Nie ma znaczenia, czy jesteś typowym pecetowcem, czy zagorzałym użytkownikiem konsol (nawet tych przenośnych) – życie gracza wiąże się z częstym spędzaniem wolnego czasu w pozycji siedzącej. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jest to najzdrowszy styl życia. Nierzadko przeskakujemy bowiem z pracy (często siedzącej) do domu, gdzie odprężamy się przy ulubionych grach – w obu przypadkach po prostu siedząc. Jeśli więc zdecydowaną większość dnia spędzamy w tej pozycji, warto zadbać o ten aspekt najlepiej, jak to możliwe. Choć fotele gamingowe dla użytkowników Nintendo Switch mogą wydawać się zbędne – niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto spędza przy tej konsoli więcej czasu na stojąco! Wiadomo, że nie taka jest idea konsoli „przenośnej”, a fotela nie spakujemy do tej samej walizki co Switcha, ale tam, gdzie to możliwe – warto zadbać o swoje stanowisko pracy i rozrywki. W tym celu przetestowaliśmy dla Was AQIRYS Calypso!
ㅤ
ㅤ
ㅤ
Sprzęt dla estetów
ㅤ
Gaming kojarzy się czasem z zabawkami i krzykliwym designem. Kiedy więc słyszymy o „fotelu gamingowym”, niewielu pomyśli, że będziemy mieć do czynienia z produktem wyrafinowanym. A takim właśnie jest model Calypso w kolorze biało-czarnym. Jego poszycie składa się głównie z alcantary oraz skóry ekologicznej, które prezentują się znakomicie – zarówno wizualnie, jak i w dotyku.
Fotel po złożeniu robi wrażenie prestiżowego, choć początkowo się na to nie zapowiadało. Forma pakowania poszczególnych elementów wydawała się dość chaotyczna, niemniej zabezpieczenie sprzętu ważącego prawie 25 kilogramów w kartonie było wystarczające, by dostarczyć go bez żadnych uszkodzeń. Nie ma więc co marudzić!
ㅤ

ㅤ
Klocki dla dorosłych…
ㅤ
Wspomniany chaos dotyczył głównie ułożenia części wewnątrz opakowania. Producent wyodrębnił aż 24 elementy, którymi musimy „żonglować”, by złożyć swój wymarzony fotel w całość. Sam proces jest jednak bardzo intuicyjny i składa się zaledwie z siedmiu kroków, które rozrysowano w dołączonej instrukcji. Choć jest ona dostępna wyłącznie w językach RO/EN, grafiki są na tyle czytelne i informatywne, że znajomość języków obcych nie jest konieczna.
Osobiście najwięcej problemów sprawił mi punkt nr 5 – zamontowanie oparcia. Należy je wcisnąć w metalowe szyny, co ze względu na gabaryty elementu i ograniczoną przestrzeń może być problematyczne bez pomocy drugiej osoby. Nie jest to jednak niemożliwe – jestem tego żywym dowodem!
ㅤ


ㅤ
Trochę matematyki
ㅤ
Calypso wytrzyma maksymalne obciążenie wynoszące 160 kg. Parametr ten koresponduje z gabarytami: szerokość i głębokość siedziska (kolejno 58 cm i 55 cm) oraz szerokość oparcia (88 cm) to wymiary, w których bardzo wygodnie usadowi się przeciętny mężczyzna. Jednak w przypadku osób o potężniejszej budowie ciała, fotel może okazać się zbyt dopasowany. Warto mieć to na uwadze, szczególnie zamawiając sprzęt przez internet bez wcześniejszej przymiarki.
W zestawie „małego montera” znajdziemy dwa rodzaje kółek o rozmiarze 75 mm. Mi osobiście przypadły do gustu kółka rolkowe (kauczukowe), w których fotel prezentuje się bardziej nowocześnie. Ich wymiana jest na tyle prosta, że jeśli zmienię zdanie, wystarczy chwila, by nadać produktowi bardziej klasyczny wygląd.
Cenną cechą jest możliwość regulacji oparcia w zakresie od 90 do 155 stopni. W moim przypadku – przy wysoko umieszczonym telewizorze – możliwość ułożenia ciała w wygodnej pozycji (raz do gry na konsoli, raz do pracy przy laptopie) drastycznie zwiększyła komfort użytkowania.
ㅤ

ㅤ
Komfort użytkowania
ㅤ
Jako wspomniany wcześniej „przeciętny” mężczyzna potwierdzam: użytkowanie fotela jest niezwykle wygodne. Na dodatek producent dołącza do zestawu poduszkę lędźwiową oraz zagłówkową.
Pierwsza z nich to strzał w dziesiątkę. Przyznam, że rozsiadając się na kanapie, mam tendencję do przyjmowania pozycji półleżącej, co nienaturalnie wygina odcinek lędźwiowy. Nawet jeśli staram się siedzieć prosto, z czasem „zatapiam się” w siedzisku, co skutkuje późniejszym bólem. Poduszka w Calypso wymusza odpowiednią postawę, pozwalając na znacznie dłuższe sesje bez dyskomfortu.
Z poduszką zagłówkową sprawa jest jednak bardziej złożona. Choć jej cel jest słuszny (odciążenie odcinka szyjnego), brakuje jej możliwości regulacji wysokości. Przy moim wzroście (186 cm) poduszka znajduje się idealnie na wysokości karku. Inaczej wygląda to jednak w przypadku mojej partnerki (158 cm) – jej poduszka po prostu przeszkadza, wypychając głowę nienaturalnie do przodu. Wynika to z faktu, że można ją zamontować tylko w jednym, wyznaczonym miejscu. Niższe osoby będą więc musiały z niej zrezygnować, by zachować wygodę.
ㅤ


ㅤ
Dostosuj go do siebie!
ㅤ
Choć wymiary siedziska czy oparcia mogą być dla niektórych osób ograniczające, to po zakupie tego fotela użytkownik otrzymuje szereg opcji regulacji, które pozwalają idealnie dopasować sprzęt do swoich potrzeb.
Kluczowym elementem – szczególnie z perspektywy konsolowców – są podłokietniki 4D. To one odciążają ramiona gracza podczas wielogodzinnych sesji. Możliwość manipulacji nimi w czterech płaszczyznach (regulacja wysokości, wysunięcia przód/tył, rozstawu na boki oraz kąta obrotu) pozwala na znalezienie idealnego punktu podparcia dla przedramion.
Osoby zamierzające korzystać z fotela zarówno podczas grania przed telewizorem, jak i pracy przy biurku, z pewnością docenią sprawnie działający system regulacji wysokości oraz kąta nachylenia. Zakres tych ustawień jest w pełni wystarczający, by w warunkach domowych płynnie przełączać się między trybem „relaksu” przed wysoko zawieszonym ekranem a trybem „skupienia” przy standardowym blacie roboczym.
ㅤ


ㅤ
Kultura pracy, czyli to co „strzela”?
ㅤ
Ważnym aspektem każdego fotela jest to, jak zachowuje się podczas ruchu – nikt przecież nie chce, aby podczas nocnych sesji każde odchylenie oparcia budziło domowników. AQIRYS Calypso wypada pod tym względem bardzo solidnie w kwestii samej ramy: mechanizm odchylania pracuje płynnie i cicho, bez irytującego strzelania sprężyn. Na pochwałę zasługują też kółka rolkowe, które dzięki kauczukowemu wykończeniu suną po podłodze niemal bezszelestnie.
ㅤ

ㅤ
Nie wszystko jednak pracuje idealnie sztywno. Muszę wspomnieć o podłokietnikach 4D, które mają spore luzy. Chyboczą się one niemal na każdym poziomie – zarówno na pionowym stelażu, jak i w samej górnej części, na której opieramy przedramiona. I nie wynika to z możliwości ich regulacji; nawet po „kliknięciu” w daną pozycję, elementy te ruszają się dość mocno na boki, co nieco psuje ogólne wrażenie luksusu.
Dodatkowo, dźwignia regulacji nachylenia oparcia bywa mało intuicyjna. Czasami ma się wrażenie, że została już odpowiednio dociągnięta, podczas gdy wymaga ona zdecydowanego, mocniejszego szarpnięcia, aby mechanizm „odpuścił” i pozwolił na zmianę kąta. Trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić.
ㅤ

ㅤ
Podsumowanie
ㅤ
AQIRYS Calypso to świetny wybór dla graczy szukających elegancji i komfortu klasy premium – o ile mają powyżej 175 cm wzrostu (ze względu na specyficzny zagłówek). Jeśli cenisz estetykę, która nie „krzyczy”, że jest zabawką, ten model idealnie wpasuje się zarówno w Twój salon, jak i domowe biuro.
Dodatkowo – jak pewnie zauważyliście na zdjęciach – fotel otrzymał oficjalny „atest jakości” od mojej kotki. Kocia praktycznie z niego nie schodzi, przez co chyba będę musiał zaopatrzyć się w drugi egzemplarz! 😉 Niemniej dzięki jej „testom” zauważyłem, że materiał ma tendencję do szybkiego łapania paprochów i sierści. Na czarnej tkaninie bywa dość widoczne i kłuje w oczy, więc estetom zdecydowanie polecam zaopatrzyć się w rolkę do ubrań.
ㅤ

ㅤ
ㅤ
ㅤ
Podziękowania dla AQIRYS za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego!