Hades jest jednym z najlepszych roguelike’ów, jakie kiedykolwiek powstały. Rzadko która produkcja potrafi tak wciągnąć, dlatego ucieszyłem się, gdy Supergiant Games ogłosiło wydanie kontynuacji. Po wielu miesiącach przebywania we wczesnym dostępie, tytuł w pełnej wersji trafił na PC, konsolę Nintendo Switch i Switch 2
Rodzinne porachunki
W grze wcielamy się w Melinoe, siostrę Zagreusa znanego z pierwszej odsłony. Noce spędzamy na schodzeniu do Tartaru lub wspinaczce na Olimp. Fabularnie otrzymujemy luźną kontynuację – nie trzeba jednak znać historii poprzednika, by w pełni cieszyć się rozgrywką. Hades II idealnie tłumaczy zawiłości drzewa genealogicznego, ponieważ to właśnie o wojnach rodzinnych opowiada. W skrócie: Melinoe próbuje uratować swoją rodzinę, uwięzioną przez Tytana Czasu, Kronosa. Tylko nielicznym udało się przed nim uciec. Hekate uratowała Melinoe i zabrała ją na Rozdroża. Tam bohaterka dorastała, a gdy dojrzała, postanowiła poświęcić swoje życie zemście. Otrzymujemy narrację znacznie dojrzalszą niż w poprzedniku, a fabułę śledzi się z czystą przyjemnością.


Ciągle zaskakuje dbałość o szczegóły, gdzie narrację ściśle powiązano z rozgrywką, uzasadniając niemal każdą mechanikę. W grze pojawia się absurdalna ilość dialogów i nawet po kilkudziesięciu godzinach wciąż otrzymujemy nowe rozmowy oraz zawartość fabularną. Pieczołowitość ta uwidacznia się w takich detalach, jak komentowanie przez postacie stroju otrzymanego od Arachne, konkretnego daru od boga czy pamiątki, którą zabraliśmy ze sobą do Tartaru lub na Olimp.


Znajome ścieżki, nowe możliwości
Pierwsze minuty z Hadesem II są intrygujące. Z jednej strony czujemy, że to ta sama, znajoma gra, a z drugiej – zalewa nas fala nowości. Czujemy się jak w domu rodzinnym, którego nie odwiedzaliśmy przez dłuższy czas. Zestaw ruchów Melinoe jest bardziej rozwinięty niż u jej brata, co w pewien sposób rekompensuje pewne braki znane z pierwszej części. Największą nowością jest możliwość używania zaklęć, czyli tworzenia magicznego okręgu, który może być modyfikowany przez boskie dary. Dodatkowo atak podstawowy, atak specjalny oraz czar mogą być wzmacniane – otrzymujemy do tego osobną pulę punktów.


Melinoe używa również nowych broni, choć bez problemu można znaleźć ich odpowiedniki w poprzedniku. Są tu bronie lekkie, ciężkie oraz takie, które lepiej sprawdzają się na dystans. Każdy znajdzie coś dla siebie – od gigantycznego topora, przez magiczne laski, aż po coś, co przypomina egzoszkielet z wyrzutnią pocisków. Każdy oręż może być ulepszany za sprawą aspektów (każda broń ma ich kilka), które pozwalają zadawać więcej obrażeń w różnych okolicznościach (np. atakując od tyłu) i modyfikują styl gry. Może się okazać, że podstawowa wersja broni nie przypadnie wam do gustu, ale po zmianie aspektu stanie się ulubioną. Rozgrywkę urozmaicają też chowańce, które mogą atakować wrogów i posiadają unikalne umiejętności, takie jak jednorazowe przywrócenie życia czy osłona przed pociskami.


Ewolucja boskiej rozgrywki
Struktura Hadesa II nie różni się zbytnio od tego, co otrzymaliśmy kilka lat temu, ale tym razem twórcy postawili na ewolucję formuły. Na początku możemy zejść do Tartaru, ale z czasem otwierają się przed nami wrota na Olimp. Są to dwie całkowicie różne trasy – każda z nich posiada własnych bossów, unikalnych przeciwników i wygląda diametralnie inaczej. Twórcy postanowili też pobawić się formą i w pewnym momencie trafiamy do półotwartych lokacji, jak Pola Żalu. Możemy na nich zdobyć kilka wzmocnień i to my decydujemy, w jakiej kolejności to zrobimy.


Boskie dary wciąż są sercem rozgrywki. Każdą próbę zaczynamy z podstawowym pakietem (broń, pamiątka, chowaniec, arkana), a dary resetują się po każdej śmierci. Bóstwa oferują trzy różne ulepszenia do wyboru. W Hadesie II pojawiły się również aspekty żywiołów, oznaczone małym symbolem przy danym darze. Ma to wpływ na synergię z innymi ulepszeniami, które mogą bazować na żywiołach – np. im więcej mamy atrybutu ognia, tym więcej zdrowia uleczy dana zdolność. Zdolności jest zatrzęsienie, więc rozgrywka za każdym razem będzie inna.


Progresja i morze zawartości
Oczywiście gra posiada rozbudowany system stałej progresji, dzięki któremu kolejne podejścia stają się łatwiejsze. Wcześniej wspomniane chowańce, nowe aspekty broni czy pamiątki otrzymywane od postaci w zamian za podarunki – wszystko to ułatwia grę. Tytuł posiada system relacji i niemal z każdą postacią można wejść w interakcję. Warto z nimi rozmawiać i dawać im upominki, gdyż odwdzięczają się tym samym.


W pierwszej części ulepszaliśmy postać w lustrze, tutaj zastępują je arkana, czyli karty z różnymi umiejętnościami. Na początku mamy niewielki wybór kart i mikroskopijną ilość punktów, by się w nie wyposażyć, ale z czasem możemy to ulepszyć. Niektóre karty aktywują się nie za punkty, a po spełnieniu określonych warunków, np. aktywacji sąsiadującej karty.


Podczas gry będziemy też zbierać surowce, by ulepszać lokacje w Tartarze i na Olimpie, budując miejsca do leczenia czy inne przydatne obiekty. Twórcy postawili też na system zbieractwa: możemy sadzić rośliny, łowić ryby na sprzedaż czy uzdrawiać zagubione dusze. Wszystkie te elementy wykorzystujemy do rozbudowy naszej bazy, ulepszania broni i dekorowania pomieszczeń.


Audiowizualna uczta
Pod względem technicznym gra zachwyca. Audiowizualnie jest to naturalne rozwinięcie poprzednika – zjawiskowa grafika 2D miesza się z trójwymiarowymi modelami postaci. Kunszt artystyczny widać na każdym kroku. Moim zdaniem Hades II to jedna z najładniejszych gier niezależnych ostatnich lat. Całość uświetnia wspaniała ścieżka dźwiękowa, która idealnie dopasowuje się do akcji, a wszystkie postacie posiadają pełne udźwiękowienie w języku angielskim. Biorąc pod uwagę, ile każda z nich ma dialogów, a dubbing stoi na najwyższym poziomie, całość robi ogromne wrażenie. Warto też wspomnieć, że gra posiada polską, kinową wersję językową.


Gra działa wyśmienicie. Na Nintendo Switch 2 przez cały czas utrzymuje rozdzielczość 1080p i 60 klatek na sekundę, niezależnie od trybu (przenośnego czy stacjonarnego). W doku może działać nawet w 120 klatkach, jeśli posiadamy odpowiedni telewizor. Płynność jest stabilna nawet wtedy, gdy na ekranie pojawia się wielu przeciwników.


Dużo uwagi twórcy poświęcili jakości samej rozgrywki. Interfejsy są ładne, przejrzyste i zrozumiałe, a przy tym w idealny sposób tłumaczą zawiłości mechanik. Dostępna jest również łuna światła, która wskazuje miejsca do odkrycia – mała rzecz, a cieszy. Gra stanowi wyzwanie, lecz twórcy nie próbowali sztucznie podnosić poziomu trudności, tworząc nieczytelną produkcję.


Przy obcowaniu z Hadesem II ciężko znaleźć jakiekolwiek wady. Gra wciąga jak bagno – w krótkim czasie licznik godzin spędzonych w grze dobił do ponad 30, a wciąż rośnie. Supergiant Games stworzyło tytuł, który bez problemu może kandydować do miana gry roku. Jedyna, mikroskopijna rysa na tym diamencie to fakt, że gra, mimo licznych zmian, nie wnosi rewolucyjnych nowości w stosunku do poprzednika. Nie zmienia to jednak faktu, że dostaliśmy tytuł niezwykle miodny, który przykleja gracza do ekranu na dziesiątki godzin.


Cena w eShopie: 117,00 zł
Podziękowania dla Supergiant Games za dostarczenie gry do recenzji.