SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Kolejny test akcesoriów Yaxo do Nintendo Switch 2: Arcade Arena, Ładowarka i Kierownica

Firma Yaxo nie zwalnia tempa i po raz kolejny ląduje…

27 lutego 2026

Firma Yaxo nie zwalnia tempa i po raz kolejny ląduje na naszym warsztacie. Nasi stali czytelnicy doskonale wiedzą, że przez nasze ręce przewinęła się już masa sprzętu od tego producenta – od etui, przez gripy, aż po kontrolery. Tym razem jednak bierzemy na tapet zestaw, który ma zmienić sposób, w jaki gramy w wyścigi i bijatyki, a przy okazji zadbać o energię naszej nowej konsoli.

W dzisiejszej recenzji sprawdzimy, jak w praniu wypada Arcade Arena – sprzęt dla fanów retro i bijatyk, czy kierownice do nowych Joy-Conów faktycznie poprawiają komfort jazdy w Mario Kart, oraz czy dedykowana stacja ładująca do Nintendo Switch 2 to niezbędny gadżet na biurku każdego fana. Czy Yaxo po raz kolejny udowadnia, że dobre akcesoria nie muszą kosztować majątku? Sprawdzamy!

 

Yaxo Arcade Arena – Twój osobisty automat do gier 

Zaczynamy od absolutnego dania głównego dzisiejszego zestawienia, czyli Yaxo Arcade Arena. Bez owijania w bawełnę – to największe, najbardziej imponujące i moim zdaniem najlepsze akcesorium z całej trójki, które dzisiaj testujemy. Jeśli, tak jak ja, wychowaliście się w czasach, gdy szczytem marzeń było wrzucenie żetonu do automatu z Metal Slugiem czy Tekkenem, to ten sprzęt wywoła u Was uśmiech od ucha do ucha.

 

 

Montaż i konstrukcja – Zbuduj to sam!

Co ciekawe, Arcade Arena nie przychodzi do nas w jednym kawałku. Po wyjęciu z okazałego pudła czeka nas małe, dwuminutowe „zrób to sam”. Musimy zmontować podstawę, boki, tył oraz górną belkę. W zestawie znajdziemy dwie dedykowane plastikowe ramki – jedną dla klasycznego Switcha (która posiada dodatkową obwódkę maskującą mniejszy rozmiar urządzenia) oraz drugą dla Switcha 2, który po wsunięciu idealnie wypełnia całą przestrzeń, stając się ekranem naszego prywatnego automatu.

Sama obudowa wykonana jest z solidnego tworzywa ABS i ozdobiona po bokach grafikami nawiązującymi do klasycznych gier arcade. Całość nie zajmuje na biurku dużo miejsca, a dzięki specjalnym, antypoślizgowym gumowym podkładkom na spodzie, „buda” trzyma się blatu niczym przyklejona. Nie miota nią nawet wtedy, gdy emocje biorą górę i zaczynamy szaleńczo „maszować” przyciski.

 

 

 

Kluczowa sprawa – Ustawienia konsoli!

Zanim jednak wpadniecie w szał bitewny, musicie wiedzieć o jednej, absolutnie kluczowej rzeczy, o której wielu graczy początkowo zapomina. Aby urządzenie komunikowało się z konsolą, musicie wejść w ustawienia Switcha (zakładka Controllers & Accessories) i włączyć opcję „Pro Controller Wired Communication” (czyli komunikację przewodową kontrolera Pro). Bez tego kroku Arena nie zareaguje na Wasze komendy. Warto też pamiętać, że włączenie tej opcji tymczasowo blokuje czytnik NFC (figurki amiibo), więc w razie potrzeby trzeba będzie ją odkliknąć. Gdy już to zrobimy, wsuwamy Switcha powoli od góry (zalecam ostrożność, by złącze USB-C na dole dobrze zaskoczyło) i jesteśmy gotowi do gry.

 

 

Wrażenia z rozgrywki i sterowanie

Centrum dowodzenia to klasyczna, arcade’owa gałka (w formacie mini) oraz pełen zestaw przycisków akcji (A, B, X, Y, L, R, ZL, ZR) przeniesionych na płaski panel. Grając w Streets of Rage 4 czy odpalając legendarne Super Mario World, czy Metroid Fusion z abonamentu Nintendo Switch Online, bawiłem się wybornie. Gałka chodzi z przyjemnym oporem, a przyciski mają świetny „klik”. Wykonywanie „Hadoukenów” czy innych skomplikowanych ciosów weszło mi w krew błyskawicznie. Brakowało mi jedynie gęstego smrodu tanich fajek i tekturowego kubka z żetonami, żeby poczuć się jak na wakacjach w latach 90..

Trzeba jednak zaznaczyć jedną rzecz: Arcade Arena ma tylko jedną gałkę. Znajdziemy tu wprawdzie sprytny przełącznik, który pozwala zmienić tryb jej działania (może symulować lewy analog, prawy analog lub krzyżak D-pad), ale to sprawia, że gry wymagające jednoczesnego używania dwóch gałek (np. trójwymiarowe strzelanki czy najnowszy Metroid Prime) stają się tu praktycznie niegrywalne. To sprzęt stworzony stricte pod bijatyki, beat’em upy (chodzone nawalanki), shmupy oraz klasyczne platformówki 2D.

 

 

 

 

Funkcjonalność i ciekawostki

Na dole bazy znajduje się port USB-C. Po podpięciu oryginalnego zasilacza (lub odpowiedniego zamiennika), Arena działa w trybie Pass-through, nieustannie ładując naszą konsolę podczas gry. Z tyłu ukryto magazynek na 12 fizycznych kartridżów z grami, co jest super wygodne. Ponadto na blacie umieszczono przycisk Turbo (idealny do spamowania pocisków w strzelankach) oraz przycisk „E” służący do szybkiego uruchamiania czatu głosowego. A co, gdy zechcecie zmienić grę? Budowa pozwala na swobodny dostęp do górnych portów konsoli, więc wyciągnięcie kartridża czy uśpienie sprzętu nie wymaga wyjmowania Switcha z ramki.

Czy są jakieś wady? Może jedna – aż prosi się, by Arcade Arena mogła działać jako pełnoprawny Dock TV i wypuszczać obraz na telewizor. Niestety, gramy tu wyłącznie na ekranie konsoli. Nie zmienia to jednak faktu, że w cenie oscylującej wokół 300 zł dostajemy absolutnie fantastyczny, solidny gadżet, który zamieni Wasze biurko w miniaturowy wehikuł czasu.

 

 

🛒 Link do produktu: Yaxo Arcade Arena w RTV Euro AGD

 

Yaxo Quad Charge Dock – Elektrownia w stylu RGB

Kolejnym przystankiem w naszym teście jest Yaxo Quad Charge Dock, czyli sprzęt obowiązkowy dla każdego, kto posiada więcej niż jedną parę Joy-Conów. Ta stacja pozwala ładować aż cztery kontrolery jednocześnie, eliminując odwieczny problem żonglowania padami wpinanymi do konsoli, co docenią zwłaszcza organizatorzy domówek przy Mario Party. Urządzenie wyróżnia się magnetycznym systemem dokowania, dzięki któremu Joy-Cony niemal same wskakują na swoje miejsce, co jest niezwykle wygodne i chroni porty przed uszkodzeniem.

 

 

Nie jest to jednak nudna kostka plastiku, gdyż stacja posiada efektowne podświetlenie RGB z dwunastoma trybami – zarówno statycznymi, jak i dynamicznymi – które zapamiętują ostatnie ustawienie. Producent zadbał również o bezpieczeństwo, implementując pakiet zabezpieczeń przed przegrzaniem i przepięciem, a stacja sama odcina zasilanie po naładowaniu, co chroni żywotność ogniw. Każdy slot wyposażono w czytelną diodę LED informującą o statusie naładowania, a stabilność na biurku zapewnia antypoślizgowa podstawa. Przy cenie wynoszącej około 90 zł jest to bardzo estetyczne i praktyczne rozwiązanie, które wprowadzi porządek w Waszej kolekcji kontrolerów.

 

 

 

🛒 Link do produktu: Yaxo Quad Charge Dock w RTV Euro AGD

 

Yaxo Racing Set – Imersja w cenie (ale czekajcie na promo)

Na koniec zostawiliśmy Yaxo Racing Set, czyli akcesorium stworzone z myślą o fanach wyścigów, którzy chcą wycisnąć z Mario Kart nieco więcej imersji. Nakładki te dają przyjemną namiastkę fizycznego prowadzenia pojazdu i są zdecydowanie wygodniejszym rozwiązaniem niż standardowe, „powietrzne” kierownice, w których machamy rękami na lewo i prawo bez żadnego punktu odniesienia. Zestaw składa się z dwóch łączących się elementów, które są w pełni kompatybilne z Joy-Conami od Nintendo Switch i Switch 2 (stosowny adapter w zestawie). Ich konstrukcja jest ergonomiczna i składana, co ułatwia transport, jeśli planujecie zabrać je do znajomych. Na pochwałę zasługują również gumowe „przylepy” do podłoża co sprawia, że podczas grania wszystko jest stabilne.

 

 

Muszę jednak wylać łyżkę dziegciu w beczce miodu, a dotyczy ona wyceny tego zestawu. Standardowa kwota oscylująca w okolicach 80 złotych wydaje się nieco wygórowana jak na kawałek, co prawda solidnego, ale jednak plastiku. Jeśli jednak zależy Wam na tym gadżecie, gorąco rekomenduję uzbroić się w cierpliwość i polować na promocje. Gdy cena spada do poziomu 50-60 złotych, staje się to zakupem znacznie bardziej opłacalnym i adekwatnym do oferowanych wrażeń, stanowiąc fajne uzupełnienie imprezowego arsenału.

 

 

🛒 Link do produktu: Yaxo Racing Set w RTV Euro AGD

 

Podsumowanie

Yaxo po raz kolejny pokazuje, że potrafi robić ciekawe akcesoria, które nie drenują portfela tak mocno, jak oryginały od Nintendo. Arcade Arena to absolutny hit dla fanów retro i bijatyk – powrót do dzieciństwa gwarantowany. Quad Charge Dock to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto ma w domu więcej niż dwa pady i lubi porządek (oraz RGB). Z kolei Racing Set to fajny dodatek, ale warto na niego zapolować w niższej cenie. Dajcie znać w komentarzach, które z tych akcesoriów najchętniej widzielibyście u siebie!


Redaktor

Donat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *