SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Mały, ale wariat – recenzja kontrolera Rock Candy Mini

Wybór kontrolerów dla konsoli Nintendo Switch jest ogromny. Zdecydowana większość…

12 lutego 2022

Wybór kontrolerów dla konsoli Nintendo Switch jest ogromny. Zdecydowana większość z nich celuje w standardowe wymiary. PDP Rock Candy Mini stara się przełamać tę barierę, proponując pad, który wygodnie będzie leżał w drobniejszych dłoniach. Czy drobna konstrukcja nie wpłynie jednak na jego jakość? Postanowiliśmy to sprawdzić.

 

Pierwsze wrażenia!

 

Rock Candy Mini to kolejny kontroler na oficjalnej licencji Nintendo. W moje ręce trafiła wersja przedstawiająca poczciwego hydraulika, Mario. Czerwony motyw dominujący na padzie nie powinien więc być zaskoczeniem. Poza obecnością „Wąsatego”, dostrzec można faktyczne wnętrzności sprzętu, co dla niektórych może być ciekawym, designerskim zagraniem, dla innych nieco psującym wrażenia estetyczny. Ja należę zdecydowanie do tej pierwszej grupy osób. W opakowaniu produkt był odpowiednio zapakowany i zabezpieczony w dostosowanej wyprasce.

 

 

Co w środku?

 

Opakowanie zawiera wyłącznie kontroler, instrukcję oraz kabel. Cały ten zestaw jest wystarczający, żeby rozpocząć przygodę. Na uwagę zasługuje fakt, że kabel jest oddzielnym bytem, który w razie uszkodzenia można bezproblemowo wymienić, by dalej cieszyć się grą. Jego długość to 2,5 metra. W moim przypadku rozmiar ten określiłbym jako „na styk”, ponieważ kabel między mną a konsolą unosił się już nieco w powietrzu. Nie sprawiło to jednak, że nie mogłem wygodnie rozsiąść się na kanapie. Choć długość kabla w moim przypadku była wystarczająca, to niestety nie w każdym przypadku może się tak zdarzyć i również w takiej sytuacji możliwość dokupienia osobnego kabla może zwiększyć komfort użytkowania sprzętu.

 

 

Wygląd

 

Różne rodzaje Rock Candy Mini pozwalają na dobranie odpowiedniego kontrolera pod swoje preferencje. Projektanci z firmy PDP proponują pady z wyrazistą kolorystyką bez dodatkowych grafik oraz trzy udekorowane motywem z jednej z naszych ulubionych gier, m.in. Zelda BotW, Animal Crossing lub Mario. W moje ręce trafiła ta ostatnia, z klasycznym wizerunkiem bohatera. Przyznam szczerze, że kontroler prezentuje się lepiej na żywo niż na prezentowanych zdjęciach. Na uwagę zasługuje jego wielkość, ponieważ jest zdecydowanie mniejszy od pozostałych kontrolerów, które miałem okazję trzymać w dłoniach. Wydaje się więc, że sprawdzi się dla dzieci czy osób o mniejszych dłoniach. Nie przekreśla to jednak pozostałych, ponieważ mi również trzymało się go bardzo wygodnie. Dodatkowo obudowa z poliwęglanu przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie chłodnej, co dla mnie jest dodatkowym małym atutem. Zestaw przycisków jest klasyczny, nie doświadczymy tu dodatkowych guzików czy wymyślnego ich rozlokowania. Na uwagę zasługują drążki analogowe, które charakteryzują się nieco bardziej wklęsłą główką, co zwiększa precyzyjność przy posługiwaniu się nimi. Po zakupie nie pozostaje więc nic innego jak podłączyć i grać!

 

 

 

Funkcjonalność

 

Kontroler spisuje się bardzo dobrze, nie doświadczyłem żadnych zakłóceń czy opóźnień w reakcji postaci na konkretny przycisk. Za Rock Candy Mini przemawia również fakt, że bez trudności można na niego przenieść się z innego kontrolera – poza rozmiarem nie powinniśmy dostrzec żadnych różnic. Jedyny problem występował z D–padem. Trudno w jego przypadku o precyzję, gdyż zdarzało się, że przy przyciskaniu np. strzałki w lewo jednocześnie aktywowała się góra lub dół. Może to stać się irytujące szczególnie w grach, dla których każdy kierunek D–pada odpowiada za inną funkcję. Ze względu na to, że kontroler działa wyłącznie przy podłączeniu z konsolą, uniemożliwia to jego wykorzystanie osobom z Nintendo Switch Lite oraz podczas gry w trybie przenośnym. Nie doświadczymy tu również funkcji żyroskopu czy HD Rumble, co szczególnie w przypadku FPSów jest dużą słabością. Poza tym pad w swojej prostocie jest wystarczający, by cieszyć się w pełni rozgrywką. Głównym jego atutem jest cena, która dla wersji bez bohaterów ze znanych gier to wydatek około 100 zł!

 

Podziękowania dla Przystań Gracza za dostarczenie kontrolera do recenzji.


Podsumowanie

Zalety

  • + ciekawa stylistyka
  • + dobrze sprawdzi się przy drobnych dłoniach
  • + kabel można odłączyć od pada, co ułatwia jego ewentualną wymianę
  • + wklęsłe drążki analogowe

Wady

  • - problemy z precyzją D–pada
  • - stylistyka nie każdemu przypadnie do gustu
  • - brak żyroskopu, brak HD Rumble, IR oraz Amiibo NFC
  • - brak możliwości wykorzystania w trybie przenośnym oraz na Switchu Lite
Wyświetleń: 800

Redaktor

Jakub Malik

Dobre historie przyciągają mnie do siebie w grach, serialach i książkach. Mam słabość do gier retro i grafiki pixel art. Każdego roku z nadzieją wyczekuję nowych przygód z Księciem Persji. A poza tym wszystkim tańczę z ogniem, trenuję i realizuję się w doktoracie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *