Hero SprzętRecenzja
Hero SprzętArtykuł

Pad od Gamecube na twoim Switchu – Recenzja NYXI Wizard Wireless Joy-pad

Każdy gracz ma swój ulubiony kształt pada. Jedni wolą ponadczasowy…

11 stycznia 2024

Każdy gracz ma swój ulubiony kształt pada. Jedni wolą ponadczasowy kształt kontrolerów od Playstation; inni preferują asymetryczne gałki oferowane przez Microsoft przy Xboxach. Z Nintendo sprawa (jak zwykle) się komplikuje, bo co generacja to zupełnie inny kształt. Wiele osób, które swoją przygodę z firmą z Kioto zaczęło jeszcze w latach 90., ma jednak najlepsze wspomnienia z jednym z dziwniejszych kształtów jakie zaserwowało nam Nintendo – padem do Gamecube. Był to pierwszy pad, który zaserwował nam asymetryczne gałki (Microsoft bezwstydnie to ściągnął). Co więcej, nieco dziwny na pierwszy rzut oka rozkład guzików, które na dodatek są różnej wielkości (!), okazał się jednym z wygodniejszych w historii gier, bo pozwalał na bezproblemowe odnalezienie konkretnego przycisku na kontrolerze po kształcie. Niestety, Nintendo w kolejnych konsolach nie odtworzyło już tego doskonałego designu. Na szczęście, na scenę weszło NYXI, które zaserwowało odświeżoną wersję Gamecube’owego szyku dla naszych Switchy.

 

 

Pierwsze wrażenia

 

W moje ręce wpadł do recenzji zestaw zawierający 2 joycony NYXI, zamienne gałki dla analogów, mostek łączący joycony w pada (+ jego „ładowalny” odpowiednik). Moja pierwsza myśl po chwyceniu joyconów spojonych łącznikiem to: nareszcie! Komfortowy pad dla osób z dużymi dłońmi. Padzik od NYXI idealnie układa się w rękach dorosłej osoby, czego nie można powiedzieć o Joyconach zaserwowanych nam przez Nintendo – kto po dłuższej sesji gry na oryginalnych nie odczuwa bólu dłoni, niech pierwszy rzuci kamieniem.

 

 

Plastik użyty do produkcji zdaje się być wysokiej jakości. Na plus jest też stanowczo to, że nic nie skrzypi i nie trzeszczy, a to częsta zmora kontrolerów od firm trzecich. Umiejscowienie guzików idealnie odwzorowuje to, które mieliśmy w Gamecube, i dla kogoś, kto ma doświadczenie z konsolami retro, momentalnie będzie znajomy. Będzie to pewnie gratka szczególnie dla entuzjastów Smasha, którzy od lat preferują ten układ kontrolera. Co ciekawe, sam pad jest w sumie sporo większy od oryginalnego kontrolera dla Gamecube’a i przypomina dużo bardziej jego bezprzewodowy odpowiednik z epoki, czyli Nintendo Wavebird. Jedyną rzeczą, której z miejsca mi tu zabrakło, jest dedykowane wejście słuchawkowe na padzie; powoli staje się to standardem, więc szkoda, że NYXI nie poszło w tej kwestii za ciosem.

 

Graj tak jak chcesz

 

 

Bardziej uważnym czytelnikom z pewnością rzuciły się w oczy dodatkowe przyciski na kontrolerze, a jest ich całkiem sporo. Zacznijmy od tyłu. Na każdym z Joyconów mamy tylni, programowalny przycisk, który można przypisać do dowolnego ze “standardowych” przycisków na padzie. Co jednak bardzo ciekawe, mapowanie nie musi odbywać się 1:1. Możemy tutaj tylni guzik ustawić na całe „makra”, czyli serie wciśnięć przycisków – do imponującej liczby 21 (!) przyciśnięć. Pad zapamiętuje też interwały, w których są one wciskane, co pozwala używać go np. do tego, żeby zapisać różne combo, które używamy w grach. Fatalities w Mortal Kombat nigdy nie były aż tak proste!

 

 

Ale to nie wszystko – oprócz programowalnych przycisków, pad posiada też dość bogaty tryb Turbo. Za jego pomocą możemy ustawić automatyczne, szybkie wciskanie przycisków w trzech trybach – auto, manual i manual-off.

  • Auto: przyciska guzik ciągle, bez naszego wkładu
  • Manual: tylko jeśli wciśniemy i przytrzymamy dany przycisk
  • Manual-off: przestaje go wciskać, jeśli go wciśniemy sami

Choć raczej nie widzę zbyt wielu zastosowań dla tego ostatniego, na pewno na pochwałę zasługuje możliwość dużej customizacji.

 

Niewątpliwym plusem jest też to, że pad nie jest okrojony z funkcji takich jak żyroskop, czy też rumble. I choć niestety nie są aż tak dobrej jakości jak ich odpowiedniki w oficjalnym Pro Controllerze, to nadal świetnie wspomagają precyzję rozgrywki i są sporą zaletą patrząc na często pozbawione ich dzieła konkurencyjnych firm, które produkują nieoficjalne kontrolery dla konsol Nintendo.

 

Analogowy zawrót głowy

 

 

Kolejnym dostosowywalnym elementem w naszym padzie są gałki analogów. Jest to fantastyczny pomysł, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że w oryginalnym padzie do GameCube, obie gałki różniły się od siebie wielkością, co niekoniecznie musi przypaść do gustu każdemu graczowi.

Prosty system wymiany umożliwia łatwe eksperymentowanie – wymiana gałki nie zajmie więcej niż minutę i nie wymaga ani śrubokręta, ani żadnych innych narzędzi. Co więcej, NYXI może pochwalić się swoim własnym designem analogów, który wykorzystuje tzw. efekt Halla. W praktyce oznacza to, że wychylenia są mierzone za pomocą pola magnetycznego. Eliminuje to niestety dość popularny problem z „driftem” joyconów, który nigdy nie wystąpi w przypadku tych analogów. Jest to niewątpliwie ogromna zaleta składająca się na długowieczność naszego kontrolera.

 

Retro granie dla nowej ery

 

 

Trzeba przyznać, że pad NYXI Wizard to kawał solidnej elektroniki. Dużych mankamentów właściwie tu nie ma, a liczne plusy sprawiają, że jest to pad, do którego z pewnością będę wracał, i to nie raz. Główne pytanie, jakie kupujący muszą sobie zadać, to czy lubią gamecubowy układ przycisków – jeśli tak, można kupować w ciemno.

 

 

Podziękowania dla NYXI za dostarczenie pada do recenzji.

https://nyxigame.com/

https://www.facebook.com/profile.php?id=100090162309665

https://www.instagram.com/nyxigaming/?hl=en


Podsumowanie

Zalety

  • + Programowalne przyciski z tyłu pada
  • + Tryb turbo
  • + Wymienne gałki analogów
  • + Klasyczny, wygodny kształt pada (szczególnie dla większych rąk)
  • + Żyroskop i rumble
  • + Możliwość podłączenia bezprośrednio do switcha jako Joycony
  • + Solidne wykonanie

Wady

  • - Brak wejścia słuchawkowego
  • - Dziwne umiejscowienie przycisków z tyłu pada
Wyświetleń: 858

Redaktor

Zimny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *