Hero RecenzjeRecenzja
Hero RecenzjeArtykuł

Telewizja wciąga! – recenzja Persona 4 Golden

Nocą, gdy deszcz nagle uderzy w szyby waszych okien, a…

21 lutego 2023

Nocą, gdy deszcz nagle uderzy w szyby waszych okien, a na zegarze zacznie zbliżać się północ, za nic w świecie nie wpatrujcie się we własne odbicie na czarnym ekranie telewizora. Możecie wtedy ujrzeć w nim inną osobę. I choć plotki głoszą, że w takich warunkach zobaczyć można swoją bratnią duszę, to prawda jest zgoła inna… To świat cienia otwiera się przed waszymi oczami. I – nie robiąc sobie nic z ludzkiego życia – prezentuje swoje przyszłe ofiary. Persona 4 Golden zawitała na Nintendo Switch i naprawdę ostrzegam: wciąż straszliwie wciąga.

 

Persona na Nintendo Switch!

 

Altus uraczył nas w styczniu dwoma klasykami ze świata PersonyPortable oraz recenzowanym tu aktualnie Golden. Premiera „czwórki” odbyła w 2008 roku i od tamtej pory tytuł zdobył serca graczy na całym świecie. Potwierdzają to kolejne reedycje tytułu, które miały miejsce w 2012, 2020 oraz aktualnie – 2023 roku. Dzięki temu gracze różnych pokoleń i o preferencji konkretnych platform mają okazję poznać bohaterów tej angażującej opowieści. Tak – opowieści, bo grzechem byłoby przedstawić Personę 4 Golden tylko jako zwykłego jRPGa. Na dodatek poza główną serią mieliśmy okazję poznać postacie z tej części już wcześniej, w niedawno odświeżonej bijatyce Persona 4: Arena Ultimax.

 

 

Co nieco o fabule

 

Seria krwawych zbrodni zakłóca spokój w wiosce Inaba tuż po przybyciu do niej naszego bohatera. Ten jako nowy uczeń liceum Tosagami dość szybko znajduje przyjaciół. Młodzi, pełni zapału licealiści postanawiają samodzielnie przeprowadzić śledztwo w związku z morderstwami, które nawiedziły wioskę. Zainteresowani tutejszą legendą o „Midnight Channel” odkrywają, że w deszczową noc, dokładnie o północy, w ekranie telewizora można ujrzeć sylwetkę osoby, która wkrótce po tym ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Co więcej – można przedostać się na drugą stronę wyświetlacza i ocalić niewinne ofiary przed tragedią. Wiąże się to jednak z pewnym ryzykiem. Grupa nie zastanawia się długo, chodzi tu bowiem o ludzkie życie!

 

 

I tak rozgrywka przeplatać się będzie pomiędzy światami, łącząc w sobie zarówno mroczne i tajemnicze wątki odkrywanych lochów po drugiej stronie ekranu, jak i zwykłego licealnego życia na co dzień. Możemy spędzać czas w dowolny sposób: pracując, ucząc się, rozmawiając z przyjaciółmi. A wszystko to nie pozostanie bez wpływu na rozgrywkę – jedne aktywności zwiększają umiejętności, inne pozwalają uzyskać przedmioty, a jeszcze inne zawężają więzi z innymi bohaterami, co może przekładać się na sprawniejszą walkę w lochach. Te z kolei – w miarę postępów w grze – rozszerzają się i wzbogacają o potwory wykreowane z mrocznych, stłumionych myśli potencjalnych ofiar mordercy.

 

 

Czas jest cenny…

 

Jednak bycie jednocześnie licealistą i bohaterem nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać. Persona 4 działa na zasadzie ograniczenia czasowego. Czas gry kończy się wraz z zakończeniem roku szkolnego. Daty i terminy są tu niezwykle ważne, ponieważ nie tylko trzeba sprostać zadaniom szkolnym i osobistym, ale także uratować potencjalne ofiary. Określony schemat czasowy wzbogacony o warunki pogodowe informuje nas o tym, ile czasu jeszcze zostało, by kogoś uratować. Zabieg ten umacnia przekonanie, że wszelkie podejmowane przez nas decyzje wpływają na przebieg wydarzeń.

 

 

Tradycyjny jRPG

 

Jako lider powstałej licealnej grupy dochodzeniowej naszym zadaniem będzie przeszukiwanie losowo generowanych lochów w świecie cienia. W celu uratowania potencjalnych ofiar należy pokonać odpowiedniego bossa, zanim w świecie cienia opadnie mgła. Z napotkanymi przeciwnikami przyjdzie nam walczyć w tradycyjny, turowy sposób. Choć raczej unikam gier z mechaniką turowego wyprowadzania ciosów, to w tym przypadku sama historia wciągnęła mnie tak, że chciałem tylko więcej i więcej, przez co do niezbyt lubianego mechanizmu szybko się przyzwyczaiłem.

 

 

Seria Persona znana jest z nadprzyrodzonych reprezentacji projektowanego „ja” bohaterów, czyli person. Posiadają one zestaw mocnych oraz słabych cech, a także umiejętności, które mogą się zmieniać i ewoluować wraz z nabieraniem przez nie doświadczenia. Główny bohater posiada unikalną zdolność do wzmacniania się różnymi personami. Dzięki temu można przygotować się nieco lepiej do walki z wybranym przeciwnikiem. Dodatkowo dzięki systemowi łączenia person możemy stworzyć całkiem nową – potężniejszą. I tu właśnie m.in. powiązania społeczne, które będziemy rozwijać, mogą wzmacniać naszego duchowego kompana.

 

 

Powoli do przodu

 

Sam początek gry dla wielu osób może być „przegadany”. Warto jednak dać szansę tym dialogom, aby móc zanurzyć się w historii i poznać napotkanych bohaterów. Z czasem dialogów będzie coraz mniej na rzecz akcji, na którą warto czekać. Na dodatek my sami będziemy z czasem coraz mniej prowadzeni przez grę za rączkę. Mnogość możliwości, jakie tytuł oferuje, wymaga jednak opanowania. Dla mnie „wprowadzenie” było jak najbardziej zrównoważone czasowo.

 

 

Wersja 2023

 

Gracze, którzy wcześniej nie mieli okazji zapoznać się z tytułem, mają ku temu świetną okazję. W odświeżonej wersji gra jest o wiele bardziej przystępna niż w pierwowzorze. Możliwość wyboru poziomu trudności, płynne 60 klatek na sekundę przez większość czasu, pomijanie przerywników czy możliwość zapisywania gry w każdej chwili, to drobne, choć robiące sporą różnicę udogodnienia. Oprawa graficzna na Nintendo Switch, zarówno w wersji przenośnej, jak i na dużym ekranie, prezentuje się bardzo dobrze, choć znak czasu jest mocno wyczuwalny. Filmowe przerywniki sprawiają, że jako gracz czujemy się jak przy interaktywnym anime, gdzie w końcu to my możemy decydować o losach bohatera. Nie powinniście się obawiać zbyt mrocznego klimatu, ponieważ gra jest w zasadzie dość kolorowa, a głównym wątkiem historii nie są morderstwa, tylko barwne postacie, które w takcie pobytu w Inabie staną się naszymi ulubionymi kompanami. Mnie historia przedstawiona w Persona 4 Golden wciągnęła bez reszty.

Cena w eShopie: 89,00 zł

Podziękowania dla CENEGI za dostarczenie gry do recenzji.

 


Podsumowanie

Zalety

  • + znakomicie poprowadzona historia
  • + bohaterowie, którzy zapadają w pamięć
  • + dobrze zrealizowany i usprawniony względem pierwowzoru port
  • + można oprzeć strategię walki na wybieraniu odpowiedniej persony
  • + ograniczony czas buduje dodatkowe napięcie
  • + dubbing w wersji angielskiej i japońskiej

Wady

  • - oprawa graficzna się zestarzała
  • - bieganie po lochach w końcu zacznie nużyć
  • - długie wprowadzenie może zniechęcać
  • - brak polskiej wersji językowej

8.0

Wyświetleń: 2271

Redaktor

Jakub Malik

Dobre historie przyciągają mnie do siebie w grach, serialach i książkach. Mam słabość do gier retro i grafiki pixel art. Każdego roku z nadzieją wyczekuję nowych przygód z Księciem Persji. A poza tym wszystkim tańczę z ogniem, trenuję i realizuję się w doktoracie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *