RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Golf golfowi nierówny – recenzja Everybody’s Golf: Hot Shots

Everybody’s Golf to seria, która od lat kojarzona była wyłącznie…

26 września 2025

Everybody’s Golf to seria, która od lat kojarzona była wyłącznie z konsolami PlayStation i miała swoich wiernych fanów przede wszystkim wśród posiadaczy sprzętu Sony. To właśnie tam tytuł budował swoją renomę jako lekka, zręcznościowa alternatywa dla bardziej realistycznych symulatorów golfa. Tegoroczna, najnowsza edycja z podtytułem Hot Shots jest jednak czymś wyjątkowym – po raz pierwszy trafia na Nintendo Switch, otwierając drzwi zupełnie nowej grupie graczy. To szansa, by użytkownicy konsoli Nintendo mogli przekonać się, na czym polega fenomen serii, i sprawdzić, czy jej urok działa także poza ekosystemem PlayStation.

 

Zaczynamy!

 

Everybody’s Golf: Hot Shots zostało stworzone jako sportowa gra zręcznościowa. Po uruchomieniu gry naszym oczom ukazuje się – w moim odczuciu – niezbyt atrakcyjny widok. Choć nigdy nie zdarza mi się zwracać uwagi na czcionki zastosowane w tytułach gier, tak w tym przypadku nie mogłem pozbyć się wrażenia nietrafionego doboru fontu. Jednak nie to jest najważniejsze – tytuł ten wyświetla się na tle pola golfowego, które niczym jak z drona prezentowane jest graczowi, który dopiero co uruchomił grę. Skłamałbym, gdybym powiedział, że obraz ten jest zachęcający. Już na samym wstępie gra ukazuje nam modele kanciastych drzew, które zmieniają swoją strukturę w zależności od tego, jak blisko ku nim podleci kamera. Tak samo dostrajają się cienie drzew – z początku okrągłe plamy na trawie, które w bliższej odległości dopiero przybierają właściwy kształt. Natomiast samo pole golfowe z tej właśnie perspektywy ukazuje nam kłującą w oczy powtarzalność tekstur. Jednak nie to jest przecież tu najważniejsze, prawda? No to lecimy dalej…

 

 

Menu

 

Nie zwykłem pisać nic w poprzednich swoich recenzjach o samym menu. Jeśli więc postanowiłem o nim wspomnieć, to znaczy, że zachwyciło – albo wręcz odwrotnie. I spokojnie, zaraz przejdę do samej rozgrywki. Wracając jednak do menu – tak jak ekran powitalny nie zachwycił, tak menu żywo odstrasza. Mnogość opcji, ich zagnieżdżenie, monotonia jednolitych barw i ogólna struktura tej części gry zniechęca. Zabrakło jedynie pasków z reklamami i skrzyń z bonusami, które można otwierać co kilka godzin.

 

 

Nie ujmuje jednak samemu wachlarzowi rozgrywek, jaką gra oferuje – w trybie Single Player mamy do wyboru aż sześć różnych form rozgrywki! M.in. w Challenge Mode zarabiamy pieniądze, wykonując zadania o różnym poziomie trudności – od łatwych po trudne, natomiast World Tour pełni rolę kampanii fabularnej. Multiplayer oferuje trzy formy rozgrywki, a w wersji Online – do wyboru mamy dwie. Poza tym dostępna jest również sekcja treningowa, która każdego adepta sztuki golfiarskiej zapozna z najważniejszymi tajnikami rozgrywki (i właściwie od tej sekcji proponuję zacząć). Jednak samo już „eksplorowanie” tego menu może być męczące – liczba kliknięć i decyzji, jaką trzeba podjąć, by w końcu znaleźć się na polu golfowym, jest za duża…

 

 

Kije w dłoń!

 

Jak już zdecydujemy się na tryb, wybierzemy odpowiadającą nam formę rozgrywki, miejsce rozgrywki, postać, którą chcemy sterować, dobierając jednocześnie jej ekwipunek, zdecydujemy się na asystenta naszej sportowej przygody (któremu zresztą można dobrać indywidualny zestaw ubrań), to nareszcie przyjdzie moment na zatwierdzenie wszystkich tych decyzji jednym kliknięciem – a zaraz po tym: rozgrywka!

 

 

Gra do zaoferowania ma naprawdę sporo. Technicznie – nie ogranicza się do suchego machania kijem. W praktyce, jak to wygląda, opiszę później. Istnieją trzy systemy uderzenia piłki, każdy z nich jest zręcznościową minigrą, dzięki której dostosowujemy siłę uderzenia oraz jego precyzję. Oczywiście każdorazowo podczas uderzenia mamy możliwość zadecydowania, czy chcemy wprowadzić piłkę w tak zwany „spin”, dzięki któremu tor lotu piłki lub jej zachowanie po lądowaniu będzie nieco inne od klasycznego. Oczywiście to, jakim torem piłka będzie lecieć, nie zależy wyłącznie od naszych planów i celności – musimy zwracać uwagę na kierunek i siłę wiatru, warunki pogodowe, nachylenie podłoża, z którego wybijamy piłkę, a nawet jego strukturę. Wszystko to powinno wzbogacić rozgrywkę do granic, a zaprawionego konsolowego golfiarza zadowolić, ale mam ku temu pewne wątpliwości…

 

Golf golfowi nierówny

 

Przemierzając różne pola golfowe w Everybody’s Golf: Hot Shots, na początku miałem pasję wymierzania wszystkiego z doskonałą precyzją, tak by choćby o milimetry być bliżej dołka niż przeciwnicy. Z czasem jednak zauważyłem pewną nieprzyjemną właściwość gry. Otóż wszystkie te opcje, które naokoło gra oferuje, są w większości przypadków zbędnym dodatkiem. Różne wyzwania na różnym poziomie trudności można pokonać, skupiając się wyłącznie na pasku siły i precyzji, klikając machinalnie „A” w odpowiednim momencie. Tą strategią (nie kombinując nic ze spinami, dostosowywaniem toru lotu itp.) każdy dołek zdobywałem w przeznaczonej ku temu liczbie uderzeń albo i wcześniej. A wyżej wymienione opcje i możliwości przydawały mi się wyłącznie, gdy moja piłka lądowała w nieoczekiwanych miejscach, co się zdarza najczęściej, gdy przy uderzeniu nie trafimy zadowalająco w piłkę. Tym samym rozgrywka w Everybody’s Golf: Hot Shots stała się dla mnie nużącą samograjką – ograniczającą się właściwie, no właśnie – praktycznie do suchego machania kijem…

 

 

Everybody’s Golf!

 

Oprawa graficzna nie trafiła w moje gusta. Pewne wizualne niedociągnięcia, jak wczytujące się korony drzew, dostrajające się cienie czy nagłe, widoczne zmiany animacji postaci, sprawiają wrażenie niedopracowania tytułu. Choć już samo doskonalenie swojego czasu i precyzji reakcji może sprawiać satysfakcję, wydaje się być to za mało, by grę sprzedać jako ciekawą i wartą polecenia rozgrywkę. Zawartości w grze jest sporo, jednak jej odblokowywanie nie sprawia najmniejszej przyjemności. Co więcej – mechanika odblokowywania poszczególnych miejsc czy postaci została skonstruowana w taki sposób, że mnie osobiście nawet nie zachęciła do tego, by dążyć do odblokowywania czegokolwiek. Osobiście golf uważam za jedną z ciekawszych „sportówek” na konsole, jednak Everybody’s Golf nie przekonało mnie do siebie.

 

Cena w eShopie: 219,00 zł

Podziękowania dla Cenega za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + Różnorodność trybów gry
  • + Sporo zawartości do odblokowania
  • + Możliwość dostosowania postaci i ekwipunku

Wady

  • - Niektóre opcje rozgrywki są praktycznie zbędne
  • - Menu i interfejs mogą przytłaczać
  • - Brak większej głębi w progresji - odblokowywanie pól i postaci nie daje satysfakcji
  • - Oprawa graficzna i animacje postaci nie zachwywacją
  • - Rozgrywka szybko może stać się monotonna

4.0

Wyświetleń: 919

Redaktor

Jakub Malik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *