SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Powrót do przeszłości – przegląd retro konsolek My Arcade

Wielu z nas z sentymentem wspomina czasy dzieciństwa spędzone przy…

12 marca 2026

Wielu z nas z sentymentem wspomina czasy dzieciństwa spędzone przy prostych, bazarowych konsolkach. Lata 90. i wczesne dwutysięczne to epoka, w której szczytem marzeń były urządzenia kupowane na lokalnych targach. Choć oferowały jedynie monochromatyczne ekrany i głośno klikające przyciski, potrafiły wciągnąć na długie godziny. Dziś, w dobie fotorealistycznej grafiki 4K i zaawansowanych gier sieciowych, moda na retro przeżywa renesans. Dzięki budżetowym propozycjom od My Arcade możemy na nowo poczuć ten unikalny klimat.

 

Co łączy wszystkie modele My Arcade?

 

Zanim przejdziemy do konkretnych modeli, warto wspomnieć o cechach wspólnych. Wszystkie urządzenia to typowe mikro-konsole: są niezwykle lekkie, kompaktowe i bez problemu mieszczą się w kieszeni czy plecaku. Należy jednak realnie ocenić ich wykonanie – to sprzęt budżetowy. Obudowy wykonano z prostego, cienkiego plastiku, który w dotyku przypomina zabawki sprzed lat. Zastosowane ekrany to podstawowe matryce o przeciętnych kątach widzenia, co jednak pasuje do stylistyki starych gier. Podobnie jest z dźwiękiem – wbudowane głośniki generują płaskie, blaszane tony, idealnie oddające klimat 8-bitowych ścieżek dźwiękowych. Dużym plusem jest elastyczność zasilania: urządzenia działają na tradycyjnych bateriach (paluszkach), ale można je również podłączyć do prądu za pomocą nowoczesnego kabla USB-C.

 

My Arcade DGUNL-7015 – jubileuszowa edycja Atari

 

Model Atari Pro Pocket Player to propozycja dla fanów jednej z najstarszych marek w historii gamingu, wydana z okazji jej 50-lecia. Konsolka wyróżnia się horyzontalną budową i charakterystyczną biało-czarno-pomarańczową kolorystyką, nawiązującą do systemów z lat 70. Sterowanie oparto na czerwonym krzyżaku oraz klasycznych przyciskach A i B. Urządzenie posiada 2,75-calowy, kolorowy ekran, który dobrze radzi sobie z prostą, abstrakcyjną grafiką. Największą zaletą jest tu biblioteka ponad 75 oficjalnie licencjonowanych hitów z Atari 2600, takich jak Asteroids, Pong, Centipede czy Missile Command. Konsolka oferuje płynną regulację głośności i jest zasilana czterema bateriami AA lub kablem USB-C.

 

 

 

My Arcade Classic Tetris DGUNL-7030 – klasyka układania klocków

 

Kolejny model to hołd dla nieśmiertelnego Tetrisa. Urządzenie oferuje w pełni licencjonowaną, klasyczną wersję tej gry. Wizualnie konsolka prezentuje się bardzo estetycznie – matowa biel obudowy została przełamana kolorowymi akcentami nawiązującymi do słynnych klocków (tetromin). Zabawa odbywa się na 2,5-calowym wyświetlaczu. Poza tytułowym hitem, w pamięci urządzenia znajdziemy aż 200 dodatkowych gier bonusowych w klimacie 8-bitowym. Model ten jest nieco bardziej oszczędny pod względem zasilania – wymaga trzech baterii AAA.

 

 

 

My Arcade DGUN-3920 – Gamer V Classic

 

Gamer V Classic to model, który wyposażono w kolorowy wyświetlacz o przekątnej 2,4 cala. Na górze obudowy znajduje się fizyczny suwak zasilania, który natychmiast uruchamia menu wyboru gier. W pamięci urządzenia zapisano 220 tytułów. Warto jednak zaznaczyć, że w większości jest to ten sam zestaw gier, który znajdziemy w opisanym wcześniej modelu z Tetrisem, z tą różnicą, że w wersji Gamer V Classic nie uświadczymy oryginalnego, licencjonowanego układania klocków. To solidna dawka prostej, zręcznościowej rozrywki w ergonomicznej formie.

 

 

 

My Arcade DGUN-3924 – najmniejszy w rodzinie Gamer Mini Classic

 

Ostatnia propozycja to Gamer Mini Classic – najmniejsze konsolka w zestawieniu. Ze względu na miniaturowy ekran o przekątnej zaledwie 1,8 cala, urządzenie jest ekstremalnie mobilne, choć dorośli użytkownicy mogą potrzebować chwili, aby przyzwyczaić się do sterowania na tak małej powierzchni. Mimo mikroskopijnych rozmiarów, wewnątrz udało się zmieścić 160 gier. To typowy zabijacz czasu, który sprawdzi się w krótkich chwilach oczekiwania – w kolejce, tramwaju czy podczas przerwy.

 

 

 

Konsole My Arcade nie próbują rywalizować z nowoczesnymi systemami. To nie są maszyny dla osób szukających idealnej płynności animacji czy skomplikowanych mechanik. To sprzęt skierowany do zupełnie innej grupy odbiorców. Jest to idealny wybór dla niezobowiązujących graczy, którzy potrzebują taniego i prostego przerywnika po stresującym dniu. Przede wszystkim jednak opisywane urządzenia to fizyczny bilet powrotny do dzieciństwa. Niska rozdzielczość, surowy plastik i proste mechaniki skupione na biciu rekordów skutecznie przywołują wspomnienia sprzed lat. Jeśli szukasz nostalgicznej podróży w przystępnej cenie, mikrokonsolki będą strzałem w dziesiątkę.

 

Podziękowania dla My Arcade za dostarczenie egzemplarzy recenzenckich

 


Redaktor

Łukasz Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *