z Nintendo na telefon.
ㅤ
Modyfikacja pod Nintendo
ㅤ
Dla wielu z nas kluczowe jest to, jak sprzęt współpracuje z ekosystemem Nintendo. Tu na starcie pojawia się pewna bariera: fabryczny układ przycisków (ABXY) nie jest typowy dla tej konsoli. Początkowo byłem zaskoczony, ponieważ fizyczne rozmieszczenie klawiszy oraz ich mapowanie odpowiadało standardowi Xbox/PC. Oznaczało to, że chcąc zatwierdzić opcję przyciskiem „A”, musiałem klikać fizyczny przycisk w miejscu, gdzie zwykle znajduje się „B”.
Producent przewidział jednak to wyzwanie. Dzięki dołączonemu klipsowi możemy fizycznie zamienić przyciski miejscami, a szybka kombinacja klawiszy M+A modyfikuje mapowanie programowe. Dzięki temu w kilka chwil przywracamy „ład i skład”, do którego przyzwyczaiło nas Nintendo.
ㅤ

ㅤ
To jednak nie koniec modyfikacji. GameSir X5s pozwala na wymianę silikonowych podkładek. Producent oferuje trzy rodzaje, dedykowane różnym urządzeniom. Co istotne, wyraźnie zaznaczono, że dla Nintendo Switch 1 należy stosować inne nakładki niż w przypadku Nintendo Switch 2 – ma to kluczowe znaczenie dla stabilności i bezpieczeństwa obudowy konsoli. Sama wymiana jest dziecinnie prosta, choć mam pewne obawy co do trwałości silikonowych „zaczepów” przy bardzo częstych zmianach. Niemniej jednak po trzech tygodniach intensywnych testów nie zauważyłem żadnych śladów zużycia.
ㅤ

ㅤ
I jak w tej kombinacji ze Switchem?!
ㅤ
Jak ta kombinacja sprawdza się w boju? Odczucia są mieszane. GameSir X5s jest niezwykle lekki (167 g), co sprawia, że w połączeniu z Nintendo Switch 2 cały zestaw waży zaledwie o 30 g więcej niż konsola z klasycznymi Joy-Conami. Szerokość urządzenia w dłoniach zwiększa się natomiast o niecałe 2 cm.
Choć niska waga wydaje się zaletą, w połączeniu z prostym, plastikowym designem sprawia ona, że kontroler sprawia wrażenie „zabawki”, a nie profesjonalnego akcesorium gamingowego.
Zabrakło mi również choćby cienkiej warstwy ochronnej (wyściółki) na pleckach kontrolera, która zabezpieczałaby tył konsoli lub telefonu przed zarysowaniami. Ponadto szyna łącząca obie części pada jest dość niska (stanowi zaledwie połowę wysokości kontrolerów). W połączeniu z lekkością konstrukcji powoduje to, że jeśli nie wycentrujemy urządzenia idealnie lub nieco poluźnimy chwyt, konsola (a tym bardziej większy tablet) ma tendencję do lekkiego przechylania się do przodu lub tyłu.
ㅤ

ㅤ
Precyzja w kompaktowym wydaniu?
ㅤ
Przechodząc do samych elementów sterujących, GameSir X5s stawia na kompaktowość, co niesie ze sobą pewne konsekwencje. Gałki analogowe są stosunkowo drobne – ich średnica wynosi około 1,8 cm, co może wymagać przyzwyczajenia, jeśli na co dzień korzystasz z pełnowymiarowych padów typu Pro Controller. Choć działają płynnie, ich niewielki rozmiar sprawia, że ruchy muszą być bardziej oszczędne i precyzyjne. Co jednak najistotniejsze, pod tą drobną obudową kryje się technologia, której na próżno szukać w standardowych Joy-Conach.
Mowa o analogach wykorzystujących efekt Halla (Drift-Proof Hall Sticks). Dzięki czujnikom magnetycznym, które zastąpiły tradycyjne potencjometry, problem „dryfowania” drążków praktycznie nie istnieje. To ogromny atut, dający pewność, że sprzęt posłuży nam latami bez irytujących wad technicznych. System ten znajdziemy również w triggerach (Hall-Effect Triggers). W przeciwieństwie do zwykłych przycisków, pozwalają one na niezwykle dokładne stopniowanie nacisku, co jest kluczowe w grach wyścigowych, gdzie precyzyjne operowanie gazem i hamulcem decyduje o zwycięstwie.
ㅤ

ㅤ
Niestety, nowoczesne wnętrze nie uchroniło kontrolera przed mankamentem w obrębie krzyżaka (D-padu). W trakcie testów w wymagającym Tetris 99 zauważyłem problem z tzw. brakiem izolacji kierunków. Kontroler ma tendencję do rejestrowania naciśnięć bocznych jednocześnie z górą lub dołem, co dla gracza Tetrisa może oznaczać przypadkowy „hard drop”, a w platformówkach 2D – niechciany skok lub kucnięcie.
Te drobne mankamenty konstrukcyjne osładzają nieco przyciski główne z przyjemnym, wyraźnym klikiem oraz implementacja HD Haptics. Wibracje są responsywne i starają się oddać subtelne doznania znane z oryginalnych rozwiązań Nintendo. Choć ze względu na bardzo lekką, plastikową obudowę drgania niosą się nieco inaczej niż w cięższych padach, to wciąż stoją na poziomie, który zadowoli wymagającego gracza i dopełnia obraz X5s jako sprzętu opartego na solidnych podzespołach.
ㅤ

ㅤ
Podsumowanie
ㅤ
GameSir X5s to urządzenie pełne kontrastów. Z jednej strony otrzymujemy zaawansowane podzespoły, takie jak magnetyczne analogi i triggery oraz HD Haptics, które gwarantują trwałość i precyzję rzadko spotykaną w tej półce cenowej. Z drugiej strony, lekka, plastikowa konstrukcja i niedoskonałości krzyżaka przypominają nam, że mamy do czynienia z modelem budżetowym.
To kontroler, który docenią przede wszystkim gracze poszukujący jednego narzędzia do wielu platform, ceniący sobie mobilność i brak problemu „driftujących” analogów. Jeśli jednak Twoim priorytetem są gry retro wymagające perfekcyjnego D-padu, X5s może wystawić Twoją cierpliwość na próbę.
ㅤ

Kup GameSir X5s w najlepszej cenie
Podziękowania dla Dystrybucja D-R-O za dostarczenie sprzętu do testów!