SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Poczuj trochę mięty – recenzja sprzętu Choco Wireless Gaming Controller

Trzeba przyznać, że oficjalny kontroler do Nintendo Switch 2 nie…

26 lutego 2026

Trzeba przyznać, że oficjalny kontroler do Nintendo Switch 2 nie jest małym wydatkiem, na który każdy może sobie pozwolić. Nic więc dziwnego, że wielu graczy szuka tańszej alternatywy. Rynek akcesoriów pęka w szwach, ale nie każdy zamiennik dorównuje oryginałowi jakością. Tym razem w moje ręce trafił Choco Wireless Gaming Controller w pastelowym, miętowym kolorze. Już na pierwszy rzut oka widać inspirację flagowym gamepadem Nintendo. Pytanie brzmi jednak, czy poza wyglądem idzie za tym realna jakość i komfort grania.

 

 

 

Skromny motyw

 

Sprzęt utrzymano w stonowanej, pastelowej kolorystyce. Dominującym odcieniem jest mięta, choć producent oficjalnie określa ten wariant jako zielony. Całość wygląda minimalistycznie i schludnie. To design, który nie krzyczy, ale przyciąga wzrok. W pudełku znajdziemy kontroler, czarny przewód USB-A – USB-C do ładowania oraz instrukcję w języku angielskim. Zestaw jest podstawowy, lecz wystarczający na start. Całość zabezpieczono wyprofilowaną, przezroczystą osłoną z tworzywa, dzięki czemu sprzęt nie przemieszcza się w trakcie transportu.

Pierwsze wrażenie po wyjęciu z opakowania jest pozytywne. Kształt bardzo przypomina oficjalny Pro Controller Nintendo Switch 2. Układ przycisków B, A, X i Y jest zgodny ze standardem Nintendo, a nie z layoutem znanym z kontrolerów Xbox. Dla wielu graczy to duży plus. Kontroler można podłączyć nie tylko do Nintendo Switch 2, lecz także do komputera z systemem Windows oraz urządzeń z Androidem i iOS. To zwiększa jego uniwersalność.

 

 

Drobne różnice

 

Choć bryła jest zbliżona do oryginału, w praktyce da się wyczuć kilka różnic. Z przodu zastosowano gładki plastik, natomiast tył przy chwycie jest lekko chropowaty. Dzięki temu kontroler pewniej leży w dłoniach. Łopatki przy przyciskach ZR i ZL są bardziej wystające i wyraźniej wyprofilowane. Łatwo je wyczuć pod palcami. Przycisk Home umieszczono pod dużym przyciskiem centralnym z logo producenta. Nie znajdziemy tu osobnego przycisku do funkcji GameChat.

Największą zmianą są dodatkowe przyciski M1 i M2 umieszczone z tyłu obudowy. To programowalne guziki, którym możemy przypisać wybrane funkcje. Nie skonfigurujemy ich jednak bezpośrednio z poziomu konsoli. Pod prawym analogiem znajduje się przycisk funkcyjny umożliwiający szybkie przypisanie akcji do M1 i M2. Cały proces trwa kilka sekund i nie wymaga aplikacji. To wygodne rozwiązanie, zwłaszcza w trakcie gry.

 

 

Możliwości personalizacji są szerokie. Możemy włączyć tryb turbo, zmienić siłę wibracji, ustawić martwą strefę analogów, skalibrować joysticki i żyroskop, a nawet tworzyć makra. Warto jednak pamiętać, że używanie makr w grach sieciowych może skończyć się blokadą konta. Dostępna jest także aplikacja mobilna. Wersja na Androida budzi pewne zastrzeżenia, między innymi z powodu braku oficjalnej publikacji w Google Play. Mimo to podstawowe funkcje da się ustawić bez większych problemów.

 

Choco w akcji

 

Do dyspozycji mamy połączenie bezprzewodowe przez Bluetooth oraz tryb przewodowy. W testach skupiłem się głównie na grze bez kabla. Po wielu godzinach użytkowania nie odnotowałem poważnych problemów ze stabilnością. W codziennym graniu kontroler sprawdza się bardzo dobrze. Reakcja na przyciski jest poprawna, a sygnał stabilny. W grach rekreacyjnych trudno dostrzec różnicę względem droższych modeli.

 

 

Przy dynamicznych i bardziej rywalizacyjnych tytułach czuć jednak pewne ograniczenia. Opóźnienie jest minimalne, ale przy bardzo szybkich ruchach jest zauważalne. Dotyczy to szczególnie sterowania żyroskopowego. Działa poprawnie, lecz nie tak precyzyjnie jak w oficjalnym kontrolerze.

Ergonomia stoi na wysokim poziomie. Wyprofilowane uchwyty i chropowaty tył pozwalają grać długo bez zmęczenia dłoni. Analogi działają precyzyjnie, a krzyżak reaguje bez zarzutu. Jedynym wyraźnym mankamentem są głośniejsze przyciski B, A, X i Y. Przy intensywnym wciskaniu są wyraźnie słyszalne. Nie jest to wada krytyczna, ale warto mieć to na uwadze.

 

 

Doskonała alternatywa?

 

Choco Wireless Gaming Controller oferuje obsługę NFC, co pozwala korzystać z amiibo. Aplikacja umożliwia zmianę ustawień nawet w trakcie grania, bez rozłączania kontrolera. Czas pracy na baterii wynosi do 15 godzin. Przy intensywnych wibracjach może być krótszy. W praktyce wystarcza to na kilka dłuższych sesji. Producent deklaruje funkcję wybudzania konsoli jednym przyciskiem. W moich testach nie udało się jednak skutecznie obudzić “Pstryczka” w ten sposób.

Cena około 169 zł w polskich sklepach jest bardzo atrakcyjna. Sprzęt oferuje pełen zestaw podstawowych funkcji oraz szeroką personalizację. Drobne niedoskonałości nie przysłaniają ogólnie pozytywnego obrazu. Oprócz wersji zielonej dostępne są także warianty różowy, niebieski oraz szary. Gdybym miał wybrać dla siebie, postawiłbym na niebieski. Tak czy siak! Pad jest godny polecenia.

 

Podziękowania dla Mojhon za dostarczenie sprzętu do recenzji.


Podsumowanie

Zalety

  • + atrakcyjna cena
  • + programowalne tylne przyciski M1 i M2
  • + możliwość tworzenia makr
  • + dobra ergonomia
  • + szeroka personalizacja
  • + obsługa NFC
  • + poprawnie działający żyroskop

Wady

  • - brak skutecznego wybudzania konsoli Nintendo Switch 2
  • - głośne przyciski główne
  • - odczuwalne lekkie opóźnienia przy dynamicznych grach (szczególnie przy wykorzystaniu żyroskopu)
  • - niedopracowana aplikacja na Android (brak oficjalnej aplikacji w Google Play)
Wyświetleń: 468

Redaktor

Damian "Dadaista" Filipkiewicz

Z zamiłowaniem śledzę wszystkie informacje i pogrywam różne produkcje na Nintendo Switch, PC oraz PlayStation. Nie mam ulubionego gatunku gier, a przez te lata przewinęły się dziesiątki, z którymi świetnie się bawiłem. Zręcznościówki, strzelanki, karcianki, strategie, RPG'i, bijatyki, horrory nie są mi straszne. Na co dzień pracuję jako programista. Lubię kawę z mlekiem, a moim spirit animal jest Gengar.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *