SprzętRecenzja
SprzętArtykuł

Wyższy poziom doznań – recenzja słuchawek HyperX Cloud Alpha S

Cloud Alpha S to jeden z nowszych modeli przewodowych headsetów…

28 listopada 2020

Cloud Alpha S to jeden z nowszych modeli przewodowych headsetów firmy HyperX, wypuszczony na rynek pod koniec 2019 roku. Zapewnia on naprawdę przyjemne wrażenia z użytkowania i da się odczuć, że to produkt z wyższej półki (na co wskazuje choćby cena), jednak już na pierwszy rzut oka widać, że nie był tworzony konkretnie pod Switcha. Ale po kolei.

 

 

Zawartość zestawu

 

Początkowo można stwierdzić, że samo pudełko ze sprzętem nie wyróżnia się niczym szczególnym – ot, prosta grafika, nazwa modelu i lista funkcji z tyłu opakowania. Kiedy tylko zsunąłem tę kartonową warstwę, przed oczami ukazało mi się stylowe i minimalistyczne pomarańczowe pudło. W środku było tylko lepiej – na wierzchu instrukcja i karty od producenta z prośbą o zgłaszanie ewentualnych błędów, pod nimi pokrowiec ze śliskiego, przyjemnego w dotyku materiału, aby ułatwić przenoszenie sprzętu i utrzymywanie go w czystości, jeszcze niżej spowite trwałym plastikiem słuchawki, odłączany mikrofon, panel sterowania na USB-A, a nawet wymienne nauszniki z delikatnym obiciem. Pierwsza styczność z produktem od HyperX wywarła we mnie bardzo pozytywne odczucia i widać, że jego twórcy zadbali o komfort użytkowników.

 

 

Sfera wizualna

 

Cloud Alpha S to headset, który skierowany jest do graczy i co do tego nie ma żadnych wątpliwości – zwłaszcza w kwestii jego wyglądu. Mój model jest całkowicie czarny. Nauszniki wykonane są z bardzo solidnego plastiku, na których umieszczono logo HyperX po zewnętrznej stronie, wewnątrz zaś znajdują się poduszki z ekologicznej skóry. Nauszniki połączone są z pałąkiem przy pomocy metalowych przedłużeń o fikuśnym wzorku, który mnie akurat nie przypadł do gustu. Całość prezentuje się smukło, schludnie i prestiżowo, ponadto dostępne są różne warianty kolorystyczne, zatem logo i metalowe elementy mogą przybrać też czerwoną lub niebieską barwę.

 

 

Ergonomia

 

HyperX Cloud Alpha S nie tylko wywołują wrażenie wysokiej jakości, bo gdy tylko założyłem je po raz pierwszy na głowę, od razu odczułem tę jakość na własnej skórze. Headset, choć do szczególnie lekkich nie należy, ważąc nieco ponad 300g, nosi się bardzo lekko. Doznania umila miękka, przyjemna w dotyku ekologiczna skóra, którą obite są nauszniki oraz pałąk. Na obu słuchawkach znajdziemy też specyficzne zasuwki do regulowania basów w trzech poziomach, jednak to jedyne „przyciski”, jakie znajdziemy bezpośrednio na urządzeniu. Wszystkie operacje wykonamy bowiem przy pomocy specjalnego pilota.

 

 

Funkcjonalność

 

Headset od HyperX posiada wbudowany kabel dźwiękowy typu jack 3,5mm, który możemy podłączyć bezpośrednio do urządzenia – np. Switcha w trybie przenośnym – lub do specjalnego, dołączonego pilota, pełniącego rolę panelu sterowania całego sprzętu. Pilot ten może też posłużyć jako przedłużacz, dzięki przewodowi o długości 2 metrów z zakończeniem USB-A.

Na pilocie znalazły się wszystkie potrzebne użytkownikowi przyciski, odpowiadające za włączanie i wyłączanie mikrofonu, zmianę głośności dźwięku, regulację balansu między komunikacją głosową a dźwiękami z gier i… uruchomienie trybu 7.1. To ostatnie oznacza dźwięk wielokanałowy, który jednak właściwie nie powinien być możliwy w przypadku recenzowanych słuchawek, jako że odtwarzają one dźwięk stereo. Funkcja ta działa bardziej na zasadzie iluzji niż 7.1 z krwi i kości, ale to i tak bardzo fajny i niekiedy przydatny dodatek. Wszystkie opcje mamy zatem w zasięgu ręki, a ponadto pilot posiada też specjalny klips, dzięki czemu możemy go przypiąć do ubrania i tym samym unieruchomić.

 

 

Jakość odtwarzanego dźwięku to natomiast najmocniejsza strona Cloud Alpha S. Testowałem go w takich grach jak Hyrule Warriors: Age of Calamity, Animal Crossing: New Horizons czy League of Legends na komputerze. W każdym z tych przypadków byłem bardzo zadowolony – słuchawki podkreślają brzmienie każdego dźwięku, szczególnie odgłosy otoczenia brzmią bardzo satysfakcjonująco. Warto też w headsecie HyperX posłuchać muzyki – dzięki niemu mogłem wychwycić niemal każdą składową utworów, a możliwość regulacji basów jeszcze bardziej podkręciła te doznania.

 

 

W kwestii wspomnianego trybu 7.1 mam jednak mieszane odczucia. Przy słuchaniu muzyki i w większości gier sprawia, że dźwięk słyszalnie traci na jakości, choć przy tym da się odczuć wrażenie przestrzenności. Najbardziej imponująco tryb 7.1 wypada przy dużej ilości dialogów, bo kwestie głosowe brzmią dużo ciekawiej. Funkcję bardziej traktowałem jako bajer niż coś, z czego korzystałem nagminnie, ale to już raczej mocno subiektywna opinia.

Większych zastrzeżeń nie mam natomiast do jakości mikrofonu. Nagrywany dźwięk jest całkiem czysty, wyraźny, choć brzmi nieco mechanicznie. Urządzenie skutecznie niweluje odgłosy otoczenia i ewentualne szumy, a to głównie zasługa dołączonej osłony z gąbki. Pochwalić warto również fakt, że mikrofon możemy w każdej chwili odczepić i schować do pokrowca. Poniżej dołączam nagraną przeze mnie próbkę dźwięku, abyście sami mogli ocenić jego jakość.

 

 

 

Kompatybilność ze Switchem

 

Największym minusem headsetu HyperX Cloud Alpha S w kontekście Switcha jest fakt, że nie wykorzystamy na nim wszystkich dostępnych funkcji. Powód jest prosty – w trybie przenośnym słuchawki możemy podłączyć jedynie przy pomocy kabla jack, a to oznacza, że nie możemy wtedy korzystać z pilota. Ten dostępny jest tylko w trybie stacjonarnym, co uważam za spore utrudnienie. Mam jednak świadomość, że Cloud Alpha S nie były tworzone z konkretną myślą o Switchu, zatem trudno mieć do HyperX pretensje. Szkoda jednak, że części z pilotem nie da się podłączyć do konsoli w żaden inny sposób.

 

 

Cena i werdykt

 

Słuchawek Cloud Alpha S nie dostaniemy niestety nigdzie tanio. Ceny najczęściej oscylują wokół 650 złotych, co – jak na headset – jest dużą kwotą. Warto jednak wziąć pod uwagę, że w tym wypadku płacimy za wysoką jakość wykonania, wygodę użytkowania, pałąk i słuchawki z ekologicznej skóry (plus zapasowy zestaw nauszników), sporą liczbę ciekawych funkcji i takie detale, jak chociażby pokrowiec do przechowywania. Należałoby się też natomiast zastanowić, czy w tej cenie ograniczenie pełnej funkcjonalności urządzenia wyłącznie do trybu stacjonarnego Switcha jest podstawne, bo jak dla mnie to dość spory minus, chociaż sprzęt od HyperX idealnie nada się też przy korzystaniu z komputera. Ach, decyzje, decyzje…

HyperX Cloud Alpha S zapewnił mi bardzo przyjemne wrażenia z użytkowania i szczerze mogę polecić go wszystkim, którzy szukają dobrego headsetu przewodowego. Największym jego problemem jest ograniczona funkcjonalność i wysoka cena, ale jako że na horyzoncie majaczy już magia świąt, może to dobra okazja, aby sprawić komuś użytkowy prezent.

Podziękowania dla HyperX za dostarczenie sprzętu do recenzji.


Podsumowanie

Zalety

  • + wysoka i solidna jakość wykonania
  • + dodatki w postaci pokrowca na słuchawki czy zapasowych nauszników
  • + wygoda użytkowania
  • + jakość dźwięku, zarówno odtwarzanego, jak i nagrywanego
  • + tryb 7.1 to fajny bajer…

Wady

  • - …jednak w większości przypadków nieużyteczny
  • - cena
  • - na Switchu pełną funkcjonalność otrzymamy wyłącznie podczas stacjonarnego grania
Wyświetleń: 396

Redaktor

Kosma Staszewski

Tak, to imię, a nie pseudonim, choć w świecie gier przedstawiam się jako Szuszuro. „Złapałem je wszystkie” niezliczoną ilość razy, a z produktami Nintendo utrzymuję niezdrową relację od wielu lat. Na co dzień studiuję dziennikarstwo i parzę kawę, aby mieć hajs na gry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *