RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Doświadczenia nabierasz z wiekiem – recenzja Sifu

Przed tobą wyzwanie godne prawdziwego mistrza Kung Fu. Tytuł, który…

23 listopada 2022

Przed tobą wyzwanie godne prawdziwego mistrza Kung Fu. Tytuł, który nauczy cię cierpliwości, wytrwałości i precyzji w wymierzaniu kolejnych ciosów. Jeśli będziesz opornym uczniem – zginiesz. Ale spokojnie, masz dobrych parę lat na to, by się odpowiednio przygotować i dotrzeć na koniec przypisanej ci ścieżki. Pozytywnie oceniana przygodowa gra akcji od studia Sloclap po 9ciu miesiącach od światowej premiery wkracza na konsolę Nintendo Switch.

 

Beat’em up!

 

Sifu to trzecioosobowa gra akcji, która swoją konwencją klasyfikuje się jako beat ‘em up. Gatunek ten ostatnio świętuje swój powrót na salony, o czym świadczy wysyp gier tego typu (m.in. TMNT: Shredder’s Revenge, Cobra Kai: The Karate Kid Saga Continues czy Streets of Rage 4). Tytuł od Sloclap wyróżnia się jednak formą rozgrywki, gdyż w tym przypadku kamera śledzi naszego bohatera zza pleców, a nie – jak to u klasycznych przedstawicieli gatunku – z boku, wymuszając poruszanie się w określonym kierunku. Co za tym idzie, postać, którą przyjdzie nam pokierować, ma nieco większą swobodę eksploracji otoczenia, w którym się znajduje. Nie zmienia to jednak faktu, że gra prowadzi nas liniowo do celu.

 

 

Jedno życie…

 

W Sifu zaimplementowano znaną już (m.in. z gry Chronos Before the Ashes) mechanikę starzenia się postaci. Konsekwencją każdej porażki będzie zatem kilka nowych wiosenek na karku bohatera. Proces ten uwidoczni się nie tylko fizycznie, ale i w doświadczeniu protagonisty. Z wiekiem siła ciosów jest większa, a dodatkowo otwiera się możliwość kształtowania nowych umiejętności, które zwiększa naszą skuteczność w walce. Niestety każde kolejne lata życia sprawią również, że śmiałek będzie miał mniej zdrowia. Śmierć na szczęście nie stanowi jedynej możliwości, by się rozwijać, ponieważ w toku rozgrywki, wracając do bazy wypadowej, również możemy doskonalić i odkrywać nowe techniki przy drzewku rozwoju. Warto też pamiętać, że wraz z wiekiem nauczenie się pewnych ataków stanie się niemożliwe, należy więc w przemyślany sposób inwestować w rozwój zdolności.

 

 

Cierpliwość – poziom trudności

 

W Sifu pokierujemy adeptem sztuki Kung Fu, którego cel jest dość sztampowy – zemścić się. Na początku przygody mamy możliwość wyboru, czy protagonistą będzie kobieta czy mężczyzna. Nie wpływa to na dalsze losy rozgrywki. Gra oferuje trzy poziomy trudności – uczeń, adept, mistrz. W zależności od wyboru nasza postać będzie miała inny pułap zdrowia, starzenie się będzie przebiegać w różnym tempie, a przeciwnicy będą się charakteryzować odmiennym poziomem agresji i adekwatnymi do wybranej trudności kombinacjami. Wybrałem na wstępie poziom „adept”, wierząc w swoje doświadczenie z tym gatunkiem gier – zestarzałem się i zginąłem dość szybko. Trudność, jaką z sobą niesie gra, stanowi prawdziwe wyzwanie, a wizja końca gry wraz z zestarzeniem się i konieczności rozpoczynania przygody od nowa nie napawa optymizmem. Taka kolej rzeczy jednak sprawia, że tytułu doświadcza się inaczej, zastanawiając się nad każdym ruchem i planując kolejne ataki, zamiast rzucać się w stronę przeciwników na hura. W kolejnym podejściu musiałem więc zmienić swoją taktykę na bardziej przemyślaną.

 

 

Wytrwałość – mechanika walki

 

Szybkie szkolenie z Kung Fu przejdziemy we wstępie gry. Po dość prostym wprowadzeniu na czerwonym tle pojawią się nazwiska twórców i wybrana przez nas postać, trenująca wspomnianą sztukę walki. Okno to stanowić będzie szybki tutorial podstawowych mechanik gry. Poza wyprowadzaniem standardowych i silnych ciosów dowiemy się, jak podcinać przeciwnika, parować jego ataki, wykonywać uniki czy odpychać go. Stanowi to podstawowy wachlarz technik, który już na tym etapie wydaje się niełatwy do opanowania. I tak jest też w rzeczywistości – gra charakteryzuje się sporą dynamiką, a wrogowie nie czekają w kolejce na łomot. Przeważnie będą napierać jednocześnie, a w sytuacji bycia atakowanym z każdej strony można łatwo pogubić się w sterowaniu. Wytrwałość graczy w doskonaleniu kunsztu Kung Fu będzie więc niezbędna. A nowo odblokowywane techniki tylko dodadzą materiału do doskonalenia.

 

 

Precyzja – rozgrywka

 

Tytuł na Switchu utrzymuje 30 klatek na sekundę, choć zdarzają się zauważalne spadki, szczególnie gdy ekran przepełniony jest akcją lub wkraczamy do nowej lokalizacji. Są to jednak okazjonalne chrupnięcia, a nie częste i utrudniające grę zdarzenia. Grafika prezentuje się ładnie, choć styl, na jaki postawili twórcy, nie jest bogaty w detale. Ograniczenia graficzne względem innych konsol oczywiście występują. Miejsca są ciekawe, zróżnicowane i kolorowe, a w dodatku nie są puste. Możliwość interakcji z przedmiotami stanowiącymi dodatkowy oręż przy walce potęguje realizm świata. Najbardziej mi się podoba wizualny aspekt walki. Sifu wręcz z filmowym drygiem prezentuje nam na ekranie sztukę Kung Fu. Płynność ruchów postaci i charakterystyczne zbliżenia sprawiają, że główny aspekt gry – walka – jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. Kojarzyć się może w pewnym stopniu z systemem charakterystycznym dla serii Batman: Arkham.

 

 

Adept Kung Fu

 

Sięgając po Sifu, byłem przekonany, że będzie to tytuł, który przypadnie mi do gustu. Trzecioosobowy beat’em up z mechaniką starzenia się zamiast śmierci – to coś, co nie może się nie udać. Nintendo Switch radzi sobie grą od Sloclap zadowalająco. Nie spodziewałem się jednak, że będzie aż tak wymagająco. Poza suchym naparzaniem się z przeciwnikami konieczne jest oswojenie się ze sterowaniem, by móc skutecznie się bronić i atakować z odpowiednią strategią. Trzy poziomy trudności pozwalają na stopniowe wdrożenie się w świat gry. Gracze lubiący prawdziwe wyzwania będą zachwyceni. To tytuł naprawdę godny uwagi, a jeśli ktoś marzył o karierze mistrza Kung Fu – obowiązkowy!

Cena w eShopie: 160,00 zł

Podziękowania dla Sloclap za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + mechanika starzenia się
  • + sporo kombinacji ciosów
  • + wciągająca i dobrze prezentująca się walka
  • + polska wersja językowa

Wady

  • - drobne przycięcia
  • - dość krótka

7.5

Wyświetleń: 656

Redaktor

Jakub Malik

Dobre historie przyciągają mnie do siebie w grach, serialach i książkach. Mam słabość do gier retro i grafiki pixel art. Każdego roku z nadzieją wyczekuję nowych przygód z Księciem Persji. A poza tym wszystkim tańczę z ogniem, trenuję i realizuję się w doktoracie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *