PublicystykaRecenzja
PublicystykaArtykuł

Czy seria Resident Evil na stałe zawita na Nintendo Switch?

Zapewne wielu użytkowników konsoli Nintendo Switch ucieszy fakt, że na…

31 października 2018

Zapewne wielu użytkowników konsoli Nintendo Switch ucieszy fakt, że na 2019 rok zapowiedziana jest premiera aż trzech części kultowej serii Resident Evil. Firma Capcom ogłosiła, że w przyszłym roku na Nintendo Switch pojawi się Resident Evil, Resident Evil 0 i Resident Evil 4. Na chwilę obecną jest to jedynie informacja podana za pośrednictwem Twittera, dlatego nie możemy być pewni, kiedy dokładnie zaplanowana jest premiera poszczególnych części. Z pewnością jednak gracze będą czekać na więcej wieści!

 

Kultowa gra

 

Nie da się ukryć, że Resident Evil to jedna z kultowych serii gier, w którą mamy przyjemność grać już od ponad 20 lat. Jej pierwsza część ukazała się w roku 1996 i od razu okazała się ogromnym sukcesem, wprowadzając zupełną nowość w świecie gier z gatunku horror i zombie. Do dziś na wszystkie platformy ukazało się blisko 30 części Resident Evil, które rozeszły się w liczbie ponad 50 milionów egzemplarzy, a wartość ta cały czas wzrasta. Z pewnością na sukces całej serii miał też wpływ sukces kinowych ekranizacji w reżyserii Paula W.S. Andersona, z niezapomnianą rolą Milli Jovovich.

 

Większość z gier osadzonych zostało w fikcyjnym mieście Raccoon City. To tutaj dochodzi do uwolnienia tajemniczego wirusa T, który zamienia ludzi i zwierzęta w zombie. Naszym zadaniem jako członków specjalnego oddziału policji była walka z potworami jak i próba rozwikłania tajemniczych zdarzeń. Gracze od początku cenili sobie możliwość wyboru przynajmniej jednej z dwóch postaci, jak i różne scenariusze, wersje zakończenia. Z biegiem czasu do gry dodanych zostało znacznie więcej potworów i przeciwników, jak i również przeniosła się ona do innych lokalizacji.

 

Coś zupełnie nowego dla fanów gry

 

Z pewnością dla wszystkich miłośników gry Resident Evil zremasterowane edycje na Nintendo Switch będą czymś zupełnie nowym. Mowa tutaj nie tylko o odświeżonej grafice, kilku innowacjach, lecz samym sposobie rozgrywki. Nie licząc średnio udanych prób z Resident Evil Outbreak Survive oraz Biohazard 4 Mobile edition, jeszcze nigdy do tej pory nie mieliśmy okazji do prawdziwej zabawy w trybie mobilnym. Ponieważ konsola Nintendo Switch to multimedialny kombajn, dlatego też możemy cieszyć się niespotykaną do tej pory rozgrywką mobilną. Jej wyjątkowy ekran LCD 6.2 cali o rozdzielczości 1280×720 sprawia, że wszelkie tekstury i elementy gry są bardzo dobrze widoczne. Ponadto nie zapominajmy, że wbudowana bateria wystarcza z reguły na aż 5-6 godzin grania.

 

Oczywiście w trybie mobilnym konsola działa z obniżoną mocą, przez co nie możemy cieszyć się tak dobrą jakością grafiki jak w trybie TV. Mimo wszystko, walka z zombiakami i innymi potworami czy kierowanie ulubionymi postaciami świata Resident Evil możliwa będzie bez dostępu do komputera czy też telewizora.

 

Czego możemy się spodziewać?

 

Jak już zostało wspomniane, nowe trzy gry na Nintendo Switch to Resident Evil, Resident Evil 0 i Resident Evil 4. Nie są to nowe tytuły, lecz ich remastery. Pierwsza odsłona miała premierę w 1996 roku, jednak w 2015 roku pojawiła się w odnowionej szacie graficznej na platformach Xbox One, PS4 i PC. Teraz nadszedł także czas na Nintendo. Resident Evil 4 swą premierę miał w 2005 roku na GameCube. Z biegiem czasu został dostosowany także i na inne ówczesne platformy jak PlayStation 2, Wii czy PC. Resident Evil Zero z kolei to prequel wydarzeń ukazanych w pierwszej części. Co niezwykle istotne, obecny był tylko na konsole Nintendo: GameCube oraz Wii. Teraz ukaże się również na Switcha.

 

Z pewnością jest to nieco dziwna i być może kontrowersyjna decyzja, aby wydawać na nową konsolę gry niekoniecznie w ich chronologicznym ułożeniu. Tym bardziej, że właściciele Nintendo Switch mogli już przetestować swe umiejętności w innym tytule firmy Capcom.

 

Resident Evil Revelations i Resident Evil 7

 

Zanim na Switcha pojawią się trzy części gry, mamy okazję zagrać w Resident Evil Revelations . Fabularnie tytuł osadzony został między 4. a 5. częścią sagi. Sterujemy w grze losami Jill Valentine oraz Parkera Lucianiego z organizacji BSAA. Trafiają oni na statek Queen Zenobia, na którym to doszło do wybuchu epidemii wirusa T-Abyss. Na Nintendo Switch ukazała się również RE Revelations 2 która jest kontynuacja spin-offu. Para bohaterów z części pierwszej została wymieniona na Claire Redfield oraz Moirę Burton, a wydarzenia rozgrywają się tym razem pomiędzy wydarzeniami w piątej i szóstej części serii.

 

Podobnie mamy do czynienia w przypadku Resident Evil VII: Biohazard. Jest to tytuł, który w szczególności przypadł do gustu miłośnikom klasyki. Twórcy gry zdecydowali się na powrót do większego klimatu grozy, podwyższonego poziomu trudności. Tym razem jednak zamiast członków elitarnych jednostek, naszym głównym bohaterem jest Ethan, zwykły mężczyzna, który w czasie poszukiwań zaginionej żony trafia do starej i porzuconej rezydencji. Ciekawą innowacją była tu zmiana trybu z perspektywy trzecioosobowej na pierwszoosobową. Gra początkowo dostępna była dla graczy wyłącznie z Japonii. Dla niektórych sporym minusem okazał się fakt, iż mamy w niej do czynienia ze streamingiem danych z Chmury.

 

Wspomniany wcześniej streaming danych wpływa na jakość grafiki. Pierwsze recenzje wręcz zniechęcają graczy do pobierania obu gier. Główny problem tkwi w tym, iż oba tytuły udostępnione zostały jedynie graczom z Japonii. Oczywiście istnieje prosty sposób na zmianę regionu przez gracza, o czym pisaliśmy tutaj. Pobieramy wyłącznie klienta gry ważącego 45 mb, a następnie streamujemy grę z serwerów Capcom. Mamy do wyboru 15 minut darmowej gry lub też wykup dostępu na 180 dni za około 60 złotych. Niestety taki sposób przesyłania danych wiąże się z tym problemem, iż im jesteśmy dalej od głównego serwera, tym jakość przesyłanego sygnału jest słabsza. Użytkownicy z Europy zwracali uwagę na bardzo niską jakość grafiki – niczym 360 lub 480p z Youtube’a, zacinanie gry, błędy oraz opóźnione reakcje. Na chwilę obecną nie mamy żadnych informacji czy oba tytuły zostaną udostępnione poza rynek azjatycki.

 

Jaka jest przyszłość serii Resident Evil na Nintendo Switch?

 

Już kilkukrotnie w historii Capcom pokazał, że jego współpraca z Nintendo może przebiegać na bardzo dobrej płaszczyźnie, wręcz wzorowo. Niewątpliwie sukces zapowiadanych trzech nowych gier będzie uzależniony od tego, na jaki system zdecydują się twórcy. Jeśli nadal będziemy mieli do czynienia ze streamingiem danych oraz dostępnością tytułu jedynie w Japonii, nie można się raczej spodziewać większego sukcesu. Podejrzewamy jednak, iż deweloperzy zdecydują się na klasyczne rozwiązania, albowiem seria Resident Evil to wręcz kura znosząca złote jaja. Gdy 2019 rok okaże się ogromnym sukcesem trzech tytułów, być może doczekamy się zremasterowanych wersji Resident Evil 2 i 3: Nemesis, które powszechnie są uważane za najlepsze z całej serii.


Redaktor

Donson