Hero RecenzjeRecenzja
Hero RecenzjeArtykuł

Who You Gonna Call? – recenzja Luigi’s Mansion 2 HD

Nintendo już przyzwyczaiło posiadaczy Nintendo Switch, do odświeżonych wersji HD…

4 lipca 2024

Nintendo już przyzwyczaiło posiadaczy Nintendo Switch, do odświeżonych wersji HD gier z poprzednich generacji. Ja osobiście nie widzę w tym niczego złego, bo ta strategia – złośliwie żerująca na naszej nostalgii i czerpiąca zyski z niepohamowanego kolekcjonerstwa graczy – umożliwia mi poznanie tytułów, do których wcześniej dostępu nie miałem. I tak Luigi’s Mansion 2, ukazał się na konsoli Nintendo Switch, pięć lat po części trzeciej… Czy warto cofnąć się w historii przygód Luigiego?

 

Who You Gonna Call? – GHOSTBUS… ekm. Luigi?

 

Wąsaci bohaterowie – Mario i Luigi – są na tyle znani, że nie trzeba ich nikomu przedstawiać. Choć bardziej kojarzymy ich przygody z wciągającymi grami platformowymi, to nie można pominąć serii, której głównym protagonistą jest właśnie ten zielony bohater. Luigi’s Mansion to dość specyficzna seria. Mieszanina zręcznościowej gry akcji oraz prostych zagadek, wzbogacona sporą dawką dobrego humoru, a także narracją skupiającą się na łapaniu duchów, już w swojej pierwszej odsłonie skradła serca graczy. Luigi’s Mansion 2 HD, to remaster gry z 2013 roku o tytule Luigi’s Mansion: Dark Moon, wydanej na konsolę 3DS. Za odświeżenie tytułu odpowiada Next Level Games, którzy wykonali kawał dobrej roboty!

 

 

Król Boo znowu namieszał…

 

Tak jak w przypadku większości gier od Nintendo, spotkamy się tu z uproszczoną fabułą, która właściwie w wystarczającym stopniu spełnia swoje zadanie. Profesor E. Gadd badający spacyfikowane w pierwszej części duchy, napotyka problem: Król Boo rozbija Mroczny Księżyc, sprawiając, że wszystkie duchy stają się niespokojne. Taki obrót zdarzeń zmusza profesora do wezwania sprawdzonego protagonisty – Luigiego – do walki ze zbuntowanymi widmami i odnalezienia wszystkich części Księżyca. Najmniej zadowolonym z tej sytuacji jest oczywiście nasz wąsaty bohater. Jednakże, dzięki mechanizmom E. Gadda, ułatwiającym walkę z duchami, przygoda ta staje się dla Luigiego łatwiejsza.

Na naszej drodze spotkamy wiele różnorodnych duchów. Od niewidzialnych rozrabiaków, przez duchy sprytnie zasłaniające się przed mocą naszej zamrażającej latarki, po takie, które rzucają w nas przedmiotami lub złowrogo szarżują w naszą stronę. Na każdego z nich trzeba przyjąć inną strategię działania.

 

 

Nawiedzony kompleks

 

Akcja gry toczy się w Evershade Valley. Każda z nawiedzonych przez duchy lokacji ma od trzech do pięciu głównych misji oraz bossa. W przypadku Luigi’s Mansion 2 HD, każda misja rozpoczyna się i kończy charakterystyczną teleportacją, którą zarządza profesor E. Gadd. Z jednej strony pozwala to na punktowe podsumowanie każdej z misji, z drugiej zaś pozbawia rozgrywkę cennej immersji, którą by uzyskano przez możliwość ciągłej eksploracji.

Lokacji w grze mamy pięć. Każda z nich charakteryzuje się odmienną aurą, co urozmaica rozgrywkę. Pierwsza lokacja stanowi jakby rozszerzony samouczek. To tu znajdziemy i nauczymy się korzystać, ze sprzętu, który niezbędny jest do zwalczania duchów.

 

 

I co z tymi misjami?

 

Same misje są niesamowicie zabawne. To mieszanka akcji polegającej na zwalczaniu duchów i rozwiązywaniu zagadek środowiskowych, która zawsze trzyma w napięciu. Aby rozwiązać niektóre tajemnice w Luigi’s Mansion 2 HD, czasem trzeba naprawdę nieźle pogłówkować. Na szczęście projekt lokacji popycha graczy we właściwym kierunku, aby uniknąć frustracji z powodu niemożności rozwiązania konkretnej zagadki bez podpowiedzi. Misje są też na tyle zróżnicowane, że nie stają się powtarzalne, a spełnianie wymagań profesora E. Gadda nigdy nie staje się nużące.

 

 

Zmiany względem pierwowzoru

 

Dużym ulepszeniem w stosunku do wersji 3DS jest schemat sterowania, a para drążków analogowych Switcha sprawia, że ruch Luigiego z Poltergust 5000 (odkurzacz wciągający duchy) jest znacznie bardziej płynny. Luigi może teraz z łatwością objąć pomieszczenie latarką znacznie szybciej niż jego odpowiednik na 3DS. Deweloper wykonał również fantastyczną robotę, przekształcając grę pierwotnie przeznaczoną na urządzenie z dwoma ekranami w tytuł na jeden wyświetlacz. Wizualnie ten remaster nie odbiega znacząco od ostatniej części przygód zielonego wąsacza z 2019 roku. Pod względem wydajności Next Level Games i Nintendo nie zawiodły. Gra działa płynnie i nie zauważyłem spadków liczby klatek na sekundę ani opóźnień, nawet w trybie online.

 

 

Czy na pewno tak kolorowo?

 

Luigi’s Mansion 2 HD cierpi na kilka wad. Wcześniej wspomniany podział na misje, choć ma swoje fabularne uzasadnienie, pozbawia rozgrywkę płynności. Dodatkowo, przez ten mechanizm, wszelkie znajdźki są zaliczane dopiero po pełnym ukończeniu misji. Tryb swobodnego poruszania się po lokacjach, bez konieczności powtarzania już wcześniej zrealizowanych zadań, byłby znakomitym rozwiązaniem. Niestety, tego nie doświadczymy. Ponadto tryb misji wymusza na graczu ponowne przemierzanie tych samych lokacji, zmienia się jedynie cel bohatera i pojawiają się nowe trudności. Osobiście odbieram to jako tani sposób sztucznego przedłużania rozgrywki.

Kolejnym drobnym mankamentem drugiej części przygód Luigiego jest profesor E. Gadd. Pomimo jego sympatycznego usposobienia, częstotliwość, z jaką dzwoni do naszego bohatera z różnego typu informacjami, jest zbyt duża. Płynność wciągającej eksploracji jest w ten sposób na siłę przerywana. Ponadto profesor E. Gadd teleportuje nas do siebie od razu, gdy wykonamy element związany z misją, pozbawiając nas możliwości dalszego eksplorowania terenu. Warto więc główny cel misji zostawić sobie na sam koniec eksploracji lokacji.

Dodatkową wadą, która na naszym rynku może mieć spore znaczenie, jest brak polskiej wersji językowej. Przyzwyczajeni już jesteśmy do takiego stanu rzeczy, jednakże gra, która stoi humorem, traci wiele, jeśli nie jest tłumaczona na więcej języków.

 

 

Łowca duchów na celujący?

 

Na koniec warto wspomnieć o ścieżce dźwiękowej Luigi’s Mansion 2 HD. Od nowej wersji klasycznego motywu w menu wyboru poziomu po upiorny spowolniony honky tonk z Gloomy Manor, zachwyca. Jest tak dobra, że nawet Luigi nuci ją sobie co jakiś czas przemierzając lokacje! Jednak nie tylko muzyka zasługuje na pochwałę, ale także cała oprawa dźwiękowa, która znakomicie dopełnia rozgrywkę.

Tak jak i profesor E. Gadd, wzywa ponownie Luigiego do rozprawienia się z duchami, ponieważ ten sprawdza się w tym wspaniale. Tak i gracze, którzy pokochali ostatnią część przygód zielonego wąsacza powinni zaprosić go do siebie, by przeżyć z nim kolejną porcję fantastycznych przygód. Na pewno się nie zawiodą. Choć to już sędziwy tytuł, z dopiskiem HD, warto podkreślić, ze przeskok między 3DSem, a Nintendo Switchem jest przeogromny i można dostrzec gołym okiem te zmiany remasterze. A mimo wskazanych wad tytuł wciąż wciąga i bawi. Uważam Luigi’s Mansion 2 HD za grę przyjemną i godną polecenia!

 

Cena w eShopie: 249,80 zł

Podziękowania dla Conquest za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + różnorodność lokacji i znakomite ich zaprojektowanie
  • + poprawione sterowanie i oprawa graficzna względem pierwowzoru
  • + dobrze zrealizowany tryb dla wielu graczy
  • + dobra oprawa dźwiękowa
  • + wciąga i bawi

Wady

  • - podział na misje sztucznie wydłuża grę
  • - brak ciągłości eksploracji zmniejsza immersję
  • - brak polskiej wersji językowej
  • - profesor E. Gadd za często wydzwania przeszkadzając w eksploracji!

7

Wyświetleń: 741

Redaktor

Jakub Malik

Dobre historie przyciągają mnie do siebie w grach, serialach i książkach. Mam słabość do gier retro i grafiki pixel art. Każdego roku z nadzieją wyczekuję nowych przygód z Księciem Persji. A poza tym wszystkim tańczę z ogniem, trenuję i realizuję się w doktoracie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *