Samba de Amigo: Party Central Nintendo Switch
RecenzjeRecenzja
RecenzjeArtykuł

Marakasy w dłoń i jazda – recenzja Samba de Amigo: Party Central

Pierwsza wersja Samba de Amigo to rocznik 1999. To wtedy…

21 września 2023

Pierwsza wersja Samba de Amigo to rocznik 1999. To wtedy powstała gra stworzona przez Sonic Team i wydana najpierw na maszyny arcade, a potem na konsole Dreamcast. Muzyczna produkcja polega na wybijaniu rytmów za pomocą marakasów. W najnowszej edycji Samba de Amigo: Party Central zamiast tego instrumentu mamy Joy-Cony. Czy po wielu latach nieobecności gra zaskoczy innowacyjnością?  

 

 

Imprezę czas zacząć!

 

Samba de Amigo: Party Central jest grą rytmiczną, w której za pomocą Joy-Conów symulujemy marakasy. Podczas pierwszego uruchomienia zostaniemy wrzuceni w krótki przewodnik, który zapoznaje nas z podstawami całej produkcji. Zasady są bardzo proste. Mamy sześć okręgów na ekranie i kiedy poruszające się kulki znajdą się w ich obrębie, musimy wykonać ruch kontrolerami (wysoko, nisko lub pośrodku).

 

Chociaż gra wymaga, abyśmy wybijali kulki do rytmu, to jeśli będziemy wcześniej trząść w danym kierunku, to tak czy siak bezproblemowo zaliczy nam punkty za tę akcję. Nawet jeśli ułamek sekundy wcześniej wykonaliśmy nie ten ruch co trzeba, to szybko możemy wykonać poprawny. Czasami miałem wrażenie, że chaotyczne ruchy sprawiały, że i tak osiągałem maksymalny wynik, nawet na wyższych poziomach trudności. 

 

 

Samba, ale niedoskonała

 

Niestety, im więcej godzin spędziłem w tej produkcji, tym więcej problemów zacząłem dostrzegać. W trakcie gry w tle odtwarzana jest kolorowa animacja, która momentami powoduje kłopoty z widocznością. Na szczęście z drugiej strony mamy możliwość rozjaśnienia tła na tyle, aby pozbyć się dystrakcji. Moim zdaniem powinno być to na starcie odpowiednio zoptymalizowane.

 

Samba de Amigo: Party Central pozwala na użycie innych trybów rozgrywki. Możemy wybijać rytm za pomocą przycisków, krzyżaka lub analogów. Jednakże taka forma nadaje się tylko do piosenek o niskim poziomie trudności. W innym przypadku o wiele lepiej wychodzi wykorzystanie czujników ruchu z Joy-Conami (nie działa z Pro Controllerem, próbowałem). W trybie lokalnym nie możemy mieszać trybu, musimy zdecydować się na jeden konkretny. 

 

 

Zabawa w różnym formacie

 

Na szczęście Samba de Amigo: Party Central oferuje całkiem szeroki wybór trybów dla pojedynczego lub wielu graczy. Oprócz standardowej rozgrywki, w której wybieramy utwór, mamy również coś w rodzaju kampanii, w której musimy „przechodzić” piosenki, spełniając konkretne warunki. Celem tego trybu jest uzyskanie jak największej liczby fanów, byśmy mogli stać się najpopularniejszym streamerem. Możemy podjąć się czegoś w rodzaju Battle Royale wraz z siedmioma innymi graczami. Do niego dołączy również dwanaście postaci sterowanych przez komputer. Trzeba przetrwać trzy piosenki, osiągając jak najwyższy wynik, a ci, co najgorzej sobie poradzili, odpadają z zabawy.

 

Samba de Amigo: Party Central wspiera również zwykłą grę online do czterech graczy, ale również lokalnie dla dwóch graczy. Część trybów rozgrywki jest dostępna tylko i wyłącznie za pomocą ruchu. Niestety te elementy gry mnie nie porwały i sam większość czasu spędziłem, rozgrywając piosenki w pojedynkę. 

 

 

Stara gra w nowej szacie

 

Odniosłem wrażenie, że całość produkcji Samba de Amigo: Party Central jest tą samą grą co kilkanaście lat temu, tylko wzbogaconą graficznie, muzycznie oraz wydajnościowo. Tytuł ten działa bez jakichkolwiek zarzutów. Do dyspozycji mamy 40 hitów (nie wliczając płatnego DLC i edycji Deluxe) między innymi w klimatach popu, latino czy muzyki elektronicznej. Jeśli lubicie takie piosenki, to zdecydowanie będziecie się dobrze bawić, ale w innym wypadku może być naprawdę trudno.

 

W Samba de Amigo: Party Central możemy odblokować różne elementy kosmetyczne za pomocą zebranej waluty w grze. Jest mnóstwo elementów personalizacji naszej postaci oraz marakasów. Nie wpływa to w jakikolwiek sposób na rozgrywkę, więc odniosłem wrażenie, że ta funkcjonalność jest zwykłą zapchajdziurą – bo po prostu jest coś do zebrania. 

 

 

To mogła być dobra gra… sześć lat temu

Gra od Segi niestety wyszła zdecydowanie za późno. Na rynku jest mnóstwo innych gier rytmicznych czy ruchowych, które są po prostu lepsze. Czy to Just Dance, czy alternatywnie Theatrhythm Final Bar Line z gigantyczną biblioteką. Gdyby rzeczywiście Samba de Amigo: Party Central wyszła w okolicy premiery konsoli, to byłaby o wiele cieplej przeze mnie przyjęta. W moim serduszku pozostanie średniakiem z niewykorzystanym potencjałem. A szkoda, bo przez pierwsze godziny bawiłem się wybornie.


Podsumowanie

Zalety

  • + przyzwoita liczba
  • + bardzo dobra optymalizacja
  • + przeróżne tryby gry (solo, lokalnie, online)
  • + elementy graficzne...

Wady

  • - … które niestety momentami przeszkadzają w grze
  • - system progresji jest zbyt prosty
  • - mechanika „marakasów”, choć fajna, to nie stanowi znacznego wyzwania
  • - brak możliwości gry za pomocą jednego Joy-Cona
  • - brak polskiej wersji językowej

6

Wyświetleń: 793

Redaktor

Damian "Dadaista" Filipkiewicz

Z zamiłowaniem śledzę wszystkie informacje i pogrywam różne produkcje na Nintendo Switch oraz PC. Nie mam ulubionego gatunku gier, a przez te lata przewinęły się dziesiątki, z którymi świetnie się bawiłem. Zręcznościówki, strzelanki, karcianki, strategie, RPG'i nie są mi straszne. Na co dzień pracuję jako programista. Lubię kawę z mlekiem, moim spirit animal jest Slowpoke i należę do Ravenclaw.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *