Znakomite wieści dla miłośników jRPG! Square Enix udostępniło właśnie darmową wersję demonstracyjną Final Fantasy VII Rebirth na konsole Nintendo Switch 2 (oraz Xbox Series X). Na ten moment demo można pobrać z amerykańskiego eShopu, jednak na 99,9% trafi ono do Europy jeszcze dzisiaj po południu. To idealna okazja, aby przetestować ten wyczekiwany hit przed jego oficjalną premierą, którą zaplanowano na 3 czerwca.

Wersja demonstracyjna to niezwykle obfity przedsmak tego, co czeka nas latem. Pozwala ono ograć dwa pierwsze z czternastu rozdziałów gry. Rozdział pierwszy, dość liniowy i mocno stawiający na fabułę, skupia się na retrospekcjach Clouda z niesławnego incydentu w Nibelheim. Drugi epizod przenosi nas z kolei do teraźniejszości, do miasteczka Kalm, gdzie drużyna odpoczywa po dramatycznej ucieczce z Midgaru znanej z Final Fantasy VII Remake.
To właśnie drugi rozdział oferuje znacznie więcej swobody i eksploracji, wprowadzając m.in. wciągającą grę karcianą Queen’s Blood oraz pozwalając zwiedzić pierwsze tereny otwartego świata tuż za murami miasta. Co najważniejsze: całe poczynione w demie postępy będzie można bez problemu przenieść do pełnej wersji gry w dniu jej czerwcowej premiery!
Podczas niedawnego pokazu prasowego Square Enix w Nowym Jorku, dziennikarze mieli okazję sprawdzić w akcji port na Nintendo Switch 2. Według pierwszych wrażeń, tytuł w trybie przenośnym prezentuje się wręcz oszałamiająco. Oświetlenie i animacje postaci są nienaganne, a podczas zabawy nie uświadczono irytującego „pop-inu” (czyli doczytywania się obiektów i tekstur tuż przed nosem gracza).
Dzięki wykorzystaniu przez konsolę technologii skalowania obrazu opartej na sztucznej inteligencji (DLSS), gra działa płynnie, choć fani zauważą pewien drobny mankament znany już z portu pierwszej części (Remake). Przy mocnym oświetleniu, na przykład na wieży zegarowej w Kalm, włosy Clouda czy Aerith mogą wydawać się delikatnie poszarpane lub „chrupiące”. Twórcy poczynili jednak w tej materii spore postępy. Długie, lśniące włosy Sephirotha w płonącym Nibelheim oraz futro Red XIII prezentują się świetnie i niewiele ustępują temu, co widzieliśmy w wersji na PlayStation 5.
Możliwość zanurzenia się w tak gigantycznym świecie, pełnym aktywności pobocznych, podczas grania w trybie przenośnym, na przykład wygodnie leżąc w łóżku to niezwykle kusząca perspektywa. Jeśli wciąż wahacie się przed zakupem Final Fantasy VII Rebirth na Switcha 2, to demo powinno stanowczo rozwiać Wasze wątpliwości.
Odświeżajcie europejski eShop, bo lada moment powinno pojawić się tam okno pobierania! Skusicie się na sprawdzenie dema?