SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Akcesoryjne duo – test abxylute N6 Deck Controller oraz pokrowca abxylute

Nie jest żadnym zaskoczeniem, że na rynku pojawia się coraz…

24 sierpnia 2026

Nie jest żadnym zaskoczeniem, że na rynku pojawia się coraz więcej dodatków do Nintendo Switch 2. Tym razem w moje ręce trafił zestaw dwóch akcesoriów od abxylute. Pierwszym z nich jest N6 Deck Controller, a drugim pokrowiec przygotowany z myślą o przechowywaniu konsoli razem z kontrolerem. To duet, który przynajmniej na papierze powinien dobrze się uzupełniać i ułatwiać korzystanie ze Switcha 2 poza domem. Miałem już trochę czasu, żeby sprawdzić oba akcesoria w praktyce. Testy za mną, więc pora wylać swoje wrażenia na cyfrowy papier. Czas sprawdzić, czy ten duet rzeczywiście jest ze sobą tak zgrany, jak sugeruje producent.

 

 

N6 Deck Controller – pierwsze wrażenia

 

Kontroler od abxylute utrzymano w fioletowej kolorystyce, która zdecydowanie odbiega od standardowych barw Nintendo Switch 2. Stylistyka mocno nawiązuje do fioletowego Nintendo GameCube. Podobieństwo podkreślają kolory przycisków A i B – odpowiednio zielony oraz czerwony. W mojej ocenie całość prezentuje się całkiem przyzwoicie, choć nie do końca trafia w mój gust. Osobiście wolę bardziej stonowane i ciemniejsze kolory. Warto również wspomnieć o dodatkowych przyciskach GL i GR umieszczonych z tyłu kontrolera. Integrują się one z systemem Nintendo Switch 2 i można przypisać im wybrane funkcje. Pod względem wyglądu nie jest to więc moja bajka, ale funkcjonalnie N6 od początku ma kilka argumentów po swojej stronie.

Kształt kontrolera bardzo naturalnie pasuje do moich dłoni. Bez większego problemu sięgam również do tylnych przycisków GL i GR, a korzystanie z nich jest wygodne. Analogi wykorzystują efekt Halla i pod względem działania nie mam do nich większych zastrzeżeń. Zauważyłem jednak, że lewy stawia nieco większy opór niż prawy. Różnica jest niewielka, ale podczas grania da się ją wyczuć. Główne przyciski ABXY działają bez zarzutu, chociaż moim zdaniem mogłyby być odrobinę większe. Równie dobrze wypadają przyciski umieszczone na górnej krawędzi kontrolera. Krzyżak sprawdza się przy pojedynczych naciśnięciach, ale gorzej radzi sobie z kierunkami po skosie. Takie ruchy są mniej naturalne i trudniejsze do wyczucia, więc pod względem sterowania N6 ma zarówno mocne strony, jak i kilka drobnych potknięć.

 

 

 

Wsuwając Nintendo Switch 2 do kontrolera, można poczuć lekki opór stawiany przez gumowe elementy zabezpieczające konsolę. Po zamontowaniu wszystko pasuje jednak niemal idealnie. Switch 2 trzyma się bardzo stabilnie i nie zauważyłem żadnych niepokojących luzów ani ruchomych elementów. Założone szkło ochronne na ekran również nie sprawia problemów podczas montażu. Część bocznych krawędzi konsoli pozostaje jednak odsłonięta, przez co może zbierać się tam choćby kurz. Obudowa abxylute pozostawia natomiast odpowiednią przestrzeń dla otworów wentylacyjnych i głośników konsoli. Z tyłu zastosowano również chropowatą powierzchnię, która poprawia pewność chwytu. Konstrukcyjnie N6 wypada więc bardzo solidnie, choć nie obyło się bez kilku kompromisów.

 

Wygodniej niż z Joy-Conami?

 

Na to pytanie mogę śmiało odpowiedzieć: tak. Nawet podczas dłuższych sesji nie odczuwałem zmęczenia dłoni. Trzeba oczywiście pamiętać, że z N6 konsola staje się nieco cięższa. Ostatecznie jednak dobra ergonomia skutecznie rekompensuje dodatkową wagę całego zestawu. Kontroler testowałem głównie w grze typu soulslike, gdzie precyzja i szybkie reakcje mają spore znaczenie. Pod tym względem N6 spełnił swoje zadanie w stu procentach. Grało mi się bardzo przyjemnie i podejrzewam, że podobnie będzie w wielu innych gatunkach. To zdecydowanie wygodniejsza alternatywa dla Joy-Conów podczas dłuższych sesji.

 

 

 

Do tego dochodzą całkiem rozbudowane możliwości konfiguracji. Możemy dostosować intensywność wibracji, a także ustawić funkcję turbo i jej szybkość. Dostępne jest również tworzenie makr przypisywanych do tylnych przycisków. Nie zabrakło opcji kalibracji oraz możliwości zamiany funkcji lewego analoga z krzyżakiem. Wszystko to pozwala dopasować N6 do własnych preferencji i konkretnych gier. Szczególnie dodatkowe przyciski z tyłu mogą okazać się przydatne w produkcjach wymagających szybkich reakcji. Opcji personalizacji jest więc naprawdę sporo i nie są one wyłącznie dodatkiem na papierze.

Podsumowując, N6 jest świetnym kompanem do mobilnego grania i bez problemu zabrałbym go w podróż. Na górze pozostawiono swobodny dostęp do portu USB-C samego Switcha 2, więc cały zestaw można ładować bez wyjmowania konsoli z kontrolera. Dolny port USB-C jest w tym czasie zajęty przez N6. Gorzej wygląda to w domowym zaciszu. Chcąc skorzystać z oryginalnej stacji dokującej Nintendo, trzeba najpierw wyjąć Switcha 2 z kontrolera. Nie jest to ogromna wada, ale przy częstym przełączaniu się między trybem przenośnym a telewizorem może irytować. Podobnie oceniam odsłonięte fragmenty bocznych krawędzi konsoli – przydałaby się tam dodatkowa osłona. Funkcjonalnie N6 wypada jednak znakomicie, a dla mnie największą zaletą pozostaje ergonomia. Nawet po dwóch lub trzech godzinach grania moje dłonie nie dają znać, że mają już dość. Z pewnością będę więc korzystał z N6 na co dzień, a skoro mowa o mobilnym graniu, pora sprawdzić dedykowany mu pokrowiec.

 

 

 

Pokrowiec skrojony pod N6

 

Pokrowiec to właściwie niezbędny kompan każdej dłuższej podróży ze Switchem 2. W tym przypadku propozycja abxylute stanowi naturalne dopełnienie N6 Deck Controllera. Konstrukcja została odpowiednio usztywniona, dzięki czemu powinna zabezpieczyć sprzęt przed wstrząsami czy skutkami niewielkich upadków. Na zewnątrz znajdziemy materiałową rączkę z gumowym elementem, który poprawia komfort przenoszenia. Poddałem ją nawet małej próbie siłowej i wygląda na to, że została naprawdę solidnie przyszyta. Nic nie trzeszczy, nie odstaje i nie sprawia wrażenia, jakby miało zaraz skapitulować. Pierwsze wrażenie jest więc bardzo dobre – to solidnie wykonany pokrowiec przygotowany z myślą o podróży.

Wnętrze wykończono miękkim materiałem przypominającym zamsz i bez problemu mieści ono Switcha 2 z założonym N6. Znajdziemy tutaj również miękką, pluszową przegrodę, która dodatkowo chroni ekran konsoli. Pełni ona jednocześnie funkcję miejsca na osiem kartridżów z grami. Do dyspozycji pozostaje jeszcze siatkowa kieszeń na dodatkowe drobiazgi. Możemy wrzucić do niej chociażby krótki przewód, adapter czy kolejne gry. Zmieściłyby się tam również inne niewielkie rzeczy, które lubią ginąć na dnie plecaka dokładnie wtedy, kiedy są potrzebne. Całość została dobrze przemyślana i przede wszystkim wykorzystuje dostępną przestrzeń. Ostateczny werdykt jest prosty – to porządny i bardzo dobrze wykonany pokrowiec, który świetnie uzupełnia N6.

 

 

 

Akcesoryjne duo warte uwagi?

 

Zdecydowanie tak, chociaż sam kontroler spokojnie może żyć bez pokrowca, jeśli nie podróżujemy zbyt często. W codziennym użytkowaniu N6 spełnia właściwie wszystkie moje wymagania. Sprawdził się w boju na tyle dobrze, że mogę mu śmiało przyznać moje „seal of approval”. Największe zastrzeżenia mam do niektórych przycisków, które mogłyby być odrobinę większe. Nie do końca podoba mi się również odsłonięcie bocznych fragmentów Switcha 2. Ostatecznie są to jednak drobne niedociągnięcia na tle tego, co oferuje kontroler. Bardzo dobra ergonomia, responsywność, szerokie możliwości personalizacji i dodatkowe tylne przyciski tworzą naprawdę udaną całość. Jeśli ktoś sporo gra na Switchu 2 w trybie przenośnym, N6 zdecydowanie jest akcesorium wartym rozważenia.

Pokrowiec jest natomiast solidnym i bardzo dobrze wykonanym uzupełnieniem całego zestawu. Najwięcej sensu ma jednak właśnie w połączeniu z N6. Nie kupowałbym go z myślą o przechowywaniu samego Switcha 2, ponieważ wewnątrz pozostaje wtedy sporo wolnej przestrzeni. Konsola może przez to przesuwać się w środku, co przeczy głównemu zadaniu takiego akcesorium. Z N6 wszystko jest natomiast odpowiednio dopasowane i tworzy spójną całość przygotowaną do podróży. Kontroler pozostaje tutaj głównym bohaterem, a pokrowiec jest po prostu bardzo dobrym kompanem. Razem tworzą akcesoryjne duo, które z czystym sumieniem mogę polecić użytkownikom Switcha 2.

 

Abxylute N6 Deck Controller

Plusy:

  • Bardzo dobra ergonomia
  • Analogi z efektem Halla
  • Tylne przyciski GL i GR
  • Szerokie możliwości personalizacji
  • Stabilne mocowanie Switcha 2
  • Dobre spasowanie również ze szkłem ochronnym

Minusy:

  • Niektóre przyciski mogłyby być większe
  • Krzyżak słabszy przy ruchach po skosie
  • Częściowo odsłonięte boki konsoli
  • Brak możliwości korzystania z oryginalnej stacji dokującej bez wyjęcia konsoli

Abxylute pokrowiec

Plusy:

  • Solidna, usztywniona konstrukcja
  • Dobre dopasowanie do N6
  • Miękkie wykończenie wnętrza
  • Miejsce na osiem kartridżów
  • Dodatkowa kieszeń na małe akcesoria

Minusy:

  • Zbyt dużo luzu dla samego Switcha 2
  • Najwięcej sensu ma tylko w zestawie z N6
Podziękowania dla abxylute za dostarczenie akcesorii do testów.


Podsumowanie

Wyświetleń: 211

Redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *