SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Jeden kuferek, by pomieścić wszystko – Recenzja System Organiser Case od Snakebyte

Sezon wakacyjny powoli zaczyna się rozkręcać. Oznacza to, że spora…

25 czerwca 2026

Sezon wakacyjny powoli zaczyna się rozkręcać. Oznacza to, że spora część użytkowników Switcha 2 wyruszy niedługo w upragnione urlopowe podróże. Jeśli chcą oni ze sobą zabrać ulubioną konsolę, szeroka gama case’ów tylko czeka, by coś z niej wybrać. Niestety większość modeli pomieści jedynie samo urządzenie i ewentualnie kilka kartridży z grami. Co jeśli chcemy w jednym miejscu upchnąć konsolę, pada, dock, powerbanka i kilka innych rzeczy? Zwracamy swój wzrok w kierunku firmy Snakebyte. Dziś przyjrzymy się produktowi nazywanemu System Organiser Case.
 

 

Kompaktowy, ale zaskakująco pojemny

 
Już na samym początku mogę stwierdzić, że producent wcale nie przesadził z nazwą. Tak naprawdę z rzeczy potrzebnych do komfortowego grania nie zmieści nam się tu jedynie telewizor. Cała reszta znajdzie dla siebie odpowiednią ilość miejsca i, co ważniejsze, całkiem solidne zabezpieczenie.

Muszę przyznać, że zaraz po wyjęciu organizera z paczki, w której przywiózł go do mnie kurier, nie podejrzewałem, że będzie aż tak pakowny. Jego rozmiary to 30 cm szerokości, 15 cm głębokości i 19 cm wysokości. Sprawia to, że jest mimo wszystko całkiem kompaktowy i nie zajmie od razu pół walizki czy bagażnika w samochodzie.
 

 
Jeśli zaś chodzi o samo wykonanie, to nie można mieć do niego większych zastrzeżeń. Całość wykonana jest z przyjemnego, chropowatego materiału. Producent zapewnia, że jest on wodoodporny, jednak raczej unikałbym zanurzania go z konsolą i akcesoriami w środku. Jednak na spacer w lekkim deszczu powinno to w zupełności wystarczyć. Ścianki są solidne i sztywne, dające poczucie, że sprzęt znajdujący się w środku jest odpowiednio chroniony.
 

Modułowość z pewnym haczykiem

 
Ciekawą koncepcją jest modułowość organizera. Tak naprawdę składa się on z dwóch osobnych części. Jedną z nich stanowi typowe etui na samą konsolę. Jest ono dość proste i mieści samą konsolę oraz maksymalnie 10 kart z grami w kieszonkach na ochronie ekranu. Nie znajdziemy tu żadnej dodatkowej siateczki czy przegrody, jednak, biorąc pod uwagę, że jest to część większego, dość pakownego zestawu, można to zrozumieć. To całkiem ciekawe rozwiązanie, sprawiające, że nie musimy kupować osobnego case’a na samą konsolę, które możemy na szybko wrzucić do plecaka, ponieważ mamy je już w zestawie.
 

 
Minusem jest jednak brak solidnego połączenia. Dolna część zestawu na akcesoria posiada wydłużone o około 2 centymetry ścianki, w które wsadzamy futerał na konsolę. I to właściwie tyle. Jedynym, co chroni ją przed wypadnięciem, jest pasek służący jednocześnie za uchwyt. Nie jest to najstabilniejsze rozwiązanie na świecie i udało mi się wytrzepać konsolę z reszty zestawu. Choć tego typu sytuacje raczej nie będą zdarzać się w normalnym użytkowaniu, to jednak ryzyko zawsze jest.

Sam pasek jest zresztą dość uciążliwy w użytkowaniu, bo choć nie chroni elementów przed przypadkowym rozłączeniem, to skutecznie utrudnia celowe otwieranie. Wszystko przez to, że jest stosunkowo krótki i nie posiada żadnej opcji regulacji swojej długości. Mamy więc dwie opcje. Albo będziemy go przeciągać na bok, co w dłuższej perspektywie zapewne go rozciągnie i sprawi, że będzie trzymał jeszcze słabiej, albo za każdym razem musimy go odpinać. Jako że nie ma tu żadnego zapięcia ani zatrzasku, musimy wysuwać pasek ze sprzączki.

A szkoda, bo można było rozwiązać to na kilka innych sposobów, które z jednej strony byłyby zdecydowanie bezpieczniejsze, a przy okazji nie wpływałyby tak negatywnie na wygodę samego użytkowania.
 

 

Elastyczne wnętrze pełne możliwości

 
Niemniej w tym miejscu mogę powiedzieć, że jest to tak naprawdę jedyny poważniejszy minus produktu od Snakebyte. Poza nim korzystanie z organizera to czysta przyjemność. O ile sam case na konsolę nie jest przesadnie pojemny, to druga część, przeznaczona na akcesoria, naprawdę robi swoje. Podczas testów udało mi się tam upchać naprawdę sporo rzeczy. Optymalne ustawienie pomieści bez problemu:

  • Oficjalnego docka z pełnym okablowaniem
  • Ładowarkę
  • Dodatkowy kontroler
  • Powerbank z okablowaniem
  • Dwa dodatkowe Joy-Cony

A i tak zostanie tam jeszcze na tyle miejsca, że z ciekawości wcisnąłem tam jeszcze adapter trybu myszki, gripa ładującego Joy-Cony i gripa z ochronnym casem na samą konsolę. Co ważne, nic nie było wciskane na siłę (przy tworzeniu poniższego testu nie ucierpiało żadne akcesorium) i każdy element był odpowiednio chroniony.
 

 
W środku znajdują się trzy zapinane na rzepy przegrody, dzięki czemu w razie potrzeby możemy przearanżować wnętrze tak, aby było jak najbardziej dopasowane do naszych potrzeb. Dzięki temu nie musimy się obawiać, że nasze ulubione akcesorium się nie zmieści. Tak naprawdę jedyną rzeczą, której często używam do grania, a która (poza wspomnianym wcześniej telewizorem) nie mieści się w organizerze, są nauszne słuchawki. Jednak, biorąc pod uwagę ich gabaryty, nie ma się co dziwić. Mniejsze modele, zwłaszcza takie ze składanymi do środka muszlami, na spokojnie by weszły.

Jako że dopchany do granic swojej wytrzymałości potrafi swoje ważyć, w zestawie otrzymujemy też dłuższy pasek, który możemy przewiesić przez ramię, co znacznie ułatwi przemieszczanie się z całym zestawem. Jest on montowany do dwóch znajdujących się na dolnej części organizera klamer i jest wyposażony w regulację długości. Czyli jednak nie jest to coś, czego nie dałoby się zrobić w krótszym pasku pełniącym rolę uchwytu.
 

Podsumowanie

 
Ostateczne pytanie brzmi, jak zwykle w takich sytuacjach: czy warto? Odnieśmy się do ceny zestawu. Ta oscyluje w okolicach 100–120 zł, co często jest kwotą, jaką musielibyśmy wydać na samo etui dla konsoli. Tu, w tym budżecie, otrzymujemy zarówno futerał na samego Switcha 2, jak i na całą masę akcesoriów. Biorąc pod uwagę wszystkie wypadkowe, czyli pojemność, jakość wykonania i ogólny feeling z użytkowania, śmiało mogę polecić to rozwiązanie. Nawet jeśli będziemy musieli pomęczyć się co nieco z paskiem przy otwieraniu.

Podziękowania dla Snakebyte za dostarczenie sprzętu do testów.


Podsumowanie

Zalety

  • + Bardzo duża pakowność
  • + Wysoka jakość wykonania
  • + Dobre zabezpieczenie przechowywanych elementów
  • + Możliwość reorganizacji przegród

Wady

  • - Felerny krótki pasek
  • - Słabe zabezpieczenie połączenia między modułami
Wyświetleń: 257

Redaktor

Dominik Nowicki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *